OSP w Mirocinie Górnym ma 70 lat, a prezes już od 50 lat w służbie

Czytaj dalej
Fot. Rafał Makuch
Rafał Makuch

OSP w Mirocinie Górnym ma 70 lat, a prezes już od 50 lat w służbie

Rafał Makuch

70-lecie istnienia świętuje Ochotnicza Straż Pożarna w Mirocinie Górnym. Prezes Andrzej Staroszczuk pamięta czasy kiedy do pożarów jeździło się konnym zaprzęgiem.

W tym roku odchodziliście jubileusz 70-lecia istnienia OSP w Mirocinie Górnym. Pamięta Pan kiedy po raz pierwszy stanął w murach remizy?
To był lipiec 1963 roku. Mój tata był strażakiem, a obok nas mieszkał przyjaciel rodziny, który był prezesem. To on wysłał mnie na kurs dowódców Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych do Strzelec Krajeńskich. Mieszkaliśmy przez dwa tygodnie w lesie i tak od tego obozu zaczęła się moja przygoda ze strażą.

Jakby nie liczyć to już ponad pół wieku jak został pan ochotnikiem. Jak w dawnych latach wyglądała obecna remiza?
Tu gdzie siedzimy (pomieszczenie nad garażem) wchodziło się po drewnianych schodach i były dwa małe pokoje. Przez sufit można było oglądać niebo, więc podkładaliśmy miski, aby nie kapało na głowy. Ciężkie to były czasy, brakowało nawet wody i ogrzewania. Po latach zrobiono nam dach, a w roku 2002 z MSWiA dostałem jakieś pieniądze i zacząłem rozbudowywać drugi garaż, wiedząc o tym, że jak nie pozyskamy Stara do jednostki to może to oznaczać dla nas koniec istnienia.

Czym zatem dysponowaliście wcześniej?
W 1946 roku mieliśmy sikawkę konną z 1919 r., która powróciła do nas z Kożuchowa. Kolejnym sprzętem była przyczepka do przewozu motopompy i węży pożarniczych. Na rok przed jubileuszem 50-lecia powstania jednostki otrzymaliśmy wysłużonego Żuka, zupełnie nie pasującego do dzisiejszych czasów. Na szczęście w 2007 udało się nam pozyskać Stara, który został przerobiony i uzbrojony. Dodatkowo mamy jeszcze Mercedesa. Są to jednak samochody z 1982 roku, a większość jednostek (np. Kożuchów, Nowe Miasteczko, Otyń, Bytom Odrzański, Lubięcin) ma już zdecydowanie nowsze wozy. Ale nie narzekamy i robimy swoje.
Teraz remiza wygląda zupełnie inaczej. Jest czym się pochwalić.

W 2013 roku udało się gminie pozyskać środki na rozbudowę remizy i stąd te zmiany, które można było zobaczyć na obchodach 70-lecia jednostki. Dziś każdy kto tu wejdzie nie może się nadziwić, jak zmieniło się to miejsce.
Oprócz wyglądu wewnętrznego i zewnętrznego możecie się także pochwalić bogatą kolekcją pucharów stojących w gablocie. Za co te nagrody?

W dużej mierze to puchary za miejsca medalowe na Powiatowych oraz Wojewódzkich Zawodach Pożarniczych. Do tego nasi młodzi strażacy mogą się pochwalić sukcesami w Ogólnopolskim Turnieju Wiedzy Pożarniczej – Młodzież Zapobiega Pożarom, na szczeblu wojewódzkim i krajowym.

Jak przebiegały przygotowania do jubileuszu?
To był okres naprawdę ciężkiej pracy, nie tylko strażaków, ale także naszych rodzin, bez których wsparcia wiele rzeczy mogłoby się nie powieść. Warto jednak było to zrobić o czym świadczy liczba i ranga gości, którzy tego dnia byli z nami oraz ilość sztandarów obecnych na uroczystościach. To nie były tylko jednostki z naszego powiatu, ale także z powiatów wschowskiego i żagańskiego. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że były to obchody na wysokim poziomie. To cieszy.

Ilu strażaków liczy OSP i co trzeba zrobić aby zostać ochotnikiem?
Mamy aż cztery drużyny. Dwie młodzieżowe (chłopców i dziewcząt) oraz żeńską i męską, więc jest czym się pochwalić, bo to razem 59 osób, z czego dwudziestu ludzi przeszkolonych i gotowych do akcji. Aby zostać strażakiem należy przejść kurs podstawowy (jego elementem jest m.in. zaliczenie komory dymowej w Świebodzinie).

Czego ochotnikom z Mirocina Górnego brakuje najbardziej?
Podobnie jak i pozostałym – pieniędzy. Często, gdy jesteśmy potrzebni wszyscy proszą nas o pomoc albo poklepują po plecach, a gdy my potrzebujemy wsparcia finansowego w większości przypadków odbijamy się od ściany. To boli najbardziej.

Co w planach na przyszłość?
Bazy już nie rozbudujemy, ale sprzętowo zawsze moglibyśmy wyglądać lepiej. Trzeba doposażyć Mercedesa w nożyce hydrauliczne, przydałyby się także poduszki pneumatyczne czy też kamera termowizyjna. Poza tym co chwilę zmieniają się mundury i te, które kupiliśmy w roku 2006 już nie nadają się do akcji, gdyż straciły atest. a ą
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Rafał makuch

Rafał Makuch

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.