Natalia Dyjas

Miliony na ożywienie Zielonej Góry. Szykują się wielkie zmiany!

Tomasz Połczyński z  ZGKiM podwiesza winorośla i jako zielonogórzanin jest zadowolony, że Winne Wzgórze się zmieni. Fot. Mariusz Kapała Tomasz Połczyński z ZGKiM podwiesza winorośla i jako zielonogórzanin jest zadowolony, że Winne Wzgórze się zmieni.
Natalia Dyjas

Oj, szykują się wielkie zmiany! Wypięknieją tereny ul. Osadniczej, Wzgórza Braniborskiego. A o przyszłości tych miejsc mogą zadecydować mieszkańcy.

- Czym jest rewitalizacja? - zastanawia się Mariusz Kwiatkowski, dr hab. prof. UZ z Instytutu Socjologii. - Inaczej możemy to nazwać ożywianiem.

A dokładnie ożywianiem terenów z problemami społecznymi czy gospodarczymi. Tyle z teorii. A jak to wygląda w praktyce? Miasto pozyskało miliony złotych z funduszy zewnętrznych na odnowienie najbardziej zaniedbanych terenów. Teraz wyznaczony obszar zmian ma się powiększyć o: rejon Wzgórza Braniborskiego, dolinę Złotej Łączy oraz teren Wzgórz Piastowskich. Mieszkańcy mogą decydować o przyszłości tych fragmentów miasta. I... już zgłaszają pierwsze wątpliwości.

- Czy ktoś robił rozeznanie w śródmieściu?- pytała na spotkaniu z urzędnikami mieszkanka placu Matejki, który też doczeka się zmian. - Planowane 50 miejsc parkingowych to zdecydowanie za mało. Wieczorem nie mamy gdzie parkować!

- Mamy pieniądze na naprawę, remonty zaniedbanych od lat terenów. Takiej drugiej szansy już nie będzie. Tymczasem chcemy je wydać na centrum miasta, a inne rejony?! – zadzwoniła do nas pani Halina z ulicy Objazdowej. – Przecież nasza okolica jest zapomniana przez wszystkich. A to też jest miasto. I to wcale niedaleko od ratusza.

Okazuje się jednak, że w ramach programu rewitalizacji nie tylko swój wygląd zmienią okolice teatru, filharmonii, ale także te bardziej odległe.

Na ostatnim spotkaniu w Szkole Podstawowej nr 15, dotyczącym właśnie ożywienia zdewastowanych terenów, padło wiele pytań o zapomniane do tej pory okolice ulicy Objazdowej, Foluszowej czy Osadniczej. Czy program, na który miasto chce przeznaczyć aż 50 milionów złotych z Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych, stanie się dla nich szansą na ożywienie?

- Mieszkam na ulicy Lisiej - mówiła podczas konsultacji jedna z mieszkanek. - Co dalej z budynkiem starej mleczarni? Ten teren od lat jest zaniedbany. Czy wreszcie się coś zmieni?

Przypomnijmy, że budynek ten od lat niszczeje, a w styczniu tego roku doszło tutaj do pożaru. Jednak teren ten nie należy do miasta, jest własnością prywatną. A urząd może zmienić tylko ten obszar, którym zarządza. Jednak jest zielone światło dla zmian.
- Teren mleczarni został sprzedany przez syndyka - informuje Małgorzata Maśko-Horyza. - Firmie, która raczej pójdzie w zabudowę mieszkaniową.

Część zielonogórzan zauważyła też, że od lat nikt nie pamięta o terenach pomiędzy blokami przy ul. Lisiej.
- Co z boiskiem w okolicy szkoły? - pytali obecni na spotkaniu mieszkańcy.

- Czy jest możliwość stworzenia siłowni na świeżym powietrzu? W innych rejonach miasta jest to możliwe. A u nas jakoś nie... - zauważyła mieszkanka ul. Lisiej.

Miasto przekonało, że powstanie takiego miejsca rekreacji jest możliwe. Wystarczy tylko chęć mieszkańców i trochę uporu, by takie rejony wreszcie doczekały się remontu. Tak przecież dzieje się w różnych częściach Winnego Grodu.

Pierwsze konsultacje za nami. Kolejne? Już w najbliższy poniedziałek, 27 marca, w SP nr 7, przy ul. Braniborskiej o godz. 17.30. Ostatnim wydarzeniem stanie się piknik na Wzgórzach Piastowskich 1 kwietnia w godz. 13.00-16.00. Będzie miał on podobną formę, jak ten zorganizowany w Dolinie Gęśnika. I w tym przypadku mieszkańcy będą mieli szansę wyrażenia swojej opinii, co do przyszłości terenów zielonych.

- Konsultacje przeprowadzamy do 3 kwietnia zarówno w formie spotkań, jak i drogą elektroniczną - wyjaśniają przedstawiciele urzędu miasta. - Potrzebne informacje można też znaleźć na stronach internetowych urzędu w zakładce „rewitalizacja”.

- Ustalenie tego, co by miało się w danej okolicy zmienić, nie będzie możliwe bez udziału mieszkańców - podkreśla wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk. - To będą projekty żmudne, w których wezmą udział: zarówno Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, wspólnoty, mieszkańcy, szkoły i prywatni właściciele wskazanych miejsc.

Warto tu też podkreślić, że na początku mówiło się o rewitalizacji tylko śródmieścia i parków. Jak to się więc stało, że teraz zmiany dotrą i do innych rejonów miasta?

- W trakcie rozmów pojawiły się głosy mieszkańców, by na nowo zbadać potrzeby miasta i granice obszaru rewitalizacji - mówi Małgorzata Maśko-Horyza z urzędu miasta. - Dlatego dołączyliśmy do tych terenów obszar Wzgórza Braniborskiego, Wzgórz Piastowskich i Złotą Łączę.

Nie oznacza to, że planowane modernizacje placów i parków zmienią swój zakres.

Rewitalizacji doczekają się takie miejsca jak: Plac Matejki, Plac Teatralny, przy którym powstanie scena letnia czy okolice Filharmonii (tu mają powrócić fontanny, przy których odbywać się będą otwarte koncerty). Odnowy doczekają się też tereny zielone, w tym Park Sowińskiego i Park Winny - powstaną kaskady, nowe, dobrze doświetlone drogi. A stary, rozsypujący się murek, zostanie zastąpiony granitowym.

Rewitalizacji nie doczeka się w najbliższym czasie Park Tysiąclecia, choć wcześniej mówiono, że jego odnowienie może nastąpić jeszcze w tym roku.

- Mieliśmy duży konflikt społeczny związany z zagospodarowaniem Parku Tysiąclecia - mówi wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk. - Część mieszkańców uważała, że trzeba go zrealizować według koncepcji, która powstała przed trzema laty. Część twierdziła, że ten projekt nie wpisuje się w potrzeby pacjentów, rehabilitujących się w szpitalu. Do tego doszły jeszcze pomysły z budową tężni...
Jednak jak przekonują przedstawiciele miasta 8 proc. z 50 mln zł z ZiT-ów jest zarezerwowanych do końca 2018 roku. Te pieniądze pozwolą więc odnowić Park Tysiąclecia za... dwa lata.

Tomasz Połczyński z  ZGKiM podwiesza winorośla i jako zielonogórzanin jest zadowolony, że Winne Wzgórze się zmieni.
Mariusz Kapała Tomasz Połczyński z ZGKiM podwiesza winorośla i jako zielonogórzanin jest zadowolony, że Winne Wzgórze się zmieni.
Natalia Dyjas

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.