O strażaku z Sulęcina, który górom nie odpuszcza

Czytaj dalej
Fot. Archiwum Tadeusza Fudalina
Renata Hryniewicz

O strażaku z Sulęcina, który górom nie odpuszcza

Renata Hryniewicz

Tatry, Karkonosze, austriackie czy niemieckie szczyty - to tylko jedne z wielu, które zwiedził i zdobył. Teraz podniósł sobie poprzeczkę i zrealizował swój cel. Jaki? Alpejski Mont Blanc.

Tadeusz Fudalin jest rodowitym ośnianinem. Mieszka z żoną i dwiema córkami w Sulęcinie. Jest strażakiem. - Fajny, sympatyczny, koleżeński. Udziela się w szkoleniach, zwłaszcza tych wysokościowych. To przecież jego konik! - mówi Waldemar Konieczny, komendant Powiatowej Straży Pożarnej w Sulęcinie.

Pozostało jeszcze 89% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Renata Hryniewicz

Jestem otwarta dla innych i staram się pomóc wszystkim, którzy potrzebują mojej pomocy. Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów. Nie lubię się kłócić. Nawet jeśli muszę ustąpić, zrobię to, żeby uniknąć sporów. Moją wadą jest za mała asertywność, zaletą - jak mówią przyjaciele - to, że potrafię wysłuchać. Ponoć zawsze daję dobre rady. Śpiewam w zespole chałturniczym, bo śpiew sprawia mi radość i daje ulgę. Lubię dobrą książkę i film.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.