Niezwykła podróż studentów Uniwersytetu Zielonogórskiego [mapa]

Czytaj dalej
Fot. Facebook/Z indexem w podróży
Michał Korn

Niezwykła podróż studentów Uniwersytetu Zielonogórskiego [mapa]

Michał Korn

Grupa studentów z Zielonej Góry w podróż dookoła świata wyruszyła 29 maja 2015 r. Jako pierwsi chcą przejechać glob w wielkim stylu - wysłużonym i bardzo klimatycznym "Ogórkiem". Mają za sobą już 8 miesięcy podróży i każdy kolejny dzień zbliża ich do celu.

Naszych bohaterów łączy jedno - pasja do podróżowania. Ekspedycja, której podjęli się jest szczególna. Swoją wyprawę dookoła świata przemierzają bowiem volkswagenem transporterem T3 nazwanym żartobliwie "Ogórkiem".

Kupiliśmy samochód, który zamiast baku miał kanister z ropą, tłumik dziurawy jak ser, instalacja elektryczna pozostawiała wiele do życzenia, a hamulce były mocno nadwyrężone. W środku unosił się budowlany pył. Auto było brudne i zapuszczone. Wszędzie walały się zapalniczki, resztki styropianu i cementu - wspominają.

Tygodnie ciężkiej pracy pozwoliły tchnąć w pojazd drugie życie. Został naprawiony, wymieniono mu silnik, zregenerowano skrzynię biegów, układ kierowniczy, hamulce. Odrestaurowano go z zewnątrz i wewnątrz. Został przystosowany do ekstremalnych warunków.

Dziś "Ogórek" prezentuje się bardzo efektownie. Jak na wysłużony środek lokomocji i nie stroniący od wad "wehikuł", każdego dnia dzielnie pokonuje setki, a nawet tysiące kilometrów. Jeśli naszym studentom uda się przejechać zaplanowany dystans w pojeździe, którego świetność i niezapomniany klimat przypadają na lata 80. XX w., to będą pierwszą ekipą, która dokona takiego wyczynu.


Podsumowanie pierwszego etapu

PL/ENG- Życie ma swój rytm. Nasza podróż również ma swój rytm. W najbliższy piątek w TVP 3 Gorzów pojawi się pierwszy odcinek z naszej podróży po USA. Zanim to nastąpi, warto wziąć głęboki oddech. Chcemy się z wami podzielić małym podsumowaniem pierwszego etapu naszej wielkiej przygody. Oj, Działo się :D - Life has got its own rythm. Our trip has got its own rythm too. This Friday we are going to present you the very first episode from the US part of the trip. Before that we would like to stop and take a deep breath. We want to share with you this little summary of the first part of our Great Adventure. It was incredible :D

Posted by Z indexem w podróży on 2 luty 2016

Podróżnicy do przejechania mają blisko 100 tys. km, kilkadziesiąt państw, dwie przeprawy kontenerowe i trzy promowe. To wszystko chcą osiągnąć w 18 miesięcy. Wniosek? Dla nich słowo niemożliwe nie istnieje. A jak do tej pory wygląda trwająca już 8 miesięcy podróż? Kliknijcie na poniższą mapę.

Studenci mają za sobą już 250 dni podróży dookoła świata. Do tej pory przemieszczali się samochodem, rowerem, samolotem, łodzią, autobusem czy motorowerem. Towarzyszyło im mnóstwo zwrotów akcji, mniejsze lub większe awarie samochodu, przepiękne widoki oraz niezapomniane spotkania z ciekawymi ludźmi. Po odwiedzeniu kilkudziesięciu państw ich licznik wskazuje już blisko 65 tys. przejechanych kilometrów.

Swoją wyprawą chcą również zaszczepić podróżniczego bakcyla u innych. Ta wyjątkowa podróż jest idealnym przykładem na to, jak cienka jest granica między marzeniami a ich realizacją. Warto zaznaczyć, że całemu przedsięwzięciu przyświeca szczytny cel, bowiem każdy przejechany kilometr to finansowe wsparcie na organizację kolonii dla dzieci w Polsce.

