Alan Rogalski

Na Dzień Kobiet panie obejrzą grę dziewcząt za darmo. Nic, tylko przyjść!

Czyżby drugi trener InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Robert Pieczyrak pokazywał Paulinie Misiek, jak ma grać z siedlczankami? Fot. Alan Rogalski Czyżby drugi trener InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Robert Pieczyrak pokazywał Paulinie Misiek, jak ma grać z siedlczankami?
Alan Rogalski

W środę, 8 marca, o 18.00 InvestInTheWest AZS AJP zagra ostatni raz w rundzie zasadniczej w hali Akademii im. Jakuba z Paradyża, na ul. Chopina w Gorzowie. Gorzowianki w zaległej 19. kolejce spotkają się z „czerwoną latarnią” ekstraklasy PGE MKK Siedlce, prowadzoną przez selekcjonera reprezentacji Polski, Bułgara Teodora Mołłowa.

Jak przekonuje kapitan kadry narodowej i skrzydłowa gorzowskiego klubu Aleksandra Pawlak, nie będzie to miało żadnego znaczenia. - To jest ligowa potyczka i każda z nas musi myśleć jedynie o tym - przyznaje w rozmowie z nami gorzowianka.

Po sobotnim triumfie nad Wisłą Can-Pack Kraków wydawać by się mogło, że środowy pojedynek dla akademiczek będzie „spacerkiem”. Pawlak i jej klubowe koleżanki tak tego nie traktują. - Jesteśmy zawodowcami. Starciem z Wisłą pocieszymy się może z dwa, trzy dni (śmiech), ale musimy myśleć o tej zaległej kolejce z MKK. Pokonać go i wrócić na tę bezpieczną czwartą lokatę w tabeli - mówiła tuż po zakończeniu sobotniego meczu Pawlak. - Tu nie ma żadnych wymówek. Musimy być skoncentrowane. Trzeba zagrać mądrze i nie dać się ponieść emocje. Siedlczanki to młoda, mniej doświadczona od nas ekipa i należy z nimi trochę inaczej zagrać niż z krakowiankami. Będziemy chciały wykorzystać w tym meczu swoją przewagę pod koszem.

Właśnie pod tablicą zapowiada się bardzo ciekawa rywalizacja. Naprzeciw siebie staną dwie reprezentacyjne środkowe: nasza Magdalena Szajtauer i Karolina Poboży. Gorzowianka znacznie lepiej radzi sobie w obronie, też i w kadrze, za to siedlczanka jest o wiele lepsza w ataku.

W związku z obchodzonym w dniu meczu Dniu Kobiet klub z Gorzowa przygotował dla kibiców niespodziankę. Tę będą mogły zobaczyć spotkanie piątej ekipy ligi za darmo. Inni będą musieli zapłacić. 20 zł kosztuje bilet normalny, a na ulgowy trzeba wydać 10 zł. Warto!

Alan Rogalski

W "GL" przez siedem lat


 


W „Gazecie Lubuskiej” pracowałem od sierpnia 2015 do grudnia 2022 r. Najpierw będąc współpracownikiem, a następnie zostając etatowym jej pracownikiem.

Przed tym współpracowałem z zachodniopomorskim serwisem sportowym „Ligowiec.net” i „Głosem Szczecińskim”. Byłem też dziennikarzem „Kuriera Myśliborskiego” i „Wieści Myśliborskich” oraz redaktorem oficjalnej strony internetowej Klubu Koszykówki King Szczecin. Odbyłem także staż zawodowy w TVP Szczecin. Jestem absolwentem dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Szczecińskiego oraz politologii na tej uczelni.


W "Gazecie Lubuskiej" pisałem o sporcie w Gorzowie i na północy województwa. A więc o koszykarkach AZS AJP Gorzów czy żużlowcach Stali Gorzów. Również o gorzowskich piłkarzach Stilonu i Warty oraz piłkarkach TKKF Stilon Gorzów czy Ladies Soccer Team Gorzów, ale nie tylko. Bo dzieliłem się z Wami swoimi wrażeniami m.in. z dyscyplin olimpijskich, takich jak kajakarstwo (Anna Puławska, Wiktor Głazunow czy Oleksii Koliadych i in.) czy wioślarstwo (Olga Michałkiewicz, Katarzyna Boruch i in.).


Przekazywałem Wam emocje również z innych sportów, także spoza Gorzowa, jak np. z siatkówki w Sulęcinie, kolarstwa w Strzelcach Kraj. czy też saneczkarstwa z Nowin Wielkich. Spotykaliście mnie do tego na biegach i na różnych zajęciach, na których promowany jest zdrowy styl życia. 


A jak nie pisałem o tym, to robiłem zdjęcia czy nagrywałem filmy. I tak jak każdy kibic - zawsze dopingowałem naszych zawodników!


Obsługiwałem np.:



Przygotowywałem też w ramach współpracy z Polskapress materiały dla PZPN m.in.:



Na co dzień wokół futbolu


Jestem instruktorem rekreacji ruchowej oraz trenerem UEFA C piłki nożnej, stąd też jeśli pozwala mi na to czas, z chęcią spędzam go aktywnie, biegając za piłką, głównie z dziećmi.

Z wykształcenia jestem nie tylko dziennikarzem, ale również politologiem, więc nie jest mi obojętna lokalna i krajowa polityka. Ukończyłem "Puszkina", czyli gorzowskie I LO.

Na co dzień mieszkam w oddalonym 40 km od Gorzowa 11-tys. Myśliborzu, stolicy powiatu na Pomorzu Zachodnim. 

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.