Nowa Góra Zielonej Soli, a może Zielona Sól lub Nowa Góra?

Czytaj dalej
Fot. Kolaż Bartłomiej Niklewicz
Eliza Gniewek-Juszczak

Nowa Góra Zielonej Soli, a może Zielona Sól lub Nowa Góra?

Eliza Gniewek-Juszczak

Trwa dyskusja, czy może by tak nie stworzyć aglomeracji zielonogórsko-nowosolskiej. Prezydenci obu miast już o tym rozmawiali, po feriach chcą wrócić do tematu.

W piątkowej Gazecie Lubuskiej opublikowaliśmy pierwsze wypowiedzi prezydenta Zielonej Góry Janusza Kubickiego i prezydenta Nowej Soli Wadima Tyszkiewicza na temat utworzenia aglomeracji zielonogórsko-nowosolskiej.

Bezpośrednią przyczyną był projekt poselski dotyczący powiększenia Warszawy o 32 gminy. Temat od razu wywołał w internecie dziesiątki komentarzy. Dyskusja toczy się także na naszym gruncie. Po tym jak wypowiedzieli się na ten temat prezydenci, mieszkańcy zaproponowali nazwy dla nowego tworu: Nowa Góra Zielonej Soli, Góra Soli albo Zielona Sól.

Z jednej strony śmiesznie

Pomysł wielkiej aglomeracji zielonogórsko-gorzowskiej wzbudza wiele ironicznych komentarzy. - Warszawa mogłaby sięgać od granicy do granicy, jeśli parametry płac jak teraz w Warszawie rozłożą się na cały kraj - żartuje Jarosław Nieradka, dyrektor biura Organizacji Pracodawców Ziemi Lubuskiej.

- Byłem na Kabaretonie, tam usłyszałem, że Świnoujście też połączy się z Zieloną Górą, więc pomysły te traktuję z przymrużeniem oka - dodaje Marcin Paklicki z Zielonej Góry.

A może nawet z Watykanem?

Co o propozycji łączenia Nowej Soli i Zielonej Góry myśli zielonogórski radny SLD Tomasz Nesterowicz? - Z punktu widzenia uzyskania szansy na zachowania przez prezydenta miejsca pracy, pomysł ten ma sens - mówi. - Dziwne, że nie łączymy się z Watykanem. Tam miałby szansę na dożywotnią funkcję, no i z urzędu byłby nieomylny. Pomysł uważam za kompletną bzdurę.

Ale wesoło nie jest...

- Można się śmiać z tego pomysłu, ale w przypadku wielkiej Warszawy, to zwykły bandytyzm, dążenie do władzy absolutnej - ocenia W. Tyszkiewicz.

Marcin Jelinek, radny Kożuchowa, patrząc na lokalny wymiar sprawy, stwierdza, że pomysł może zostać zrealizowany, ale nie za rok, czy dwa. - A wtedy, jeśli do tego dojdzie, to Kożuchów też powinien przyłączyć się do aglomeracji . Dzisiaj trudno nam się rozwijać, a jeśli mielibyśmy zostać z boku, byłoby jeszcze trudniej - uzasadnia. - Do Zielonej Góry i Nowej Soli uczniowie dojeżdżają do szkół, a starsi do pracy. Już jesteśmy w ten sposób połączeni - wyjaśnia radny Jelinek. Mieszka w Książu Śląskim, gminie Kożuchów, ale 500 metrów od znaku Zielona Góra. W komentarzach pod wpisem radnego na profilu facebookowym ktoś zaproponował przeniesienie znaku, aby już można było przyłączyć się do miasta.

Łączenie ma sens

Zdaniem Jarosława Nieradki powiększenie Zielonej Góry było jak najbardziej trafione. - Przyniesie efekty, które będziemy zbierać w przyszłości - zapowiada. Silne ośrodki są lepiej postrzegane przez inwestorów.

O tym, że wśród samorządów współpraca jest konieczna przekonany jest prezydent Wadim Tyszkiewicz. Nowa Sól już teraz jest liderem w kilku tematach, którą łączą gminy. Chodzi o gospodarowanie odpadami, transport, dostawy wody, porty nad Odrą. Rzeczywiście w Nowosolskim Obszarze Funkcjonalnym Nowa Sól jest liderem. Dlaczego zatem upadła idea Lubuskiego Trójmiasta. - Zabrakło lidera, który może być tylko jeden i mogła nim być tylko Zielona Góra - stwierdza krótko prezydent Tyszkiewicz.

Zdaniem Weroniki Barckiej z Zielonej Góry miasto najpierw powinno dokończyć integrację z dawną gminą. Bo jest wiele spraw do załatwienia, niewykorzystanych możliwości. Łączenie się z tak odległym miastem jest bez sensu. Nie ma aż takich powiązań jak z byłą gminą. Każde z miast ma inny charakter.

Na pytanie, czy dalej tkwi przy tej idei włodarz Zielonej Góry odpowiada: - Pomysł swój podtrzymuję - mówi. - Patrząc na to, że rząd chce stworzyć wielką Warszawę, to powinniśmy wsłuchać się w tę słowa - mówi z przekorą Kubicki. - I połączyć się z Nową Solą. Jesteśmy już po pierwszych rozmowach z prezydentem Tyszkiewiczem. Po feriach planujemy kolejne rozmowy.

Tymczasem w Warszawie

Projekt poselski Prawa i Sprawiedliwości w sprawie wchłonięcia przez Warszawę okolicznych gmin, przeszedł przez biuro analiz sejmowych, które orzekło, że nie jest sprzeczny z unijnym prawem. Projekt ten został skierowany do w trybie pilnym do pierwszego czytania. Najbliższe posiedzenie sejmu już w środę.

Eliza Gniewek-Juszczak

Opisuję to, co dzieje się w powiecie nowosolskim, ale także to, co dotyczy mieszkańców całego województwa lubuskiego. Ciekawią mnie przepychanki polityczne, przemiany gospodarcze w regionie i emocjonują ludzkie sprawy. Piszę o religii, ale też tym, co się buduje. Lubię odkrywać ciekawostki Nowej Soli, Kożuchowa, Otynia, Bytomia Odrzańskiego i Nowego Miasteczka oraz wielu innych miejscowości. Publikuję artykuły w Gazecie Lubuskiej oraz na portalach www.gazetalubuska.pl i www.nowasol.naszemiasto.pl.
Chętnie napiszę o Twojej sprawie, wydarzeniu, które organizujesz lub sukcesie, którym chcesz się pochwalić.
Skończyłam filologię polską w Zielonej Górze i dziennikarstwo w Poznaniu. W Gazecie Lubuskiej pracuję od 2016 r.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.