I pomyśleć, że wszystko zaczęło się w 2011 roku od pierwszej wyprawy, w której 25-letnim volkswagenem golfem II przejechali ponad 2 tys. kilometrów...

W środę, 3 lutego, nasi bohaterowie pożegnali Nowy Jork i wyruszyli w dalszy etap swojej ekspedycji, ku nowej przygodzie. Życzymy im szerokości!

Skład ekipy dookoła świata:

Michał Korn

Dobry rocznik 89. W dziale online "Gazety Lubuskiej" od 2014 roku. Jestem zapalonym rowerzystą MTB i XC (ulubione zawody: Uphill Race w Karpaczu!), stąd też często zajmuję się tego typu tematami. Strefa gamingowa również nie jest mi obca. Dzielę się z Wami nie tylko nowościami z dziedziny gier komputerowych, ale także nowinek technologicznych.

Interesuję się sportem bez ograniczeń. Chłonę wszystko. Jestem kibicem Realu Madryt i Mai Włoszczowskiej, dlatego z radością podchodzę do tematów w obrębie piłki nożnej czy kolarstwa górskiego i szosowego. Uwielbiam także sięgać po książki historyczne i wraz z rodziną w oparciu o m.in. przeczytane lektury, podróżować po najciekawszych zakamarkach województwa lubuskiego i innych rejonach Polski (oczywiście rowery to warunek konieczny każdej wyprawy). A ponieważ zawsze mam ze sobą aparat i kilka obiektywów, moimi fotorelacjami dzielę się na łamach „Gazety Lubuskiej” i w „Naszym Mieście”.

Poza nowinkami technologicznymi zajmuję się również nauką. Piszę nie tylko tym, co dzieje się wokół nas. Moje szczególne zainteresowania kieruję w stronę kosmosu - strefy najbardziej tajemniczej dla człowieka. Skupiam się na oddziaływaniu tego, co znajduje się w przestrzeni kosmicznej na nas i naszą planetę. Śledzę tematykę związaną z podbojem kosmosu i technologiami z tym związanymi.

W artykułach, które tworzę staram się przelać jak najwięcej wiedzy. Ponadto w moim zasobach znajdują się również poradniki, tematy związane z biznesem, zdrowiem, wszelkiej maści ciekawostkami, interwencje.

Od 1 lutego 2020 mam przyjemność dowodzić serwisem Zielona Góra Nasze Miasto. To wyzwanie, które podejmuję z uśmiechem na twarzy, choć oczywiście biegającego mnie z aparatem po ulicach miasta możecie obserwować od ładnych kilku lat...

W Zielonej Górze mieszkam od 2009 roku. Z małej miejscowości Łagowiec (pow. międzyrzecki) przywiodły mnie tu studia. Jestem człowiekiem otwartym i zaangażowanym, posiadających wiele hobby. Kolekcjonuję płyty muzyczne, gry komputerowe. Jestem miłośnikiem uniwersum Wiedźmina, symulatorów, dobrej kawy, szachów, fotografii, nauki, kosmosu oraz komputerów - w wolnych chwilach zajmuję się profesjonalnym składaniem (tuningiem) komputerów PC.

Pasjonuję się fotografią oraz kolarstwem górskim, w którym ścigam się amatorsko. Chętnie sięgam po literaturę sensacyjną, thrillery, biografie, albumy muzyczne czy literaturę sportową. Resetuję się spędzając czas z cudowną żoną i synem, bądź oddając się jednemu z zainteresowań. W wolnych chwilach (szczególnie podczas treningów) słucham ulubionej muzyki: Rod Stewart, Queen, Dido, Pink Floyd, Sting, Metallica, klasyki XX wieku (….).

Nie ma rzeczy, której nie jestem w stanie (prędzej lub później) zrobić.

Partyjka szachów przy dobrej kawie? Tego nigdy nie odmawiam! :-)

Zapraszam do kontaktu!

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.