Okolice Lubrzy wciąż czekają na odkrycie. Naprawdę warto

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała
Dariusz Chajewski

Okolice Lubrzy wciąż czekają na odkrycie. Naprawdę warto

Dariusz Chajewski

Okolice Lubrzy wciąż są jedną z najciekawszych, a zarazem najmniej eksploatowanych turystycznie części Pojezierza Lubuskiego. Mamy tutaj do wyboru kilka akwenów.

Jezioro Goszcza...

to akwen morenowy położony na zachodnich obrzeżach Lubrzy. Ma powierzchnię 48 ha i połączony jest kanałem z innymi jeziorami. Można dotrzeć zarówno do jeziora Niesłysz jak i do Paklicka Wielkiego. Na wschodnim brzegu jeziora znajduje się kąpielisko, na południowym ładnie utrzymana plaża w Nowej Wiosce, natomiast na północnym krańcu pomost oraz kąpielisko. Wokół jeziora wytyczony został Pieszo-Rowerowy Szlak Nenufarów, którym opiekują się władze gminy. Brzegi porośnięte lasem, wzgórza polodowcowe....

Jezioro Lubie...

należy do najczystszych na Środkowym Nadodrzu. Jest popularne wśród płetwonurków, gdyż to trzeci pod względem głębokości akwen w naszym regionie, jego dno znajduje się nawet na głębokości 35 m. Jak opowiadają mieszkańcy przed laty znaleziono na jego dnie zabytkową łódź - dłubankę. Spokój, piękna ścieżka spacerowa, mnóstwo małych pomostów dla wędkarzy – to okolica idealna dla turystów, którzy kochają ciszę.

Jezioro Paklicko...

Wielkie należy do największych akwenów naszego regionu i leży wśród pokrytych lasami pagórków morenowych, w rozległej rynnie polodowcowej. Jego powierzchnia wynosi 209 ha, głębokość maksymalna 22 metry. Jezioro ma ciekawą, urozmaiconą linię brzegową....

Jezioro Lubrza...

to niewielki akwen morenowy położony na Pojezierzu Łagowskim. Przez to jezioro przebiega Lubrzański Szlak Kajakowy. Połączone jest ono kanałem z jeziorem Goszcza. Znane jest także pod nazwą Lubie lub Łubie.
a Kąpieliska. Zwykle w gminie jest sześć miejsc przeznaczonych do kąpieli, które są własnością gminy: plaża Goszcza, Przylep, plaża w Nowej Wiosce oraz w Przełazach i Krzeczkowie nad jeziorem Niesłysz. Jeszcze w 2015 roku zagospodarowano plażę w Przylepie, m. in. wybudowano tam nowy pomost oraz siłownię plenerową. Urząd Gminy w Lubrzy - tel. 512 004 128, 512 004 793

Legenda o Lubrzanie...

powstała na podstawie wcześniejszych opowieści, które krążyły w okolicy. Stała się podstawą scenariusza widowiska plenerowego wykonywanego podczas „Nocy nenufarów” w Lubrzy. Ale wróćmy do opowieści. To historia miłości Ziemowita (syna Piasta Kołodzieja) do Lubrzany- córki lubrzańskiego rybaka. Jest tutaj miejsce na walkę dobra ze złem, podłą wiedźmę Wierzbichę, która zaklina dziewczynę w kwiat nenufaru. Miłość Ziemowita przełamuje zaklęcia Wierzbichy.

Wiosła w dłonie

Paklica daje nam szansę podziwiania MRU z pokładu kajaka. Wyruszamy ze stanicy kajakowej w Lubrzy. Wąski kanalik prowadzi nas w kierunku jeziorka. Pierwsze miejsce na trasie to jezioro Lubrza Małe. Jest to ulubione miejsce wędkarzy. Z jeziorka wpływamy do kolejnego niewielkiego kanału. Nie jest to tylko robota sił natury. Sporą jego część wybudowali Niemcy przed wybuchem II wojny światowej. Jest częścią olbrzymiego systemu przeszkód wodnych, które miały zatrzymać nacierającego wroga. Nie zatrzymał. Wąski i płytki kanał wzdłuż całej trasy zarastają drzewa. Jesteśmy na terenie występowanie orła bielika. Kanał prowadzi nas do jednej z atrakcji spływu. Docieramy do niewielkiej tamy. Została zrobiona po to, żeby urozmaicić trasę. Jak poziom wody jest wysoki, można szybko płynąc przeskoczyć przez nią. Po kolejnej godzinie wiosłowania docieramy do wspaniałej, wielkiej i bardzo tajemniczej budowli. To niemiecka tama z czasów II wojny światowej. Widać jeszcze olbrzymie tryby, które zamykane piętrzyły wodę w okolicy. W lesie zwiedzamy zniszczony wybuchem bunkier. Jego obsługa miała za zadanie chronić tamę.

