Miłość w Gorzowie to nie taka prosta sprawa

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rusek
Tomasz Rusek

Miłość w Gorzowie to nie taka prosta sprawa

Tomasz Rusek

Więcej aktów urodzin, więcej małżeństw i więcej rozwodów - taki był 2016 r. A państwo Wieteccy świętowali w nim 50-lecie ślubu!

- W tym roku będzie już 51 lat po ślubie - szybko liczy Józef Wietecki, mąż pani Krystyny.

- Kawał czasu! Ponad pół wieku - zagaduję.

- Tak, sporo lat minęło - dodaje pan Józef.

- Czyli można żyć razem, pokonywać trudności i się nie rozwodzić? - dopytuję.

- Jak widać można. Trzeba być cierpliwym, szanować się, nie poddawać, mieć podobne zainteresowania. Miłość, bycie razem, to nie taka prosta sprawa - przyznaje J. Wietecki.

Ten sam przepis

Widać to w danych za 2016 r., jakie przygotował gorzowski Urząd Stanu Cywilnego. Co prawda ślubów było w nim 536 (rok wcześniej 526), ale rozwodów aż 289 (poprzednio 215). Czyli wskaźnik rozstań w Gorzowie skoczył jeszcze bardziej, a i tak był - według danych Głównego Urzędu Statystycznego - najwyższy w Polsce!

A skoro o rozmowach mowa. Przypomnijmy: kierowniczka USC Mirosława Winnicka w rozmowie z „GL” obaliła mit, że małżeństwo można zbudować tylko na udanym seksie i przeciwieństwach (bo się przyciągają). - Gdy rozmawiam z parami, które mają 40, 50 czy 60 lat stażu, za każdym razem mam wrażenie, że nie chodzi przeciwieństwa, tylko o podobieństwo. O dobry związek łatwiej tam, gdzie dwie osoby mają podobne zainteresowania. To może być działka, taniec, czytanie. Cokolwiek, co sprawia, że razem rozmawiamy, wychodzimy, spędzamy czas. Do tego każdy musi jeszcze mieć coś swojego - czas na tylko swoje sprawy i zainteresowania.

Wypisz, wymaluj to przecież ten sam przepis, który podał pan Józef Wietecki.

To na plus

Z dobrych wiadomości: sporządzono więcej aktów urodzeń (1.603, a było 1.526)! To oznacza, że w mieście rodzi się więcej dzieci. A to zawsze sygnał, że rodziny optymistycznie patrzą w przyszłość (i sygnał, że za kilka lat będzie problem z dostaniem się do żłobków i przedszkoli). Najpopularniejszymi imionami dla dziewcząt były: Hanna, Zofia, Julia, Maja, Zuzanna i Lena. A dla chłopców: Szymon, Jan, Jakub, Antoni, Filip i Mikołaj. To niemal te same imiona, co przed rokiem, tylko na innych miejscach, bo poprzednio rządziła Hanna i Antoni (w najbliższym „Głosie Gorzowa” pokażemy maluchy urodzone m.in. w gorzowskim szpitalu - poznacie też ich imiona).

Kolejna pozytywna nowina: USC wystawiło... mniej aktów zgonu: 1.679 zamiast 1.719. Najwięcej zmarłych było żonatych...

Co ważne, w zeszłym roku organizowano też uroczystości z okazji długoletniego pożycia. To właśnie z takiej imprezy pochodzi zdjęcie państwa Wieteckich. W sumie ponad 300 par odnowiło przysięgę. To wzruszające uroczystości. Najczęściej z częścią artystyczną, podziękowaniami i życzeniami od kier. Winnickiej i prezydenta Jacka Wójcickiego.

Tomasz Rusek

Najwięcej moich tekstów znajdziecie obecnie na stronie międzyrzecz.naszemiasto.pl. Żyję newsami, ciekawostkami, inwestycjami, problemami i dobrymi wieściami z Międzyrzecza, Skwierzyny, Trzciela, Przytocznej, Pszczewa i Bledzewa.
To niezywkły powiat, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych (i najciekawszych!) w Lubuskiem. Są tam też wspaniali ludzie, z którymi mam szansę porozmawiać na facebookowym profilu Głos Międzyrzecza i Skwierzyny. Wpadnijcie tam koniecznie. Udało się nam stworzyć wraz z ponad 15 tysiącami ludzi fajne, przyjazne miejsce, gdzie znajdziecie newsy, piękne zdjęcia, relacje z ważnych wydarzeń i - codziennie! - najnowszą prognozę pogody. Bo od pogody zaczynamy dzień.


Staram się pilnować najważniejszych spraw i tematów. Sporo piszę o:


jeziorze Głębokim, o inwestycjach, czy atrakcjach turystycznych, ale poruszamy (MY - bo wiele tematów do załatwienia i opisania podpowiadacie Wy, Czytelnicy) dziesiątki innych spraw. 
Dlatego przy okazji wielkie dzięki za Wasze komentarze, opinie, zaangażowanie i wsparcie.



Zdarza się też, że piszę o Gorzowie. To moje rodzinne miasto, które - tak lubię myśleć - znam jak własną kieszeń. Cały czas się zmienia, rozbudowuje, wiecznie są tu jakieś remonty i inwestycje, więc pewnie jeszcze przez lata nie zabraknie mi tematów!



 


Do Gazety Lubuskiej (portal międzyrzecz.naszemiasto.pl jest jej częścią) trafiłem niemal 20 lat temu. Akurat zakończyłem swoją kilkuletnią przygodę z Radiem Gorzów i Radiem Plus, więc postanowiłem się sprawdzić w słowie pisanym (choć mówione było świetną przygodą). I tak się sprawdzam, i sprawdzam, i sprawdzam. Musicie bowiem wiedzieć, że Lubuska sprzed nastu lat i obecna to zupełnie inne gazety. Dziś, poza pisaniem, robimy zdjęcia, nagrywamy filmy, przygotowujemy relację. Żaden dzień nie jest takim sam. I chyba dlatego tak lubię tę pracę.

Lubię też:



  • jazdę na rowerze

  • pływanie

  • urlopy

  • gołąbki

  • seriale

  • lenistwo



nie przepadam za:



  • winem

  • górami

  • ogórkową

  • tłumem

  • hałasami

  • wczesnym wstawaniem (aczkolwiek nieźle mi wychodzi!)



OK, w ostateczności mogę zjeść ogórkową.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.