Nie brakuje nam zdolnych, młodych kucharzy

Czytaj dalej
Fot. Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak

Nie brakuje nam zdolnych, młodych kucharzy

Eliza Gniewek-Juszczak

Karolina Kalińczuk i Konrad Mostbauer z kl. II TG „Spożywczaka” zakwalifikowali się do etapu wojewódzkiego konkursu pt. „Kulinarna przygoda z makaronem”.

Czy rosnące zainteresowanie gotowaniem wynika z popularności telewizyjnych programów kulinarnych i łowiących talenty młodych adeptów kuchni? Niekoniecznie. Dominik Cedzidło gotowaniem zainteresował się, kiedy miał dziewięć lat. Od tego momentu już wiedział, że będzie uczył się w szkole gastronomicznej. Co roku nie opuszcza żadnego organizowanego w szkole konkursu. – Z roku na rok coraz więcej się uczę. Teraz w szkole już nauczyłem się trzy razy więcej niż w domu od dzieciństwa. To dobra szkoła – cieszy się Dominik. Na konkurs uczeń razem z kolegą Filipem Wojnowskim-Czyżem przygotowali krwisty makaron z grilowanym kurczakiem na czerwonej glebie. – To był pomysł kolegi, nic nie mogliśmy znaleźć, ani w książkach ani internecie, ani od nikogo – podkreśla Dominik.

- Nigdy nie miałam styczności z gotowaniem, stwierdziłam po prostu, że chcę się nauczyć czegoś nowego – przyznaje Oliwia Naganowska. Dwa lata była w tej samej szkole na logistyce, ale w końcu poczuła, że uczy się zawodu, którego nie chciałaby wykonywać w przyszłości i podjęła decyzję o przeniesieniu do klasy gastronomicznej. Podobne odczucia miał też Hubert Promiński. – Zacząłem od mechatroniki w „Elektryku”. Rodzice mnie tam wysłali. Chciałem iść tutaj do szkoły. Tam sobie nie poradziłem, to przeniosłem się tutaj, idzie mi jak trzeba – wyjaśnia Hubert o posturze szefa kuchni. Skąd zainteresowanie kuchnią? – Z miłości do jedzenia – odpowiada ze śmiechem. – Lubię dobrze zjeść, dlatego chcę umieć coś ugotować - dodaje.

Hubert z Oliwią przygotowali na konkurs roladę z piersi kurczaka ze szpinakiem i krewetkami na makaronie pappardelle z sosem ze świeżej kolendry i chili. Podobny przepis młodzi kucharze poznali w telewizyjnym programie. Trochę go zmodyfikowali i zdobyli drugie miejsce w konkursie. Przyznają, że oglądają różne tego typu programy. – W większości tych programów występują ludzie, którzy nie są profesjonalistami. Pokazują, że można wszystko – mówi Hubert, a Oliwia ze śmiechem dodaje, że gdyby miała takie zdolne dziecko jak w jednym z programów dla dzieci, to by już sama w ogóle nie gotowała.

Konrad Mostbauer, który z Karoliną Kalinczuk, wygrali szkolny konkurs i będą reprezentować szkołę w etapie wojewódzkim, mimo że uczy się dopiero w II klasie już pracował we włoskiej restauracji. – Koleżanka interesuje się włoską kuchnią i tak wpadliśmy razem na to, że zrobimy coś w stylu włoskim – mówi skromnie Konrad. To coś to naprawdę tort i to z makaronu samodzielnie wykonanego przez parę uczniów. – Chcieliśmy zrobić coś oryginalnego. Stwierdziliśmy, że nikt nie zrobi czegoś podobnego. Tort był w kolorach flagi włoskiej. Poruszyliśmy wyobraźnię – przyznaje Karolina.

K. Kalińczuk z wałkiemi K. Mostbauer, pierwszy z lewej będą reprezentować szkołę w Szprotawie
Eliza Gniewek-Juszczak K. Kalińczuk z wałkiemi K. Mostbauer, pierwszy z lewej będą reprezentować szkołę w Szprotawie

Trzeba też wyobraźnię mieć, aby zaplanować danie, którego głównym składnikiem będzie czarny makaron. – Jest barwiony atramentem mątwy, inaczej się go gotuje. Czarny kolor sprawia, że chce się spróbować jak smakuje. Ma rzeczywiście inny smak – wyjaśniają autorki potrawy Kamila Nowak i Barbara Wawrowska. – Przygotowałyśmy makaron tagliatelle z pstrągiem łososiowym pieczonym w migdałach i sosem malinowym. Inspiracją był przepis z internetu.

Ale przypaliliśmy sos, był za duży gaz i z cukru zrobił się karmel

Młodzi kucharze ze „Spożywczaka” dzięki konkursowi pokazali też, że potrafią radzić sobie w różnych sytuacjach. – Na początku mieliśmy zrobić muszle z cielęciną, ale nie mogłyśmy jej nigdzie dostać. Dałyśmy zwykłe mielone mięso – mówią Katarzyna Głowacka i Weronika Werner. - Myśleliśmy, że przepis na sajgonki będzie oryginalny i że będzie sukces. Ale przypaliliśmy sos, był za duży gaz i z cukru zrobił się karmel – opowiada Grzegorz Gruszka, który potrawę przygotował z Pawłem Baciem. Przemek Przybyła, który startował z Karoliną Kokot, uspokaja, że błędy w gotowaniu zawsze się mogą zdarzyć. – Zrobiliśmy makaron razowy z grillowanym łososiem, blanszowanymi warzywami. Wysuszyliśmy rybę . Nie można jej piec i smażyć zbyt długo – opowiada Przemek.

Komisja oceniała między innymi: smak, wygląd, stopień trudności oraz sposób podania potraw. Przepisy uczniów można będzie poznać w Tygodniku Nowej Soli w sobotę.

Eliza Gniewek-Juszczak

Opisuję to, co dzieje się w powiecie nowosolskim, ale także to, co dotyczy mieszkańców całego województwa lubuskiego. Ciekawią mnie przepychanki polityczne, przemiany gospodarcze w regionie i emocjonują ludzkie sprawy. Piszę o religii, ale też tym, co się buduje. Lubię odkrywać ciekawostki Nowej Soli, Kożuchowa, Otynia, Bytomia Odrzańskiego i Nowego Miasteczka oraz wielu innych miejscowości. Publikuję artykuły w Gazecie Lubuskiej oraz na portalach www.gazetalubuska.pl i www.nowasol.naszemiasto.pl.
Chętnie napiszę o Twojej sprawie, wydarzeniu, które organizujesz lub sukcesie, którym chcesz się pochwalić.
Skończyłam filologię polską w Zielonej Górze i dziennikarstwo w Poznaniu. W Gazecie Lubuskiej pracuję od 2016 r.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.