Pandemia nie zabiła inwestycji. W Toruniu buduje się dużo i za ogromne pieniądze

Czytaj dalej
Fot. Wizualizacja
Justyna Wojciechowska-Narloch

Pandemia nie zabiła inwestycji. W Toruniu buduje się dużo i za ogromne pieniądze

Justyna Wojciechowska-Narloch

Imponujące urodą i rozmachem Europejskie Centrum Filmowe Camerimage, linia tramwajowa na osiedle Jar, Teatr Muzyczny zamiast dawnego kina „Grunwald” i kolejna podstawówka na lewobrzeżu. Tak będzie wyglądał Toruń za kilka lat. A co z budową kolejnego mostu drogowego? Cóż, na to poczekamy co najmniej dekadę.

Dawne toruńskie fabryki samochodów

Trwający od prawie 20 miesięcy stan pandemii uderzył w budżety wszystkich samorządów. Zmalały wpływy z podatków, a wiele miejskich spółek znalazło się pod kreską. To w naturalny sposób wymusza oszczędności. Nie inaczej jest też w Toruniu, gdzie konieczna była m.in. podwyżka cen biletów komunikacji miejskiej czy opłat za wywóz śmieci.
Nie jest jednak tak źle, jakby mogło się wydawać. Kluczowe dla miasta bądź prestiżowe inwestycje będą w Toruniu realizowane. Stanie się tak między innymi dzięki zewnętrznym funduszom pochodzącym od rządu i Unii Europejskiej. Sprawdźmy więc, co będzie się w mieście budować w najbliższych latach?

Cenne wydarzenie, reprezentacyjna siedziba

Bez wątpienia największą i najbardziej spektakularną inwestycją jest powstanie Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage. Ogromny gmach wybudowany zostanie w sąsiedztwie CKK Jordanki za gigantyczną kwotę 600 mln zł. Umowę w sprawie utworzenia i współprowadzenia tej instytucji podpisali pod koniec września 2019 roku wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, prezydent Torunia Michał Zaleski oraz dyrektor i pomysłodawca festiwalu EnergaCAMERIMAGE Marek Żydowicz.

- W związku z marką tego festiwalu podjęliśmy decyzję o zaangażowaniu Państwa Polskiego w budowę nowej siedziby dla tego najcenniejszego filmowego wydarzenia w kraju – tłumaczył minister Piotr Gliński podczas swojej listopadowej wizyty na EnergaCAMERIMAGE. - Toruń wyrasta na bardzo ważne miejsce na mapie kulturalnej Polski, zawsze był ważnym miejscem, a teraz dodatkowo te szanse będą multiplikowane. Rozumiem, że w mieście padają słowa: są Jordanki, to po co nam kolejne podobne miejsce? Polska się będzie rozwijała, my musimy inwestować w Polskę. Kolejne pokolenia będą nam dziękowały, że mają takie piękne miejsca.

Pod koniec sierpnia ogłoszono wyniki konkursu na opracowanie koncepcji architektonicznej budynku ECF. O dopuszczenie do udziału wystąpiły 102 studia architektoniczne z dwudziestu krajów na świecie m.in. Kanady, Argentyny, Niemiec, Chin, czy Hiszpanii. Do konkursu dopuszczono 67 zespołów architektonicznych z 14 krajów, z których 42 zespoły z 13 krajów złożyły opracowania studialne. Do drugiego etapu zakwalifikowano pięć najlepszych projektów. Wygrało austriackie biuro architektoniczne Baumschlager Eberle Lustenau, które w swoim zwycięskim projekcie podkreśla, że ekspresyjna architektura będzie we właściwy sposób budować rangę miejsca jako światowego centrum kinematografii. Twórcy otrzymają 1,5 mln zł oraz zaproszenie do negocjacji na wykonanie pełnego projektu gmachu. Według planów ECF ma powstać do 2025 roku.

Ogromna inwestycja w gmach Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage ma nie tylko pozwolić na rozwój, ale także zatrzymać na stałe w Toruniu festiwal EnergaCAMERIMAGE. Przypomnijmy, że to światowej rangi wydarzenie w 2019 roku, po 20 latach, wróciło do Torunia, gdzie odbywało się w latach 1993-99. Później festiwal przeniesiony został do Łodzi, a w 2010 roku do Bydgoszczy.

Ruina przestanie straszyć

Budowa centrum festiwalowego to nie jedyna inwestycja w kulturę. Na obrzeżach toruńskiej starówki w 2019 roku rozpoczęły się prace w miejscu dawnego Kinoteatru „Grunwald”. Ma tam powstać gmach Teatru Muzycznego. W 2020 roku prace jednak stanęły, bo poważnie zmienił się projekt budynku. Pierwszy projekt przewidywał wykorzystanie fundamentów i ścian Kinoteatru "Grunwald".