Niepowtarzalny klimat

Dalej uroczysko Rudno. Choć na mapach jest ono zaznaczane jako jezioro, w rzeczywistości to wielkie trzcinowisko. Trasa wiedzie wśród trzcin kanałem tworzącym zawijasy. Tuż za suchym akwenem kanał prostuje się. Po kilkudziesięciu minutach docieramy w okolice kolejnej betonowej tamy. Po odpoczynku dostajemy się na wody jeziora Paklicko Wielkie. Opuszczając akwen, znowu wpływamy do kanału. Tym razem jest on szeroki. To rzeka Paklica, która prowadzi przez rezerwat leśny Dębowy Ostrów. Ogromne zwalone drzewa leżące w wodzie tworzą niepowtarzalny klimat. Dookoła mamy mokradła i torfowiska. Ostatni odcinek spływu Paklicą wiedzie tuż koło domku bobra. Budowla jest niesamowita. To końcówka około 15-kilometrowej wycieczki. Wysiadamy w Paradyżu, tuż przy murach klasztoru cystersów. Bardziej wytrzymali mogą udać się w dalszą podróż, wybierając trasę Gościkowo – Skoki. Liczy 14 km.

Bunkry i nietoperze

W świecie podziemnych korytarzy i latających ssaków. W 2017 roku na terenie gminy wytyczono transgraniczny szlak, który ułatwia turystom dotarcie do wszystkich obiektów Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Co ważne, powstała trasa jest trasą naziemną, co zdaje się, jest świetnym rozwinięciem oferty podziemnego świata MRU. Na szlaku pojawiło się 11 tablic informacyjnych oraz 30 kierunkowskazów, prowadzących do unikalnych obiektów bojowych. Zainteresowani mogą w różnych punktach na terenie gminy odnaleźć specjalną mapkę w językach polskim, angielskim oraz niemieckim. Tablice, które pojawiły się w pobliżu obiektów fortecznych porządkują rozrzucone po lasach wokół pętli umocnienia. Dzięki kierunkowskazom turysta nie będzie miał trudności, by dotrzeć do wszystkich obiektów MRU, które są schowane w lesie. Warianty są dwa. Krótszy liczy ok. 2 km, natomiast przy drugim wariancie do przejścia jest blisko 12 km między Staropolem a Boryszynem.

Latające ssaki

I jeszcze jedna atrakcja, tym razem przyrodnicza. Tutaj zimują stada latających ssaków. Nie przeszkadzajmy im. Wśród rezerwatów w okolicy na uwagę zasługuje zimowisko nietoperzy w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym. To mekka wielbicieli i badaczy tych ssaków. Do dziś podziemia zamieszkują, w liczbie ok. 20 tysięcy, nietoperze - ssaki uważane za bardzo tajemnicze zwierzęta. Ich bytowaniu sprzyja stała w tym miejscu temperatura (ok. 8-10 st. C) oraz wilgotność przekraczająca 100 proc. Dlatego, m.in. w północnej części podziemi, utworzono rezerwat nietoperzy „Nietoperek”. Zimuje tu 12 gatunków tych ssaków. Pod koniec lat 80. odkryto tu również albinosa - jednego z kilku istniejących na świecie nietoperzy o białej sierści. Nietoperze zimując tworzą skupiska liczące czasami kilkaset osobników. Obecnie ochroną objęto również część południową umocnień MRU - Pętlę Boryszyńską.

Pętla Boryszyńska...

to południowa część podziemi odcinka centralnego MRU, mającej stanowić zaplecze niewybudowanej baterii pancernej nr 5. Nazwa „pętla” pochodzi stąd, że korytarze tworzą zamknięty obieg. W podziemiach Pętli Boryszyńskiej znajdowały się również dwa dworce kolejki fortecznej. Długość odcinka podziemnej trasy turystycznej - dostępnego do zwiedzania - wynosi 5 km. Tel. 507 089 155.

Spływ Paklicą

Transgraniczny szlak turystyczny

Przeczytaj o umocnieniach MRU w okolicy Lubrzy

Poznaj uroki spływu Paklicą

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Gazety Lubuskiej.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Gazety Lubuskiej
  • codzienne e-wydanie Gazety Lubuskiej
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Dariusz Chajewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.