Petycja do burmistrza: Proszę nie likwidować naszego przedszkola

Czytaj dalej
Jakub Roszkowski

Petycja do burmistrza: Proszę nie likwidować naszego przedszkola

Jakub Roszkowski

Ponad 100 podpisów widnieje na petycji do burmistrza. Rodzice przedszkolaków z „Motylka” chcą, by burmistrz nie likwidował ich placówki.

- Problem polega jednak na tym, że ja wcale nie chcę liwkidować tego przedszkola - od razu odpowiada burmistrz Krzysztof Bagiński. - Sugerowanie, że jest inaczej, to mijanie się z prawdą. Spotkałem się z córką pana posła Stefana Strzałkowskiego, która jest prezesem stowarzyszenia zarządzającego przedszkolem i wyjaśniliśmy sobie wszystko. Chodzi tylko o uregulowanie stanu prawnego przedszkola. Ustaliliśmy, że stowarzyszenie wynajmie obiekt na 30 lat i będzie płaciło czynsz. Dotychczas miało ten obiekt za darmo. Ale ten czynsz, moim zdaniem, nie będzie wysoki. Za ponad 500 m kw. powierzchni będą płacili jedynie 2 tys. złotych miesięcznie. Jeśli więc Rada Miasta zgodzi się na to, przedszkole ma przed sobą spokój, jeśli chodzi o lokal, na co najmniej 30 lat.

Ta swoista wojna o przedszkole wybuchła kilka dni temu, gdy burmistrz Białogardu rzeczywiście nagle, bez uprzedzenia, poinformował, że wypowiada umowę najmu i proponuje przedszkolu inne miejsce. Interweniował wtedy nawet poseł Stefan Strzałkowski. I doszło do wstępnego porozumienia, które jednak zostało zerwane. Choć nikt tego oficjalnie nie przyzna, wszystko rozbija się o planowane utworzenie w mieście Zakładu Aktywizacji Zawodowej dla niepełnosprawnych. Taki zakład, przy wsparciu miasta, miało założyć stowarzyszenie Feniks. Radni, wbrew woli burmistrza, na to się jednak nie zgodzili.

- ZAZ już na pewno nie powstanie. Żałuję. Ale dotrzymam słowa i sprawę Motylka przedstawię na najbliższej sesji - kończy burmistrz.

Jakub Roszkowski

Białogard, Mielno i okolice, ale także Koszalin i powiat koszaliński to miejsca, o których piszę przede wszystkim. Analizuję rynek paliw w regionie, trzymam rękę na pulsie w sprawie szeroko rozumianego biznesu, ale także pogody i wakacji nad morzem. Bo wiadomo, Mielno to obok Kołobrzegu i Gdańska najczęściej odwiedzana miejscowość nadmorska w kraju. 


Pod moją "opieką" są również koszalińscy, mieleńscy i białogardzcy samorządowcy. Jeśli coś zmalują, nabroją lub popsują albo wręcz przeciwnie, zrobią coś naprawdę dobrego, ja o tym napiszę. 


 


W Głosie Koszalińskim pracuję od 2000 roku. To właściwie moja pierwsza i jak na razie jedyna praca. To moja siostra chciała zostać dziennikarzem. Ostatecznie to jednak ja poświęciłem temu zajęciu już ponad połowę życia.


 


Jestem domatorem i naprawdę najlepiej czuję się w swoim domu. Może to dlatego, że po intensywnym dniu w gazecie potrzebuję wyciszenia...    


 

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.