Natalia Dyjas-Szatkowska

Oczekiwanie na zabieg w szpitalu, czyli krótka historia o rozpaczy jednego pacjenta

W zielonogórskim szpitalu działa centrum urazowe, stąd więcej tu pacjentów tzw. ostrych Fot. Mariusz Kapała W zielonogórskim szpitalu działa centrum urazowe, stąd więcej tu pacjentów tzw. ostrych
Natalia Dyjas-Szatkowska

Dziesiątki dni. Tyle trwa walka zielonogórzanina, by dostać się na zabieg, który umożliwi mu swobodne poruszanie się. O jego przeprawie z systemem opieki zdrowotnej można byłoby napisać grubą powieść. Dzieło o rozczarowaniu jednego pacjenta.

- Dostałem skierowanie do szpitala – zaczyna swoją historię zielonogórzanin, pan Stanisław (nazwisko do wiadomości redakcji). - Moich problemów z kolanami nie da się, niestety, wyleczyć farmakologicznie...

Pan Stanisław miał coraz większe kłopoty z poruszaniem się. Każdy poranek to udręka. A w jego zawodzie ruch jest nieodzownym elementem codziennej pracy.

Dlaczego pacjenci muszą czekać na zabieg w lecznicy? 

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Natalia Dyjas-Szatkowska

Jestem rodowitą zielonogórzanką. Na co dzień pracuję w zielonogórskim dziale miejskim. W "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. Z wykształcenia jestem filologiem polskim i... teatrologiem. W obszarze moich działań, oprócz Zielonej Góry, znajduje się również powiat zielonogórski. Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańców, sprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. A jest co tutaj zwiedzać!

Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.

Kontakt do mnie: ndyjas@gazetalubuska.pl
Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.