Natalia Dyjas

Nazwisko miał jakieś na „B”, czyli jak znamy swych radnych w Zielonej Górze

Radni na sesjach chętnie podnoszą rękę. Czy mieszkańcy równie chętnie korzystają z ich pomocy? Fot. Mariusz Kapała Radni na sesjach chętnie podnoszą rękę. Czy mieszkańcy równie chętnie korzystają z ich pomocy?
Natalia Dyjas

Spytaliśmy mieszkańców, czy wiedzą, kto jest ich radnym. Jak się z nimi skontaktować? Okazuje się, że choć bierzemy udział w wyborach, to potem nie zawsze korzystamy z pomocy rajców. A przecież się to nam należy!

- Głosowałam na takiego młodego radnego, sprawdził się, np. działając w ramach akcji Pogromcy bazgrołów - mówi Martyna Błach. - To Paweł Wysocki - podpowiadamy. - O właśnie! - przypomina sobie mieszkanka. - Dużo o nim słyszałam, widać, że coś robi.

- My też głosowałyśmy, ale nazwiska radnego nie pamiętamy.

Pozostało jeszcze 84% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Natalia Dyjas

Dziennikarka zielonogórskiego działu miejskiego. Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańców, sprawy społeczne i kulturalne naszego regionu.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.