Niepełnosprawny wytropi absurd niemal co parę kroków [WIDEO]

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski

Niepełnosprawny wytropi absurd niemal co parę kroków [WIDEO]

Jarosław Miłkowski

Toaleta, którą ciężko otworzyć. Podjazd do banku, a do apteki to już nie. No i wysokie krawężniki. Niepełnosprawni nie mają u nas łatwego życia.

- Jeżdżąc wózkiem po mieście, trzeba wiedzieć, gdzie można nim przejechać, a gdzie nie. Czasem nadrabia się kilometry, jeżdżąc dookoła, a podwyższone często krawężniki uniemożliwiają podjazd - mówi Patryk Nisiewicz. Wraz z dwojgiem innych niepełnosprawnych, którzy też poruszają się na wózku, pokazał nam, z jakimi problemami muszą borykać się na co dzień.

- Ja rozumiem, że ciężko zrobić wszystkie drogi naraz, ale takich miejsc, gdzie należy obniżyć krawężniki, jest bardzo dużo. Zwłaszcza w centrum. Bardzo źle jest przy Schodach Donikąd. Tam są i wysokie krawężniki, i rynienki rynsztokowe - mówi Patryk, licealista.

Przykłady niedogodności można mnożyć. Część z nich pokazuje nam Jacek Zieliński, inicjator spaceru z niepełnosprawnymi. Gdy 1,5 roku temu wraz z innymi niepełnosprawnymi zwrócił uwagę m.in. na zbyt wysoki krawężnik koło urzędu miasta, przeszkoda została obniżona już po kilku tygodniach.

Najbardziej irytuje go przejście koło Misia na ul. Łokietki. Przy okazji programu Kawka kilka tygodni temu droga została tu rozkopana. Gdy po wkopaniu rur ciepłowniczych robotnicy wylali asfalt, okazało się, że jest on jeszcze niżej niż wcześniej. Różnica poziomów jest teraz tak duża, że na naszych oczach wózek pana Jacka wprost zawisł na krawężniku. Kolejny przykład absurdu jest w pobliżu pomnika Adama Mickiewicza. Krawężnik został tu obniżony... tylko po jednej stronie będącej parkingową zatoką uliczki.

Inne absurdy? Teresa Pruska - Kołodziej z Piasków udowodniła nam, że niepełnosprawni na wózkach nie są w stanie sami wejść do nowej toalety miejskiej na skwerze koło byłego empiku. Powód? Przycisk do otwierania drzwi jest o parę metrów za wysoko dla nie w pełni sprawnych palców. Fakt, że przy wejściu do toalety są dwa napisy, z których jeden mówi, że szalet jest bezpłatny, a drugi, że trzeba wrzucić monetę - pozostawiamy bez komentarza (w rzeczywistości toaleta jest bezpłatna).

Parę metrów dalej - na parterze Arsenału - jest lepszy kwiatek. Podjazd dla wózków prowadzi do banku, a podobnego udogodnienia nie ma przy aptece (na zdrowy rozum wydaje się, że powinien być w obu miejscach, a w aptece koniecznie).

- Urząd miasta nie wydał nam zgody na podjazd. Ale bank ją dostał - wyjaśnia Jan Łuczak, farmaceuta.

By niepełnosprawny mógł poprosić o pomoc aptekarzy, musi nacisnąć przycisk dzwonka... nad schodami.

- Nie dam rady go sięgnąć dłonią - mówi Teresa Pruska - Kołodziej. I sięga po pustą butelkę, która w podobnych sytuacjach robi za... przedłużenie ręki. - Takich osób jak ja jest bardzo dużo. Na wózkach może być w Gorzowie i z 1 tys. osób. Wyjechać na miasto decyduje się jednak z kilkadziesiąt - mówi.

Jak trudne jest poruszanie się wózkiem po Gorzowie, sprawdzał radny Grzegorz Musiałowicz. Na kilkanaście minut wsiadł do jednego z takich „pojazdów”. - Samo prowadzenie wózka jest trudne. Gdy jeszcze jesteśmy na prostym odcinku, jazda jest to prosta, ale gdy kąt nachylenia wynosi choć kilka stopni, jest to utrudnione - dzielił się wrażeniami.

W poniedziałek uwagi niepełnosprawnych przekazaliśmy wiceprezydentowi Arturowi Radzińskiemu. Co do przejścia na ul. Łokietka, zapowiedział:

- Będzie poprawione.

Jarosław Miłkowski

Jestem dziennikarzem gorzowskiego działu miejskiego "Gazety Lubuskiej". Zajmuję się tym, co na co dzień dzieje się w Gorzowie - opisuję to, co dzieje się w magistracie, przyglądam się miejskim inwestycjom, jestem też blisko Czytelników. Często piszę teksty o problemach, z którymi mieszkańcy przychodzą do naszej redakcji w Gorzowie (Park 111, ul. Sikorskiego 111, II piętro). Poza tym bliskie mi są tematy związane z Kościołem. Od dzieciństwa jestem też miłośnikiem żużla, więc zajmuję się też tą dyscypliną sportu. Gdy żużlowcy rozgrywają sparingi, turnieje szkoleniowe a także jeżdżą w turniejach za granicą Polski, wybieram się tam z aparatem fotograficznym.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.