„Nie jesteśmy bohaterami. Robimy to, co powinien zrobić strażak”

Czytaj dalej
Fot. Renata Hryniewicz
Renata Hryniewicz

„Nie jesteśmy bohaterami. Robimy to, co powinien zrobić strażak”

Renata Hryniewicz

Dwóch strażaków ze Słubic „po godzinach” uratowało z wypadku kierowcę ciężarówki . - Tu nie ma żadnego bohaterstwa, to normalna czynność, jaką wykonałby każdy inny strażak w takiej sytuacji - mówią skromnie.

Ogniomistrz Piotr Lange z Kowalowa i starszy aspirant Marcin Żałoba ze Słubic we wtorek jechali z 8-letnimi synami Dawidem i Kacprem, i ich kolegą Piotrem, na mecz do Gorzowa. Kiedy od strony Ośna wjeżdżali na drogę krajową nr 22 między Krzeszycami a Słońskiem, zobaczyli przewracającą się ciężarówkę. - Nie wiedzieliśmy, co się dzieje, ale mieliśmy świadomość, że ktoś będzie potrzebował pomocy. Postanowiliśmy podjechać bliżej - opowiada Piotr Lange.

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.