Mirkowi do szczęścia potrzeba 124 tys. zł

Czytaj dalej
Fot. archiwum prywatne
Sandra Soczewa

Mirkowi do szczęścia potrzeba 124 tys. zł

Sandra Soczewa

- Zapytałam ostatnio Mirka, jakie jest jego największe marzenie, a on odpowiedział, że chciałby mieć ręce - mówi Monika Stegeman.

- To bardzo wartościowy chłopak. Jest otwarty na świat i stara się być ponad to, co go spotkało - mówi Monika Stegman, która jest wychowawczynią Mirka w Sulęcińskim Ośrodku Szkolno - Wychowawczym.

Mirek Nadobnik ma 22 lata. Zaraz po urodzeniu lekarze stwierdzili u niego całkowity brak kończyn dolnych i szczątkowe kończyny górne. Jeszcze jako maluch Mirek też dużo chorował, co również odbiło się na jego kondycji.

Przez chwilę Mirek wiedział, jak to jest mieć ręce. - To było kilkanaście lat temu. Znalazł się sponsor i ufundował protezy, ale - po pierwsze - były one niezwykle ciężkie, a po drugie - chłopak z nich wyrósł - tłumaczy Stegman.

Pani Monika pracuje z Mirkiem od 8 lat i są bardzo zżyci. To właśnie ona zaraziła Mirka miłością do plastyki, do tworzenia. I 22-latek swoją pasję realizuje, a prace wykonuje, trzymając w ustach pędzel albo wykorzystując niewykształcony palec w kikucie lewej kończyny górnej. Mimo wszystkich przeciwności Mirek bierze udział w konkursach plastycznych nawet na szczeblu międzynarodowym i to z powodzeniem!

- Kiedy zdradził mi, jakie jest jego marzenie zaczęłam działać. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym go zawieść - mówi wychowawczyni.
Na początek pani Monika zainteresowała Mirkiem jedną z fundacji, żeby chłopak mógł liczyć na 1 proc. podatku, ale to i tak mało. - Potrzebujemy 124 tys. zł - mówi kobieta.

Też chcesz się włączyć w akcję Ręce dla Mirka, zadzwoń: 512 028 690

Wieści o działaniach pani Moniki szybko rozniosły się po Sulęcinie. Grupa mieszkańców stwierdziła, że w zebraniu tak dużej kwoty pomoże koncert charytatywny. - W planach mamy koncert, bal, mecz i wiele innych pomysłów. Akcja: Ręce dla Mirka to teraz cel naszego życia - mówią organizatorzy.

Lokalni muzycy już się włączyli. Wierzą, że nie tylko oni będą chcieli pomóc utalentowanemu Mirkowi. - Mirek jest bardzo otwartą osobą, której nie sposób nie lubić. Razem osiągniemy cel - mówią. O dacie koncertu i innych wydarzeń napiszemy w „GL”.

Sandra Soczewa

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.