Nie ma stypendium, bo uprawia unihokej

Czytaj dalej
Fot. Józef Piasecki
Józef Piasecki

Nie ma stypendium, bo uprawia unihokej

Józef Piasecki

Dawid Korpan nie miał żadnych szans w starciu z komisją, bo uprawia drużynową dyscyplinę sportu. A promują indywidualne

W zeszłym roku Dawid Korpan otrzymał telefon z urzędu w Kożuchowie z lakoniczną informacją, że nie dostał stypendium sportowego. Na tym się skończyło. Wtedy pogodził się z tym i nie walczył. Poczekał, aby ponownie spróbować. Jednak teraz przez telefon ponownie usłyszał, że nie dostał stypendium. Drugi rok z rzędu.

Jego najbliższa rodzina jest niezadowolona, uważa, że to niesprawiedliwe. Jego mama mówi, że to jest nie fair. Z odpowiedzi na odwołanie, od burmistrza Kożuchowa Pawła Jagaska dowiedział się, że: „Kapituła Nagrody Gminy Kożuchów w roku 2017 podjęła decyzję o nie przyznawaniu stypendiów sportowcom uprawiającym zespołowe dyscypliny sportowe”.

Z Dawidem rozmawiamy, tuż po jego powrocie ze zgrupowania kadry seniorskiej reprezentacji Polski w czeskiej Ostrawie. - Zgrupowanie jest dla nas bezpłatne jednak są koszty dojazdu i wyżywienia. Koledzy z mojego klubu UKS Fenomen Babimost są zaskoczeni, bo dostają tego typu stypendia. Przecież brałem udział w turniejach międzynarodowych, jako zawodnik kadry seniorskiej reprezentacji Polski. W tym roku grałem m.in. na mistrzostwach świata w Rydze, w dwóch najważniejszych spotkaniach – wylicza sportowiec.

Ireneusz Drzewiecki, przewodniczący kapituły przyznającej stypendia sportowe mówi, że w tym roku na same stypendia przeznaczono 18.400 złotych. – Środki finansowe są ograniczone. Przyjęliśmy, że promujemy i nagradzamy przedstawicieli sportów indywidualnych. Otrzymało je dwanaście osób uprawiających m.in. biegi, szachy, karate, judo, warcaby. Wśród nich są także polscy kadrowicze. W przyszłym roku może przyjmiemy inne kryteria – zastanawia się I. Drzewiecki.

Paweł Zwolski, trener prezes klubu piłkarskiego Korona Kożuchów nie ukrywa zaskoczenia. - Nie rozumiem tego, gdyż dobrych sportowców powinniśmy wyróżniać. Pomijanie zawodników sportów drużynowych wygląda jak dyskryminacja. Chciałbym, aby któryś z piłkarzy mógł otrzymać takie stypendium. To bodziec i mobilizacja do treningów - zauważa prezes Zwolski

Józef Piasecki

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.