Maciej Dobrowolski

Mieszkańcy Łazu wciąż protestują przeciwko trasie obwodnicy

Od lata 2018 roku na wielu domach w miejscowości Łaz wiszą banery informujące o proteście Fot. Mariusz Kapała Od lata 2018 roku na wielu domach w miejscowości Łaz wiszą banery informujące o proteście
Maciej Dobrowolski

Mieszkańcy Łazu (gmina Zabór) wciąż protestują przeciwko planowanemu przebiegowi drogi wojewódzkiej 282, która ma być częścią trasy prowadzącej do nowego mostu w Milsku. Przegrali pierwszy proces w Samorządowym Kolegium Odwoławczym, ale się nie poddają.

Wielu mieszkańców nie chce odpuścić tematu budowy nowej obwodnicy. Dlaczego? Bowiem jej przebieg, ich zdaniem może zburzyć spokój, na który pracowano tutaj latami. O budowie nowej drogi mieszkańcy Łazu dowiedzieli się, kiedy w lecie 2018 r. w miejscowości pojawili się geodeci, którzy prowadzili pomiary na ich działkach. Mieszkańcy sami przyznają, że o obwodnicy mówiło się już od bardzo wielu lat, rozważano wiele wariantów, ale niewiele z tego wynikało… Teraz, w ich opinii, wybrano opcję niekorzystną dla osób mieszkających w Łazie, a informacja dotycząca projektu była lakoniczna i niedostateczna.

W 2018 roku mieszkańcy złożyli do SKO skargę, nie zgadzając się na umiejscowienie ronda oraz przebieg samej obwodnicy. Przegrali to postępowanie. Ale nie zamierzają się poddawać. Teraz napisali nowy wniosek.

- Występuję w imieniu mieszkańców. Złożyłem do SKO skargę dotyczącą decyzji środowiskowej wójta. Moim zdaniem w tej kwestii doszło do pewnych uchybień - twierdzi radny Ryszard Bigaj. Co ma na myśli? - Dziś już wiemy, że budynki mieszkalne znajdują się 41 metrów od trasy, a nie tak jak zapisano w projekcie 53 metry. Droga planowanej obwodnicy ma przebiegać zbyt blisko działek mieszkańców, część z nich dzieli wręcz na pół. Już w 2006 roku składaliśmy uwagi dotyczące planowanej obwodnicy Łazu. Wtedy zapewniono nas, że trasa nie będzie przebiegać bliżej niż 600 metrów - podkreśla radny Bigaj. I jednocześnie proponuje alternatywny przebieg całej drogi. Obwodnica miałaby się zaczynać przy skrzyżowaniu na Przytok i Droszków i przebiegać w pewnym oddaleniu od budynków mieszkalnych w Łazie.

- Od dawna sygnalizowaliśmy problem. Nie zgadzam się z zarzutem, że nie uczestniczyliśmy w konsultacjach. Jeśli przejrzy się protokół spotkań, to wyraźnie widać, że zostaliśmy po prostu zakrzyczani. Chcielibyśmy, aby teraz uwzględniono nasze zdanie - twierdzi Marcin Wójcik, mieszkaniec Łazu.

- Nie jesteśmy przeciwko budowie drogi oraz nowego mostu, ale jednocześnie chcemy, żeby przez Łaz nie przejeżdżało 12 tys. samochodów dziennie. Bo o takich liczbach mówimy po ewentualnym uruchomieniu przeprawy. W tej sprawie nie spoczniemy - zapowiada radny Bigaj.

Co na to urząd marszałkowski, który nadzoruje inwestycję? - Na etapie opracowywania koncepcji programowej budowy mostu przez rzekę Odrę wraz z budową drogi wojewódzkiej nr 282, Zarząd Dróg Wojewódzkich w uzgodnieniu z wójtem Zaboru, zorganizował konsultacje społeczne, które odbyły się 18 listopada 2015 roku - twierdzi Jarosław Flakowski wicedyrektor departamentu infrastruktury i komunikacji. - Na konsultacjach mieszkańcy m.in. miejscowości Łaz mogli zapoznać się z planowanym nowym przebiegiem trasy. Wówczas nikt nie podnosił zarzutu, że planowana droga będzie przebiegać zbyt blisko miejscowości. Ponadto na etapie postępowania dotyczącego wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach wójt wydał sześć obwieszczeń - tłumaczy Flakowski. I jednocześnie dodaje, że ZDW uważa wniosek radnego Bigaja za bezzasadny. Zdaniem urzędu nie będzie miał on wpływu na harmonogram prowadzonych prac.

Maciej Dobrowolski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.