- Okazało się jednak, że kinoteatr powstał w części dawnej fosy - wyjaśniała nam Anna Wołek, dyrektor Teatru Muzycznego. - Trzeba więc umocnić grunt. Okazało się też, że ściana kinoteatru od strony ulicy Poniatowskiego jest pokruszona. Konserwator zgodził się na jej rozbiórkę. Zakres dodatkowych robót jest bardzo poważny, więc w tej sytuacji zdecydowaliśmy się na zupełnie nowy projekt budynku, który nazwaliśmy Grunwald II. Powstać ma nowoczesny obiekt służący przez lata.

Plany są takie, że w maju 2023 roku w nowym budynku teatru ma się odbyć pierwsza premiera. W gmachu przy Warszawskiej powstanie wielofunkcyjna sala teatralna, którą będzie można w różny sposób aranżować, z widownią do 700 miejsc. Będą też mniejsze sale, w tym sala prób. Na dachu teatru znajdą się panele fotowoltaiczne.

Przypomnijmy, że stary gmach przy Warszawskiej 11 powstał w latach 1930-1933 za pieniądze pochodzące w dużej części ze składek przeprowadzonych wśród stacjonujących w Toruniu wojskowych oraz z datków mieszkańców miasta i województwa pomorskiego. Mieścił się tu klub garnizonowy nazywany Domem Żołnierza, a później także nowoczesne na owe czasy kino Mars. Funkcję wojskowego klubu budynek pełnił również po wojnie. W latach 70. XX wieku sala kinowo-widowiskowa Grunwaldu, bo taką nazwę nadano instytucji kilka lat wcześniej, przeszła gruntowną modernizację. 10 lat temu Grunwald został zamknięty. Opuszczony i niszczejący gmach wojskowego kina w 2016 roku kupił samorząd województwa na siedzibę Teatru Muzycznego. Długo trwały poszukiwania wykonawcy remontu. Przetargi ogłaszano kilkakrotnie. Oczekiwania finansowe firm budowlanych przekraczały oferowane przez inwestora sumy, a Ministerstwo Kultury odmówiło dodatkowych dotacji na tę toruńską inwestycję. Ostatecznie samorządowi województwa udało się pozyskać pieniądze unijne. Koszt tej inwestycji to 55 mln zł.

Tramwaje i szkoły

Na początku października tego roku rozpoczęły się prace przy budowie nowej linii tramwajowej prowadzącej na rozrastające się w szybkim tempie osiedle Jar. To największe przedsięwzięcie drugiej edycji programu BiT-City, które będzie kosztowało 190 milionów złotych. Wybudowanych zostanie 5600 metrów linii tramwajowej toru podwójnego, z tego prawie dwa kilometry będą zielonym torowiskiem. Przebudowany zostanie także układ drogowy na długości trzech kilometrów. Powstaną nowe perony i przystanki. Będzie ich 30, z tego 26 tramwajowych i cztery autobusowe. W drogowej części tej inwestycji znalazł się m.in. fragment Trasy Staromostowej, z tego powodu zresztą wyburzane są pozostałości przedwojennej fabryki braci Cierpiałkowskich. Odcinek kilkupasmowej drogi połączy w przyszłości przedłużoną na zachód ul. Dekerta z Szosą Chełmińską. Trasa ta powstanie m.in. w miejscu parkingu przed Biedronką oraz ogrodu willi przy Szosie Chełmińskiej 49-51. Wycinek w tym miejscu będzie sporo, ponieważ linia tramwajowa na tym odcinku będzie budowana po zachodniej stronie.
Budowa linii na Jar ma trwać do maja 2023 roku.

Tego samego osiedla dotyczy inwestycja, na którą jednak na razie miasto nie ma pieniędzy, ale intensywnie ich szuka. Chodzi o budowę szkoły podstawowej przy ul. Grassera, tuż przy działającym od listopada 2018 roku Przedszkolu Miejskim nr 18.
Bardzo realna jest natomiast inna oświatowa inwestycja – to warta 70 mln zł podstawówka w lewobrzeżnej części Torunia.

Budynek ma powstać przy ul. Strzałowej, na dawnych wojskowych terenach. Przewidziano go dla 800 uczniów. W 2018 roku Urząd Miasta Torunia podpisał akt notarialny z Agencją Mienia Wojskowego, dzięki któremu Miasto zyskało między innymi tereny przy ul. Strzałowej. Z kolei wojsko zyskało grunty przy ulicy Trzcinowej (0,4 ha), gdzie powstaną mieszkania dla żołnierzy oraz prawie 1,2 h na ulicy Wapiennej, które wojsko przeznaczy do zagospodarowania komercyjnego.

