Łukasz Koleśnik

Nie umiesz wytresować psa? Ona to zrobi za Ciebie

Arleta uwielbia czworonogi. Tresura psów sprawia jej przyjemność. Fot. Archiwum prywatne Arleta uwielbia czworonogi. Tresura psów sprawia jej przyjemność.
Łukasz Koleśnik

Młoda gubinianka, Arleta Plucińska założyła działalność. Niecodzienną, ponieważ chodzi o tresurę psów. Rozmawiamy z mieszkanką Gubina o jej ciekawym pomyśle.

Skąd w ogóle wziął się pomysł na założenie firmy, zajmującej się tresowanie psów?
Zwierzęta są moją pasją odkąd tylko pamiętam. Jako mała dziewczynka chętnie słuchałam opowieści mojej babci Eugenii o jej czworonogach. Wiedziałam, że swoje przyszłe życie chcę z nimi związać. Na początku marzyłam o weterynarii i długo pozostawałam przy tym planie.

Zmiany nastąpiły dopiero w liceum. Wtedy też zaczęłam rozważać inne opcje.

Obserwując różnych ludzi dostrzegłam, że wielu z nich ma różnego rodzaju problemy ze swoimi psami. Tak narodził się pomysł na zostanie treserem. Skończyłam indywidualny kurs tresera psów. Instruktor poświęcał swój czas mnie, a nie wielkiej grupie, dzięki czemu miałam możliwość przećwiczenia każdego zagadnienia, poświęcając na nie tyle czasu, ile potrzebowałam.

W okolicy Gubina jest wielu zwierzolubów. Byłaś w tej grupie, która pomaga zwierzakom?
Niestety nie byłam, w czasie kiedy punkt przetrzymań znajdował się u pani Maternik. Byłam jeszcze zbyt młoda żeby móc tam dotrzeć. Żałuję, że nie miałam tej możliwości.

Co możesz powiedzieć na temat tresury czworonoga? Czy można źle wychować psa?
Tresura pomaga nie tylko człowiekowi, ale przede wszystkim psu w funkcjonowaniu w świecie ludzi. Pokazuje, jakie zachowania są akceptowane. Trzeba je jednak wypracować. Dla psa nie jest oczywiste, że właściciel wcale nie chce żeby ten w przypływie radości skakał na niego, a w chodzeniu na smyczy wcale nie chodzi o wyrywanie ręki właściciela.

Tresura wpływa pozytywnie na rozwinięcie więzi między psem i jego właścicielem.

Owszem, można źle wychować psa. Czasem robimy to nieświadomie, wzmacniając nieodpowiednie zachowania. Nie możemy też od psa wymagać od razu zbyt wiele. Każdy pies - tak jak i człowiek - uczy się w innym tempie i aby danej rzeczy się nauczył, trzeba mu poświęcić tyle czasu, ile potrzebuje. Należy też pamiętać o byciu stanowczym - jeśli pies nie wykona danej komendy, to nie może dostać nagrody za „ładne oczy”.

Arleta uwielbia czworonogi. Tresura psów sprawia jej przyjemność.
Archiwum prywatne Arleta uwielbia czworonogi. Tresura psów sprawia jej przyjemność.

Masz dopiero 20 lat i już prowadzisz własną działalność gospodarczą. Czy ktoś pomaga ci w rozkręceniu własnej firmy?
Mama bardzo mi pomaga, bez niej nie byłoby mi tak łatwo poradzić sobie, zwłaszcza ze sprawami urzędowymi. Dobrze jest mieć kogoś, kto na początku wprowadzi nas „papierkową robotę”.

Łukasz Koleśnik

Co robię?


 


"Ja jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję". To słynny cytat z serialu "Czterdziestolatek". Dlaczego go przytaczam? Nie jestem kobietą ;) Ale jeśli chodzi o moją pracę dziennikarską, to żadna tematyka mnie nie odstrasza. Biznes, polityka, sport, reportaże, fotoreportaże, relacje, newsy, historia. Dzięki temu też pogłębiam swoją wiedzę i doskonalę swoje umiejętności.


 


Największą satysfakcję z pracy mam wtedy, kiedy w jakiś sposób mogę pomóc. Dlatego często opisuję ludzi z problemami, chorych i potrzebujących oraz zachęcam do pomocy. I kiedy uda się pomóc nawet w najmniejszym stopniu, to jest plus.


 


Działam głównie na terenie powiatu krośnieńskiego. Obecnie trzymam ręce na pulsie, jeśli chodzi o poszczególne inwestycje w regionie, jak chociażby przygotowywane podniesienie zabytkowego mostu w Krośnie Odrzańskim (Czy zabytkowy most w Krośnie Odrzańskim zostanie podniesiony w tym roku? To coraz mniej prawdopodobne), przyglądam się rozwojowi szpitala w regionie (Zachodnie Centrum Medyczne w końcu kupiło nowy rentgen do szpitala. Budynek w Gubinie doczeka się termomodernizacji).


 


Jak trafiłem do Gazety Lubuskiej?


W Gazecie Lubuskiej jestem zatrudniony od kwietnia 2015 roku. Wcześniej też pracowałem jak dziennikarz, głównie na terenie Gubina i okolic. Tam stawiałem też swoje pierwsze kroki w zawodzie, poznałem podstawy, złapałem kontakty.


 


Początkowo nie łączyłem swojej przyszłości z dziennikarstwem. Myślałem o informatyce albo aktorstwie (wiem, spory rozstrzał ;) ). Ostatecznie trafiłem jednak na studia do Wrocławia, gdzie studiowałem na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Poszczęściło mi się i po studiach zacząłem pracę w zawodzie oraz trwam w nim do dziś.


 


O mnie


Jestem miłośnikiem piłki nożnej oraz koszykówki. Od lat zapalony kibic Borussii Dortmund. Łatwo się domyślić, że w wolnym czasie lubię oglądać mecze, ale nie tylko. Czytam książki. Głównie kryminały lub biografie. Kinomaniak. Oglądam filmy (fan Gwiezdnych Wojen, ale tych starych) i seriale (za dużo by wymieniać). Lubię czasem pobiegać (za rzadko, co po mnie widać ;) ). Tak w skrócie. To tyle :)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.