My, dzieci jednej ojczyzny

Czytaj dalej
Fot. Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak

My, dzieci jednej ojczyzny

Eliza Gniewek-Juszczak

Poseł Jacek Kurzępa spotyka się z mieszkańcami lubuskich miast, aby przedstawić projekt Niepodległa, na którego realizację rząd przeznaczył 250 mln zł.

W Nowej Soli i całym regionie promuje Pan projekt Niepodległa. Co to takiego?
Projekt Niepodległa to inicjatywa prezydenta RP doktora Andrzeja Dudy. Dotyczy organizacji obchodów stulecia niepodległości Polski. Rząd przeznaczył na przygotowanie i realizację obchodów 250 mln zł. Tworzymy sztab wojewódzki, który zajmie się tematem w naszym regionie. Będą też komitety powiatowe. W drugiej połowie lipca będzie można zgłaszać do pełnomocników wojewodów projekty wydarzeń na lata 2017 - 2021. Obchody rocznicy powinny łączyć Polaków. Razem z posłami zastanawiamy się, jak my dzieci jednej ojczyzny możemy mieć więcej łączności ze sobą, a mniej niechęci. Dlatego zależy nam, aby stulecie niepodległości kładło pomosty między Polakami.

W których miastach już odbyły się spotkania? Gdzie był najlepszy odbiór inicjatywy?
Wydarzenia tego typu mamy za sobą w Krośnie Odrzańskim, Żarach, Świebodzinie, Sulechowie i Nowej Soli. Przed nami Międzyrzecz, Słubice, Żagań, Sulęcin, Gorzów Wlkp., Strzelce Krajeńskie, Wschowa. Spotkania odbędą się we wszystkich powiatach do 14-15 lipca. Jeśli chodzi o dynamikę spotkań i zaangażowanie uczestników, to wszędzie jest podobnie. Najpierw jest pewne zaskoczenie, oto poseł Rzeczpospolitej przyjeżdża i mówi: „Macie pełne prawo decydować o tym, jak obchody mają wyglądać”. Po pierwszym zaskoczeniu pojawiają się pomysły. Pojawia się też okazja do uporządkowania kalendarza lokalnych imprez, w których uczestniczą liderzy lokalnych społeczności, a przecież nie mogą być w różnym miejscu w tym samym czasie. Rozwiązaniem mogłoby być organizowanie imprez w centralnej miejscowości powiatu na przykład o godzinie 15, a w mniejszych o 11.

W planie w ramach projektu są nie tylko wydarzenia, ale też przygotowanie Wielkiej Księgi Dzieł i Intencji i podpisywanie swego rodzaju listu.
Bulla to dokument, który będą podpisywać wszyscy uczestnicy organizowanych w ramach obchodów wydarzeń, jeśli tylko będą mieli ochotę. Będzie mogła powstać w każdej miejscowości. Będą w niej zapisane przygotowane wydarzenia jubileuszowe. Natomiast księga intencji to taka nadzieja, że każdy z obywateli będzie miał odwagę zrobić coś dla ojczyzny i potwierdzi to wpisem. Na przykład młody człowiek będzie mógł napisać, że będzie dbał o kulturę języka polskiego. Księga i bulla będą deponowane w zacnych miejscach w danych miejscowości, aby były dla kolejnych pokoleń dowodem zrealizowanych działań.

Eliza Gniewek-Juszczak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.