W Toruniu mamy jeszcze szansę na nową odsłonę Bulwaru Filadelfijskiego i to na co mieszkańcy tak bardzo czekają - przebudowę ulicy Olsztyńskiej. Obecnie wyjazd z miasta w kierunku Kowalewa Pomorskiego czy Brodnicy to koszmar. W godzinach szczytu ustawiają się kilometrowe kolejki aut. Wszystko przez wąską jezdnię i stojące co kawałek światła. Ten fragment drogi krajowej nr 15 zostanie zmodernizowany za 160 mln zł. Inwestycja ma ruszyć już w 2022 roku.

A trzeci most drogowy w zachodniej części miasta? Biorąc pod uwagę, że oddana do użytku w 2013 roku przeprawa im. gen. Elżbiety Zawackiej kosztowała ponad 700 mln zł, powstanie nieprędko. Władze miasta mówią, że może za 10 lat.

Justyna Wojciechowska-Narloch

Komentarze

3
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ohaxcwvsua

My last pay test was $9500 operating 12 hours per week on line. my sisters buddy has been averaging 15k for months now and she works approximately 20 hours every week. i can not accept as true with how easy it become as soon as i tried it out. This is what do,…………… Www.Self25.com

wilang.m

"""stan pandemii"" -
(Narlochowa-Wojciechowska)
No to jest właśnie "choroba umysłowa" mainstreamowego "dziennikarstwa"" w Polsce......
Te Pismaki podające się za "dziennikarzy", sami nic nie weryfikują, tylko "kopiuj-wklej" Bełkot z Głównego Nurtu......

mwarszyc

Jak można uprawiać taką propagandę?! W Toruniu od lat mamy stagnację inwestycyjną. Jedyne co się buduje to muzea i bloki, które nie wnoszą żadnej wartości dodanej do rozwoju miasta. Stajemy się skansenem, podczas gdy inne miasta nam uciekają. Popatrzcie nawet na Bydgoszcz. Ile centrów magazynowych tam ostatnio powstało (Panattoni x3, Lidl, Kaufland, Zalando x2 etc). Jak rozwija się Gdańsk, Poznań. Jak walczy o mieszkańców Rzeszów czy Zielona Góra. Dopóki nasi zarządcy nie pojmą, co stanowi o sile miasta, dopóty będziemy wyludniającym się miastem średniej wielkości, bez perspektyw i szansy zmiany na lepsze. Jesteśmy bardzo źle zarządzani, toniemy w długach, nie mamy strategii inwestycyjno-rozwojowej. Nie potrafimy przyciągać nowych inwestycji z zewnątrz. Nie umiemy wykorzystać atutów w postaci A1 i UMK. Władze biernie się przyglądają jak młodzi ludzie odpływają do Warszawy czy Gdańska. Czy nikt nie rozumie, że bez nowoczesnych firm, które zaoferują atrakcyjną płacę Toruń będzie nadal staczał się po demograficznej i gospodarczej równi pochyłej. Nie potrzeba nam kolejnych muzeów, teatrów czy wystaw za dziesiątki milionów. Potrzeba nam rozwoju w nowoczesnych sektorach przemysłowych, które dadzą perspektywę na najbliższe lata. Potrzeba nam uzbrajania nowych gruntów pod inwestycje, biurowców, możliwości budowania wyżej niż 3-4 piętra, przyjaznej polityki dla inwestorów bez obowiązku przebudowywania najbliższych skrzyżowań w zamian za pozwolenie na budowę. Potrzeba Toruniowi mądrych polityków, którzy zawalczą o interes miasta na szczeblu krajowym (dlaczego np. DK10 ma zakończyć się od strony Warszawy we Włocławku?). Dlaczego nie potrafimy zawalczyć o tereny na Piaskach od wojska, na których moglibyśmy stworzyć hub logistyczny. Dlaczego nie ma planów rozszerzenia granic o Przysiek, Grębocin, Złotorię czy Nieszawki. Przecież im mniej mieszkańców tym mniejsze wpływy z PIT I CIT. A im mniejsza kasa w budżecie tym mniejsze możliwości rozwojowe. Jest źle, a będzie jeszcze gorzej jeśli ktoś się wreszcie nie obudzi. Polska nam odjechała, a my stoimy na peronie i się mamimy takimi artykułami. Toruniowi potrzeba zmiany pokoleniowej na szczeblach władzy. Rozumienia na czym polega współczesny rozwój.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.