Jakub Roszkowski

Mistrzynie olimpijskie przyjadą do Koszalina. Polska - Rosja w czerwcu

Mistrzynie olimpijskie przyjadą do  Koszalina. Polska - Rosja w czerwcu
Jakub Roszkowski

W reprezentacji Polski o awans do mistrzostw świata zagrają aż trzy koszalinianki

Najważniejsze: od dziś rozpoczyna się sprzedaż biletów na to wyjątkowe spotkanie. W piłkę ręczną, o awans do mistrzostwa świata w Niemczech, zagrają u nas 15 czerwca - a więc dokładnie za miesiąc - reprezentacja Rosji, czyli aktualne mistrzynie olimpijskie, oraz reprezentacja Polski, do składu której selekcjoner powołał aż trzy zawodniczki z Koszalina: Monikę Michałów, Romanę Roszak i Hannę Sądej.

- Nie ma więc wątpliwości, że będzie to wydarzenie bez precedensu. Do naszej hali sportowej wejdą tego dnia dokładnie 3 tysiące kibiców. Bilety są po 45 zł (normalne) i 20 zł (ulgowe). Zachęcam do szybkiej decyzji, ponieważ z doświadczenia wiem, że za kilka dni po biletach pozostanie już tylko wspomnienie - zauważa Łukasz Bednarek, dyrektor koszalińskiej hali widowiskowo-sportowej. Nie ukrywa, że to jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych w mieście od lat. - Aktualnego mistrza olimpijskiego w sportach drużynowych jeszcze przecież nigdy nie gościliśmy w Koszalinie - podkreśla Bednarek.

Dziś o godz. 12 w hali zaplanowana została konferencja z udziałem Henryka Szczepańskiego, wiceprezesa Związku Piłki Ręcznej w Polsce.

Jakub Roszkowski

Białogard, Mielno i okolice, ale także Koszalin i powiat koszaliński to miejsca, o których piszę przede wszystkim. Analizuję rynek paliw w regionie, trzymam rękę na pulsie w sprawie szeroko rozumianego biznesu, ale także pogody i wakacji nad morzem. Bo wiadomo, Mielno to obok Kołobrzegu i Gdańska najczęściej odwiedzana miejscowość nadmorska w kraju. 


Pod moją "opieką" są również koszalińscy, mieleńscy i białogardzcy samorządowcy. Jeśli coś zmalują, nabroją lub popsują albo wręcz przeciwnie, zrobią coś naprawdę dobrego, ja o tym napiszę. 


 


W Głosie Koszalińskim pracuję od 2000 roku. To właściwie moja pierwsza i jak na razie jedyna praca. To moja siostra chciała zostać dziennikarzem. Ostatecznie to jednak ja poświęciłem temu zajęciu już ponad połowę życia.


 


Jestem domatorem i naprawdę najlepiej czuję się w swoim domu. Może to dlatego, że po intensywnym dniu w gazecie potrzebuję wyciszenia...    


 

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.