Leszek Kalinowski

Musimy stworzyć Dom na Skraju Tęczy, by Dawid i inni nie stali się niewidzialni

Magda Brówka, prezes stowarzyszenia „Dlaczego Nie” z podopiecznym Dawidem, który w sulechowskim ośrodku jest od wielu lat. Za rok będzie musiał go jednak Fot. Mariusz Kapała Magda Brówka, prezes stowarzyszenia „Dlaczego Nie” z podopiecznym Dawidem, który w sulechowskim ośrodku jest od wielu lat. Za rok będzie musiał go jednak opuścić...
Leszek Kalinowski

Dawid ma 24 lata. Za rok wypadnie z systemu i stanie się „niewidzialny“. Oznacza to, że jedynie rodzice będą się mogli nim zająć. Nie jest w stanie żyć samodzielnie. Cały czas musi być przy nim druga osoba.

Jakże często nauczyciele słyszą:

- Największym moim marzeniem jest to, by moje dziecko odeszło przede mną. Bo kto się zajmie po mojej śmierci?

- Nie zdajemy sobie sprawy, z jakimi problemami muszą się borykać rodzice naszych podopiecznych - mówi Magda Brówka, pedagog ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Sulechowie (placówka podlega staroście zielonogórskiemu). - Najgorsze jest to, że my możemy im pomóc tylko do pewnego momentu. W naszym internacie mieszkają osoby w wieku 7-24 lat. Co potem? Nikogo to już nie interesuje.

Kiedy podopieczny kończy 25 lat, wypada z systemu. Można powiedzieć, że wtedy rozwiązaniem stają się domy pomocy społecznej. Tylko że te osoby, z autyzmem i wieloma innymi sprzężonymi schorzeniami nie nadają się do tych placówek. Podobnie z warsztatami terapii zajęciowej. Zresztą, dostać się do nich wcale nie jest łatwo. Kolejki są bardzo długie. Państwo nie radzi sobie z takimi problemami. Jak mówią w ośrodku, ich podopieczni stają się wtedy „niewidzialni“.

Nauczyciele dobrze znają sytuację rodzin, które oddają im swoje pociechy do internatu. Dzieci przebywają tu 17 lat. Od poniedziałku do piątku. W weekendy wyjeżdżają do domu. Ale i wtedy bywa ciężko. To dlatego pedagodzy, terapeuci i pracownicy ośrodka postanowili w 2012 roku założyć stowarzyszenie „Dlaczego Nie”, by wspomagać rodziców podopiecznych.

Hasłem przewodnim stowarzyszenia są słowa Paulo Coelho: - „Trzeba umieć walczyć o swoje marzenia, ale trzeba też wiedzieć, które drogi są nie do przebycia i zachować siły na przejście innymi ścieżkami”.

Podczas naszej rozmowy co jakiś czas wchodzą podopieczni. Trudno im wytłumaczyć, że tu nagrywa się wywiad. Oni żyją we własnym świecie.

- Może z zewnątrz wygląda to dziwnie, ale nasi podopieczni są tu szczęśliwi, są wśród swoich - podkreśla Magda Brówka, prezes stowarzyszenia. - Staramy się wpierać rodziców i choć raz na miesiąc zająć się ich dziećmi także w weekendy. By mogli spokojnie zrobić zakupy czy pójść do fryzjera.

Stowarzyszenie organizuje też opiekę w czasie wakacji czy zimowych ferii.

- To doraźna pomoc. Ale musimy zrobić wszystko, by pomóc rodzicom tych dzieci, które skończą 25 lat - mówi pani prezes. - Moje dzieci są już dorosłe, stały się samodzielne, wyszły z domu. Mam więcej wolnego czasu. A rodzice naszych podopiecznych? Kiedy syn czy córka kończą 25 lat, mają zrezygnować z pracy, by cały swój czas poświęcać na opiekę dorosłych potomków? I nikt nie ma ich wspierać? Członkowie stowarzyszenia postanowili stworzyć Dom na Skraju Tęczy. Niech ta tęcza, jak most, przeprowadzi ich podopiecznych na drugą stronę... Swą ideą zarażali kogo się dało. I otrzymali nawet propozycję dostania domu w Brzeziu. Wolontariusze bardzo się ucieszyli, ale wkrótce okazało się, że otrzymali prośby o wsparcie od 20 rodziców. Dom jest więc za mały, by sprostać ich oczekiwaniom. Potrzebny jest większy obiekt.

