Odchodząc z pracy nie zapominaj o referencjach

Czytaj dalej
Fot. fot. 123RF
Maciej Mituła

Odchodząc z pracy nie zapominaj o referencjach

Maciej Mituła

Referencje mogą być bardzo pomocne w poszukiwaniu nowej pracy. List polecający najlepiej przedstawić na samym początku rekrutacji.

Referencje to nic innego jak opinia byłego pracodawcy o pracowniku. W kilku zdaniach przełożony opisuje osiągnięcia, doświadczenia, kompetencje i cechy charakteru pracownika. Czego dokonał na stanowisku? Jak sprawdził się w konkretnych sytuacjach? Co dzięki niemu zyskała firma? Dlaczego warto polecić go innym?

Referencje powinny być napisane i wydrukowane na papierze firmowym. Muszą być podpisane przez przełożonego oraz mieć pieczątkę firmy. Nie należy również zapominać o tym, by podać numer kontaktowy byłego pracodawcy.

Numer telefonu do poprzedniego szefa uwiarygadnia referencje. Jest dowodem na to, że pracownik nie boi się weryfikacji. Taka oczywiście jest możliwa, ponieważ zdarza się, że rekruterzy telefonują do byłych pracodawców z prośbą o potwierdzenie referencji. Ale to nie jedyna metoda sprawdzenia pracownika. Jednym z pierwszych kroków, często jeszcze przed zaproszeniem kandydata na rozmowę kwalifikacyjną, jest wyszukiwanie danych o osobie w internecie. Jak cię widzą w sieci, tak cię piszą.

Zdarza się, że rekruterzy nie ufają laurkom dostarczonym przez osoby ubiegające się o pracę. W takich sytuacjach cenniejszy niż referencje na papierze będzie numer telefonu do byłego pracodawcy. Podczas takiej rozmowy rekruter zweryfikuje prawdziwość informacji w referencjach oraz bardziej szczegółowo dopyta o kandydata. Jest to oczywiście rozmowa nieformalna, podejście do weryfikacji kandydata niejako tylnymi drzwiami.

Czy wiedza zdobyta w ten sposób może być wiarygodna? Cóż, i tak, i nie. Wszystko zależy od uczciwości byłego szefa względem byłego pracownika. Czy mówić będzie przez pryzmat sympatii czy antypatii, czy będzie obiektywny? Zdobywanie referencji nieformalnych, chociaż coraz popularniejsze, nie do końca jest zgodne z zasadami etycznymi. Zdobywane informacji nieoficjalnie, poza wiedzą osoby ubiegającej się o pracę, może budzić kontrowersje.

Referencje można wysyłać już na etapie dostarczania CV i listu motywacyjnego. Niektóre firmy proszę o nie już na wstępie, inne zupełnie nie są nimi zainteresowane. Jeśli podczas wstępnej rekrutacji pracodawca nie wymaga dosłania referencji, w liście motywacyjnym można zaznaczyć, że kandydat gotowy jest je dostarczyć. Jeśli zostaniemy zaproszeni na rozmowę kwalifikacyjną, wtedy bez wątpienia warto zostawić ksero referencji.

Maciej Mituła

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.