Łukasz Koleśnik

Nowe inwestycje w Guben. Będzie praca

W mieście przygranicznym powstaną kolejne miejsca pracy? Urząd prowdzi rozmowy z zainteresowanymi inwestorami Fot. Łukasz Koleśnik W mieście przygranicznym powstaną kolejne miejsca pracy? Urząd prowdzi rozmowy z zainteresowanymi inwestorami
Łukasz Koleśnik

Po stronie niemieckiej Grupa Azoty otworzy centrum logistyczne. Za 7,5 mln euro! Będzie też praca. Czy to pomoże Gubinowi?

W ostatnim czasie Gubin nie może narzekać na brak inwestorów.

Pod koniec roku 2015 pojawiła się firma TVG, która zakupiła sześć hektarów gruntu. Powstanie tam fabryka zajmująca się wytwarzaniem komponentów wentylacyjnych.

W styczniu 2016 roku firma Formaplan zakupiła pustą halę przy ul. Przemysłowej i będzie tam produkować szuflady dla znanego koncernu IKEA.

- Pierwsza z wymienionych firm ma wkrótce rozpocząć budowę zakładu. W ciągu najbliższych kilku tygodni - informuje burmistrz Bartłomiej Bartczak. Szybciej powinna ruszyć firma przy Przemysłowej.

Do tego trzeba doliczyć również galerię handlową, która ma powstać w mieście przygranicznym oraz przynajmniej dwa nowe markety, skupione na działach budowlanych i ogrodniczych. Do tego po stronie Guben coś się ruszyło.

Burmistrz Bartczak przyznaje, że sukcesy Gubina napędzają miasto po stronie niemieckiej i odwrotnie.

- Trzeba zauważyć, że nie tylko Grupa Azoty zamierza zainwestować w Guben - zauważa Bartczak. Jest też jeszcze jeden inwestor, który już zapewniał, że chciałby zatrudnić pracowników z Gubina. Przynajmniej połowę zakładu. A mówimy tutaj o firmie z setkami pracowników - mówi zadowolony burmistrz.

Włodarz dodaje, że obie strony, polska i niemiecka wspierają się codziennie. - Prezes gubińskiej Tekry mieszka w Guben. Daje na sobie zarabiać tamtemu miastu, płaci tam podatki. Nawet takie drobiazgi pokazują, że uzupełniamy się - podkreśla.

- Kolejnym przykładem jest rodzima Grupa Azoty, która przecież często zatrudnia niemieckich pracowników. Obie strony partycypują i jeśli dzieje się coś dobrego, to zyskują. Pomagamy sobie nawzajem - zaznacza B. Bartczak.

Kolejni inwestorzy pojawiający się w okolicach Gubina nakręcają rynek. Burmistrz miasta przygranicznego przyznaje, że trwają rozmowy z kolejnymi przedsiębiorcami.

- Ten rok może być takim okresem, pod względem inwestycyjnym, jakiego w historii tego miasta jeszcze nie było - chwali się B. Bartczak.

Burmistrz mówi o prawdziwym bumie inwestycyjnym. - W niedługim czasie wiele naszych terenów może zostać zajętych przez zakłady produkcyjne i handlowe.

Jakie to ma konsekwencje? Oczywiście miejsca pracy. Już poprzedni inwestorzy, którzy zaczęli otwierać swoją działalność na terenie miasta przygranicznego, mówili przynajmniej o stu nowych miejscach pracy (każdy).

- Kolejne przedsiębiorstwa otworzą nowe możliwości. Jeszcze nie możemy mówić o tysiącach nowych etatów, ale na pewno przynajmniej o setkach - przyznaje burmistrz.

Wkrótce mają odbyć się kolejne spotkania z polskimi i zagranicznymi przedsiębiorcami.

- Będziemy na bieżąco informować o postępach w sprawie inwestycji - zaznacza gubiński włodarz.

Łukasz Koleśnik

Co robię?


 


"Ja jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję". To słynny cytat z serialu "Czterdziestolatek". Dlaczego go przytaczam? Nie jestem kobietą ;) Ale jeśli chodzi o moją pracę dziennikarską, to żadna tematyka mnie nie odstrasza. Biznes, polityka, sport, reportaże, fotoreportaże, relacje, newsy, historia. Dzięki temu też pogłębiam swoją wiedzę i doskonalę swoje umiejętności.


 


Największą satysfakcję z pracy mam wtedy, kiedy w jakiś sposób mogę pomóc. Dlatego często opisuję ludzi z problemami, chorych i potrzebujących oraz zachęcam do pomocy. I kiedy uda się pomóc nawet w najmniejszym stopniu, to jest plus.


 


Działam głównie na terenie powiatu krośnieńskiego. Obecnie trzymam ręce na pulsie, jeśli chodzi o poszczególne inwestycje w regionie, jak chociażby przygotowywane podniesienie zabytkowego mostu w Krośnie Odrzańskim (Czy zabytkowy most w Krośnie Odrzańskim zostanie podniesiony w tym roku? To coraz mniej prawdopodobne), przyglądam się rozwojowi szpitala w regionie (Zachodnie Centrum Medyczne w końcu kupiło nowy rentgen do szpitala. Budynek w Gubinie doczeka się termomodernizacji).


 


Jak trafiłem do Gazety Lubuskiej?


W Gazecie Lubuskiej jestem zatrudniony od kwietnia 2015 roku. Wcześniej też pracowałem jak dziennikarz, głównie na terenie Gubina i okolic. Tam stawiałem też swoje pierwsze kroki w zawodzie, poznałem podstawy, złapałem kontakty.


 


Początkowo nie łączyłem swojej przyszłości z dziennikarstwem. Myślałem o informatyce albo aktorstwie (wiem, spory rozstrzał ;) ). Ostatecznie trafiłem jednak na studia do Wrocławia, gdzie studiowałem na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Poszczęściło mi się i po studiach zacząłem pracę w zawodzie oraz trwam w nim do dziś.


 


O mnie


Jestem miłośnikiem piłki nożnej oraz koszykówki. Od lat zapalony kibic Borussii Dortmund. Łatwo się domyślić, że w wolnym czasie lubię oglądać mecze, ale nie tylko. Czytam książki. Głównie kryminały lub biografie. Kinomaniak. Oglądam filmy (fan Gwiezdnych Wojen, ale tych starych) i seriale (za dużo by wymieniać). Lubię czasem pobiegać (za rzadko, co po mnie widać ;) ). Tak w skrócie. To tyle :)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.