Pinkus z Zielonej Góry

Na moje kiepełe: Sąsiad Karol na islam nie przejdzie

Na moje kiepełe: Sąsiad Karol na islam nie przejdzie Fot. archiwum GL
Pinkus z Zielonej Góry

Natknąłem się ze samego rana na Karola, któren spojrzał się na mnie jak na śmierdzące jajo i zaszydził perfidnie:

- Ty zbuku! Wstyd przynosisz Polakom i naszym tradycjom narodowym! Ty byś chciał, jak ten Arab Ali, leżeć do góry brzuchem na poduchach, i tylko byś dziób otwierał na racha-tłukum i inne bakalie, które tobie by do niego wtykały cztery żony?
- O matko! Cztery? Za jakie grzechy?!
- Nie rżnij głupa! Z twojego ostatniego labidzenia w Magazynie wynika, że ty tęsknisz za tym, żeby zostać autentiko muzułmanem! Cha! Cha! Nawet by ciebie obrzezywać nie trzeba, jak to robią muzułmanie! Ty już jesteś prawie muzułmanin!
- Tfu! Karol! Żeby tobie się twoje słowa w (…) zamieniły! I żebyś ty musiał języka drucianą szczotką szorować!
- A co? Boli? Szczera prawda boli? Ona zawsze boli! Popisałeś się ostatnio, jak rdzenny mieszkaniec Afryki! To tam islam idzie jak burza. I nic dziwnego. Kobiety w plemionach afrykańskich zawsze służyły jako dobytek w rodzaju krowy, kozy i innej żywiny. Prawie jak w islamie. Kobieta ma służyć mężowi, koniec i kropka. I ta kropka się Murzynom bardzo podoba i wkrótce cała Afryka będzie muzułmańska.

- Karol! Ty siebie tak nie podniecaj, bo co ciebie ta daleka Afryka obchodzi? Ty się martw Bliskim Wschodem. Syrią, Iranem, Izraelem i nawet Ukrainą. Ty pamiętasz, jak Hitler w 1936 zajął ze swoim wojskiem Nadrenię?
- No.
- A te żołnierze niemieccy to była cywil-banda i łachudry, co nawet giwery nie mieli, a jak który ją posiadał, to do niej patronów nie miał. A Francuzi co? Zamiast pogonić to tałatajstwo, to jeszcze z chorągiewkami ich witali.
- Chcesz powiedzieć, że Putin zrobił to samo z Krymem? Jego wojska też na Krymie witano jako wyzwolicieli. Tylko Tatarzy, jak to muzułmanie, mieli coś na poprzek.

- Wszyscy muzułmanie mają coś na poprzek, bo wierzą w apokaliptyczny koniec świata, jak napisane jest w Koranie. Najpierw będą starcia pomiędzy silami dobra i zła, wojny, przewroty i rozlew krwi, czyli dżihad. Aż przyjdzie Mahdi i wprowadzi świat w erę szczęśliwości. Ale…
- Ale co?
- Ale najpierw musi być zniszczony Izrael!
- Przez kogo?
- Sioma, ten z Nowego Jorku, mówi, że szykuje się Iran, czyli Islamska Republika Iranu, która już ma wzbogaconego uranu na 4 bomby atomowe. A na Izrael wystarczą dwie. Jedna na Jerozolimę, druga na Tel Awiw. A ci, którzy przeżyją, będą musieli pójść na pustynię.

- Mówisz Islamska Republika?
- Tak oni siebie oficjalnie nazywają i są republiką teokratyczną, czyli religijną. Są w niej policja religijna i sądy religijne, które sprawują całkowitą kontrolę nad wszystkimi dziedzinami życia. A odejście od islamu jest karane śmiercią.
- Pinkus! To ja rezygnuję z islamu. I z tych trzech dodatkowych żon, bo jak mi się one nie spodobają i ja zerwę umowę, to mi jakiś Beduin głowę urzeza?!

Pinkus z Zielonej Góry

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.