Wypatrzyli taki we wsi Głuchów w gminie Trzebiechów. Kiedyś mieściła się w nim szkoła, która od lat nie działa, a budynek stoi pusty. Wszelkie próby sprzedania obiektu się nie powiodły. Stowarzyszenie zwróciło się do władz gminy o przekazanie domu na szlachetny cel.

- Na zebraniu wiejskim nie wyrazili na to zgody mieszkańcy - mówi wójt Izabella Staszak. - Zależy im na tym, by obiekt sprzedać i w ten sposób pozyskać pieniądze na remonty dróg. Bo ich stan jest bardzo zły.

Budżet gminy jest nieduży, 25 milionów złotych, z czego 11 pochłoną w tym roku inwestycje. A potrzeb związanych z remontem dróg nie brakuje.

Mieszkańcy nie mają nic przeciwko, by Dom na Skraju Tęczy powstał właśnie w Głuchowie, ale chcieliby jednak jeździć po prostych drogach.

Dawna szkoła wraz z działką została wyceniona na 87 tysięcy złotych.

- Tyle musielibyśmy uzbierać, by go kupić, choć może jego wartość spada z czasem, więc może cena będzie niższa - mówi M. Brówka i liczy na wsparcie władz, sponsorów, ludzi dobrej woli. Także wtedy, gdy obiekt znajdzie się już w rękach stowarzyszenia. Potrzebny będzie remont. Rodzice podopiecznych deklarują pomoc, obiecują, że mogą wziąć na ten cel kredyty.

Jak mówi M. Brówka, ten dom może być miejscem szczęścia i radości dorosłych niepełnosprawnych intelektualnie. Aby osiągnąć ten cel zorganizowano zbiórkę na www.zrzutka.pl. Do tej pory zebrano 5,4 tys. zł. Stowarzyszenie „Dlaczego Nie” w Sulechowie liczy też na 1 proc. z podatku oraz na wsparcie w różnej formie od osób, którym los niepełnosprawnych intelektualnie nie jest obojętny.

MATEUSZ PROSI O WSPARCIE
https://plus.gazetalubuska.pl/mateusz-z-klenicy-prosi-o-wsparcie-polowe-swego-zycia-porusza-sie-na-wozku/ar/c1-14026327?fbclid=IwAR2sMUU6MbjY1TMR8bNk4blEfOpOLapDmOPeVQwCJuASQA1DOZwqEHjPjbA

Leszek Kalinowski

Jestem dziennikarzem działu informacyjnego. W "Gazecie Lubuskiej" pracuję od 1991 roku. Najczęściej poruszam tematy związane z Zieloną Górą i oświatą (przez lata prowadziłem strony dla młodzieży "Alfowe bajerowanie" - pozdrawiam wszystkich Alfowiczów rozsianych dziś po świecie). Z wykształcenia jestem magistrem filologii polskiej. Ukończyłem też dziennikarstwo oraz logopedię, a także podyplomowe studia "Praktyczne aspekty pozyskiwania funduszy unijnych".


Dziś zajmuje sie sprawami, dotyczącymi Zielonej Góry i regionu, zwłaszcza interesuja mnie tematy, związane z: 


- budową Centrum Zdrowia Matki i Dziecka, 


https://gazetalubuska.pl/jak-zmienia-sie-centrum-zdrowia-matki-i-dziecka-w-zielonej-gorze-kiedy-zakonczenie-prac/ar/c1-14995845


- rozwojem Uniwersytetu Zielonogórskiego, w tym m.in, medycyny, 


https://gazetalubuska.pl/zielona-gora-mistrzostwa-polski-w-szyciu-chirurgicznym-studentow-medycyny-zdjecia-wideo/ar/c1-14620323


- rozbudową Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze, 


https://gazetalubuska.pl/ale-sie-dzieje-w-szpitalu-uniwersyteckim-zobacz-jak-sie-zmieniaja-rozne-obiekty/ar/c14-15111792


- inwestycjami oświatowymi i poziomem nauczania w szkołach, 


https://gazetalubuska.pl/egzamin-osmoklasisty-z-jezyka-polskiego-za-nami-zobacz-jak-bylo/ar/c5-15028564


- komunikacją miejską i elektrycznymi autobusami. 


https://gazetalubuska.pl/zobacz-jak-zmienia-sie-centrum-przesiadkowe-zdjecia/ga/13729844/zd/32684686


W wolnej chwili lubię popływać, jeździć na rowerze, obejrzeć spektakl teatralny, posłuchać koncertu, zwiedzać mało znane miejsca, poznawać nowych ludzi, od których czerpię wiele pozytwynej energii. 


 

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.