Marek Białowąs

Mój sposób na radość

Marek Białowąs

Kolejarze wzięli się za remont dworca. Nigdy nie przepadałem za jego widokiem, bo moim zdaniem architekt, który go projektował, musiał być totalnym leniem.

Po niedawnej modernizacji tego gmachu i ukończeniu trwającego remontu peronów miejsce zyska w oczach turystów. Mnie jednak marzy się dworzec z prawdziwego zdarzenia, czyli taki, w którym jest dużo... podróżnych. A dziś, za wyjątkiem momentów przyjazdu najpopularniejszych pociągów, dworzec zionie pustką. Żeby go zapełnić, potrzebne są połączenia konkurencyjne cenowo do jazdy samochodem.

Pod koniec minionych wakacji próbowałem do domu wrócić koleją. Pani w informacji krakowskiego dworca zaproponowała mi 16-godzinną podróż z trzema przesiadkami. Opadły mi ręce. Remont dworca cieszy, ale radość byłaby większa, gdybyśmy mieli więcej powodów (czytaj: pociągów), aby go odwiedzić.

Marek Białowąs, dziennikarz

Marek Białowąs

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.