Moja dynia waży już 660 kg!

Czytaj dalej
Fot. Renata Hryniewicz
Renata Hryniewicz

Moja dynia waży już 660 kg!

Renata Hryniewicz

Adrian Sobisiak wyhodował dynię, która według pomiarów ma już 660 kg. Wciąż jednak rośnie. Po zerwaniu jej waga może przekroczyć nawet 700 kg!

Gdy był jeszcze w podstawówce, w sklepie zobaczył opakowanie z nasionami dyni. Instrukcja mówiła o tym, że dynia może ważyć 100 kg. Zaciekawiło go to i poprosił mamę, żeby mu nasiona kupiła. Kiedy wsadził nasiono do gruntu, zaczęło rosnąć. I tak też zaczęła się jego fascynacja dyniami. Za rok znów zasiał i czekał, aż wyrośnie. Powtarzał to latami. A dynie rosły coraz większe...

Czytaj więcej:

  • Jakim cudem dynia jest w stanie ważyć tak dużo? Gdzie tkwi sekret?
  • 660 kg to drugi wynik w historii upraw dyń olbrzymich w Polsce!
Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.