Obiady dla dzieci jeszcze warzą kucharki w szkole w Otyniu. Ale losy kuchni już się ważą. Czy będą zmiany?

Czytaj dalej
Fot. Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak

Obiady dla dzieci jeszcze warzą kucharki w szkole w Otyniu. Ale losy kuchni już się ważą. Czy będą zmiany?

Eliza Gniewek-Juszczak

168 podpisów złożyli rodzice dzieci Szkoły Podstawowej w Otyniu pod petycją w sprawie pozostawienia stołówki bez zmian. - To bardzo trudna decyzja - odpowiada burmistrz Barbara Wróblewska.

Za jeden obiad gotowany w Szkole Podstawowej w Otyniu rodzice płacą 4 zł. Obiady dowożone są też do Szkoły Podstawowej w Niedoradzu i do pobliskiego przedszkola. Zapis ustawowy dotyczący funkcjonowania stołówek jest taki, że rodzice pokrywają tylko wsad do kotła. W Otyniu to właśnie 4 zł.
Skąd wziął się problem z funkcjonowaniem szkolnej kuchni?

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Eliza Gniewek-Juszczak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.