Na alkohol głogowianie wydali prawie 60 mln zł

Czytaj dalej
Fot. Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
Kacper Chudzik

Na alkohol głogowianie wydali prawie 60 mln zł

Kacper Chudzik

To o 4 mln zł więcej niż w 2014 roku. Za to mniej osób skierowano na leczenie odwykowe i mniej trafiło do izby wytrzeźwień.

Biorąc tylko pod uwagę średnią cenę wódki, mieszkańcy Głogowa za tę kwotę kupili około miliona półlitrowych butelek mocnego alkoholu, czyli po 15 butelek na głowę. Na wina i inne napoje mające w swoim składzie od 4,5 do 18 proc. alkoholu przeznaczono 3,7 mln zł. We wszystkich tych przypadkach kwota przewyższa tę wydaną w 2014 r.

Największy wzrost sprzedaży widać w sklepach. Jeśli chodzi o lokale gastronomiczne, to różnice wynoszą po kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Postanowiliśmy zapytać sprzedawców jak wygląda sprawa handlu napojami wyskokowymi w naszym mieście z ich punktu widzenia. Jak się dowiadujemy, faktycznie widoczne jest bardzo duże zapotrzebowanie na tego typu towary.

- I to nie tylko przy okazji świąt takich jak Dni Głogowa, choć wtedy właśnie jest najwięcej kupujących alkohol. Ale w zwykłe dni głogowianie też kupują duże ilości, zwłaszcza piwa - mówią nam sprzedawczynie z jednego ze sklepów przy ul. Grodzkiej. - Pamiętamy takie sytuacje, że w sklepie po prostu zabrakło alkoholu - dodają.

Z jednej strony przytoczone liczby jednoznacznie pokazują, że głogowianie piją więcej, ale też się okazuje, że do izby wytrzeźwień trafia mniej ludzi. W 2015 roku były to 1.846 osób, podczas gdy przed rokiem było ich 1.887. Mniej odnotowano też wniosków do Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Gminy Miejskiej Głogów o skierowanie na leczenie odwykowe. W ubiegłym roku roku wysłano ich 128, a w 2014 r. - 144.

Ale w statystykach Miejskiego Centrum Wspierania Rodziny, które zajmuje się m.in. przeciwdziałaniem nadużywania alkoholu przez mieszkańców, był też odnotowany wzrost.

- W roku 2015 wzrosła liczba osób korzystających z pomocy i wsparcia w grupach terapeutycznych, grupach dla osób współuzależnionych, w punktach konsultacyjnych dla osób uzależnionych, dla osób doświadczających przemocy, w grupach pomocowych AA, oraz Al-Anon - mówi Sylwia Czaplicka-Downar, przewodnicząca gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Autor Kacper Chudzik

Kacper Chudzik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.