Pas drogowy na prywatnej działce. Sprawa mieszkańca Stypułowa

Czytaj dalej
Fot. Eliza Gniewek-Juszczak
Józef Piasecki

Pas drogowy na prywatnej działce. Sprawa mieszkańca Stypułowa

Józef Piasecki

- Po publikacji artykułu w Gazecie Lubuskiej odezwał się do mnie radca prawny, który obiecał pomoc w mojej sprawie przyznaje Tadeusz Idczak ze Stypułowa. W poniedziałek mężczyzna nie doczekał się w poniedziałek wizyty geodetów. Ostatnio z pola, które ma być pasem drogowym, wyprosili ich członkowie jego rodziny.

Tadeusz Idczak nie wie co będzie dalej. Zastanawia się, czy ta sprawa nie skończy się w sądzie. Nie chce jednak odpuścić sobie w sytuacji, kiedy czuje, że po ludzku dzieje mu się wielka krzywda. Pas ziemi, na którym są drzewa i rosną rośliny ma być nieużytkowany. Tylko dlatego, że na to pozwala prawo, a konkretnie „specustawa o ziemi”. - Czekamy na nich.

Po publikacji artykułu w Gazecie Lubuskiej odezwał się do mnie radca prawny, który obiecał pomoc w mojej sprawie. Być może będzie możliwość wywalczenia większego odszkodowania. To ważne, gdyż w zeszłym roku postawiłem ogrodzenie i zamontowałem bramę, która chyba będzie musiała zostać zdemontowana. To moja strata finansowa. Zobaczę co zrobię, gdyż nie mam żadnej decyzji w tej sprawie, tylko informację o podziale mojej działki na dwie mniejsze. Nawet jeżeli miałbym teraz stracić swoją ziemię, to odzyskam ją, jeżeli będzie tylko taka możliwość - zapowiada zdecydowanie Tadeusz Idczak.

W poniedziałek do godziny szesnastej geodeci na polu w Stypułowie, gdzie jest planowany pas drogowy, nie pojawili się.

Józef Piasecki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.