Olga Darmograj żyje z połową serca. Mieszkańcy pomogli uzbierać na operację

Czytaj dalej
Fot. AGR
AGR

Olga Darmograj żyje z połową serca. Mieszkańcy pomogli uzbierać na operację

AGR

Olga ma tzw. dysfunkcję węzła zatokowego. Jej naturalny rozrusznik nie działa prawidłowo. To niebezpieczne.

Nasi Czytelnicy Olgę Darmograj poznali w 2015 r. Historia czteroletniej wówczas, bystrookiej i uśmiechniętej dziewczynki z chorym serduszkiem, poruszyła wiele serc. „Olga chce cieszyć się życiem” - pisaliśmy wtedy. Dziś ma taką możliwość, dzięki zaangażowaniu i pomocy wielu osób.

Fala pomocy

Wiadomość, którą usłyszeli rodzice Olgi już w szóstym miesiącu ciąży, była dla nich wielkim ciosem. - Pani doktor poinformowała nas, że śmiertelność dzieci z tą wadą to 70-80 proc.W Polsce rodzi się jedno takie dziecko na rok. Byliśmy w kompletnym dołku - opowiadali rodzice Olgi. Nie stracili jednak nadziei. Pierwszą operację córeczka przeszła zaraz po urodzeniu. W miarę jak rosła, przeprowadzono dwie kolejne. Żadna nie przyniosła jednak większego skutku.

W wieku czterech lat Olga była jak tykająca bomba. Jej serce mogło przestać bić w każdej chwili. Dziewczynka nie miała sił na zabawę, nie mogła bawić się z rówieśnikami, biegać po podwórku, nie chciała jeść, spała całymi dniami. Ratunkiem była operacja w niemieckiej klinice. Odbyła się w kwietniu 2016 r. Kosztowała 36,5 tysiąca euro.

Sporą część tej kwoty udało się zgromadzić dzięki akcjom i zbiórkom organizowanym przez międzyrzeckie zespoły artystyczne i ich charytatywne imprezy dla Olgi. W akcję pomocy włączyły się też szkoły, przedszkola, urzędy, firmy, czy sklepy. Ludzie o wielkich sercach sprawili, że kwota na fundacyjnym koncie Olgi rosła z każdym dniem.- Zawsze będziemy wdzięczni za okazaną nam dobroć. To piękne, że ludzie potrafią tak się zjednoczyć i pomóc innym w potrzebie - mówią rodzice Olgi, Aneta i Marcin Darmograj.

Operacja się udała. Dzięki niej serce dziewczynki biło znacznie mocniej. - Olga odzyskała siły. Teraz czuje się o wiele lepiej, niż przed operacją. Biega, skacze, wszędzie jej pełno. Jest bardzo energicznym dzieckiem - mówi dziś pani Aneta, która razem z Olgą odwiedziła naszą redakcję.

Dziewczynka z chęcią opowiedziała o tym, co się u niej zmieniło w ostatnim czasie. Największym wydarzeniem były bez wątpienia narodziny siostrzyczki, Lilki.

- Ma już więcej, niż roczek i jest bardzo zabawna. Lubię się z nią bawić i pomagać mamie opiekować się nią - mówi dumna starsza siostra. Olga dobrze radzi sobie w zerówce, a już we wrześniu pójdzie do szkoły. Nadal jest bardzo drobniutka, więc mama martwi się, czy uniesie plecak z książkami i zeszytami. - Mama, nike martw się. Będę miała taki na kółkach - odpowiada rezolutnie Olga.

Kolejne zmartwienia

Ciężki plecak to niestety nie jedyne zmartwienie rodziców Olgi. Już kilka miesięcy po operacji pojawiły się piewsze objawy powikłań.

- U Olgi zdiagnozowano tzw. dysfunkcję węzła zatokowego. To znaczy, że Jej naturalny rozrusznik serca nieprawidłowo funkcjonuje, więc serce momentami zwalnia. To niebezpieczne zwłaszcza w nocy, gdy mocno śpi. Niejedną noc przesiedzieliśmy przy jej łóżku mierząc puls co kilka minut - mówi ze smutkiem mama dziewczynki.

Olga jest pod stałą opieką lekarzy. - Co kilka miesięcy ma zakładany tzw. holter, który mierzy aktywność serca. Bierze specjalne leki podnoszące tętno. Bardzo ważne i niełatwe jest dobieranie odpowiednich dawek, bo Olga wciąż bardzo mało waży. Leku nie może być ani za mało, ani za dużo. Trzeba ją ciągle obserwować - mówi pani Aneta.

Cała nadzieja w tym, że organizm dziecka nie uodporni się na działanie leku. - To się często zdarza. Wtedy ratunkiem będzie wszczepienie rozrusznika serca, co też wiąże się z dużym ryzykiem. Czytaliśmy ostatnio o podobnym przypadku. Tamto dziecko czeka już na przeszczep serca. Mamy ogromną nadzieję, że u nas do tego nie dojdzie - opowiada mama dziewczynki.

Olga Darmograj jest pod opieką Fundacji Serce Dziecka. Jej numer KRS to: 0000266644. Można jej pomóc m. in. przekazując procent podatku.

Zobacz też:

AGR

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.