Od niemal 25 lat pokazują, że Odra może być atrakcją turystyczną i gospodarczą. Ruszył 24. Flis Odrzański. Przystankiem będą i Cigacice

Czytaj dalej
Fot. Arkadiusz Drulis
Natalia Dyjas-Szatkowska

Od niemal 25 lat pokazują, że Odra może być atrakcją turystyczną i gospodarczą. Ruszył 24. Flis Odrzański. Przystankiem będą i Cigacice

Natalia Dyjas-Szatkowska

Tegoroczny Flis Odrzański nosi imię Elżbiety Marszałek, która przez lata robi wszystko, by spopularyzować Odrę, pokazać, że ta rzeka może być świetną drogą wodną, ale i prawdziwą turystyczną perełką. Tym razem za organizację wydarzenia odpowiedzialny jest Polski Cech Flisaków, Szkutników i Sterników.

W tym roku za organizację Flisu Odrzańskiego odpowiadają członkowie Polskiego Cechu Flisaków, Szkutników i Sterników. To nowe stowarzyszenie, założone przez pasjonatów i miłośników Odry, ale i flisackich tradycji. Początek flisu zaplanowano w miejscowości Uraz, finał zaś w Szczecinie. W międzyczasie flisacy zatrzymają się i w wielu punktach województwa lubuskiego.

Misją cechu jest zaś kultywowanie tradycji przodków, ale i krzewienie umiejętności zawodowych właśnie flisaków czy szkutników.

Dwie Elżbiety przez lata promowały Odrę jako atrakcję turystyczną i gospodarczą

- W tym roku przypadł nam zaszczyt zorganizowania 24. Flisu Odrzańskiego - mówią organizatorzy. - Będzie on nieść szczególną treść, ponieważ został ochrzczony imieniem jego założycielki i wytrwałej organizatorki, Elżbiety Marszałek.

Wszystkim, mającym przez ostanie ćwierć wieku związek z Odrą, nie trzeba wyjaśniać jak wielkie zasługi są po stronie pani Elżbiety w przywróceniu i spopularyzowaniu Odry jako drogi wodnej, powstania marin, odbudowy portów i ich turystycznego wykorzystania, oraz wykreowania Odry jako rzeki o czystych wodach, łączącej lokalne społeczności.

Ale warto też podkreślić, że flisacy mieli przez lata olbrzymie wsparcie w samorządowcach, jeśli chodzi o ideę popularyzacji Odry. To z nimi przez wiele lat była i marszałek Elżbieta Anna Polak, która zawsze witała ich w portach, podobnie jak Elżbieta Marszałek, podkreślała ważną rolę tej rzeki.

Cechmistrz Arkadiusz Drulis podkreśla, że w tym roku w wydarzeniu biorą udział swobodnie płynące jednostki. Z czego dwie to 20-letnie repliki galarów wiślanych. Podróż będzie nieco krótsza, bo tygodniowa. Flis prowadzi retman Mieczysław Łąbędzki.

Pozostało jeszcze 57% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Natalia Dyjas-Szatkowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.