Pierogi z kaszą i schab zjesz w Dereniówce

Czytaj dalej
Fot. Henryka Bednarska
Henryka Bednarska

Pierogi z kaszą i schab zjesz w Dereniówce

Henryka Bednarska

Jak zrobić pyszne pierogi z kaszą, które są na liście produktów tradycyjnych? Tego seniorzy uczyli się w sobotę od Grażyny Dereń.

Pięć kobiet przy stolnicy lepi pierogi, kilka „czuwa” przy wędzarni, w której wiszą schaby i kiełbasa. Taki widok zastajemy w sobotę po godzinie 16, gdy docieramy do gospodarstwa Grażyny Dereń w Lubiechni Wielkiej. Gospodyni poprowadzi warsztaty kulinarne dla członków Stowarzyszenia Seniorów Rzepińskich. Kilkunastu z 52 członków dotarło tu na piechotę (z Rzepina to 5 km). Część pierogów jest ugotowana, więc niektórzy już próbują - jak się okazuje - smakołyku. Zachwytom nie ma końca. Wyjątkowo słusznym, o czym przekonujemy się po chwili. Dla kogoś, kto nie przepada za kaszą, ale uwielbia pierogi, to danie idealne. Farsz przyprawiony wprost znakomicie. - Trzeba jeść, dopóki ciepłe - zachęca gospodyni, przy okazji podkreślając zdrowotne zalety kaszy.

Pierogi z kaszą i twarogiem Grażyny Dereń to jeden z jej sześciu produktów tradycyjnych, które znajdują się na liście Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Lubuskie ma tam 54 takie produkty, od miodów poczynając, na ogórkach kiszonych kończąc. Na liście pani Grażyna ma jeszcze pierogi z kapustą i grzybami leśnymi, schab słubicki, chleb domowy na zakwasie, pączki lubuskie, nalewkę Dereniówkę. - Staram się, żeby receptury naszych rodziców, dziadków pochodzących z Kresów Wschodnich nie zostały zapomniane, żeby nie odeszły. Robię to z szacunku do naszych przodków - mówi Grażyna Dereń.

To kobieta niezwykle energiczna, dynamit po prostu. Prowadzi gospodarstwo agroturys¬tyczne, organizuje warsztaty, jest zapraszana na prelekcje. Uzyskała uprawnienia kucharza, choć nie musiała. Ma ogromną wiedzę kulinarną, zna wartość produktów na wylot. Swoje dania promowała nawet w ogrodzie prezydenckim. Na zaproszenie poda je wkrótce na statku Zefir.

Co jest bardzo ważne w gotowaniu? - Produkt. Ze złej mąki nie wyczarujemy dobrych pierogów. I schab z kiepskiego mięsa nie będzie taki, jak z dobrego - tłumaczyła rzepińskim seniorom.

Gdy wszyscy zajadaliśmy pierogi (były też takie z... jabłkiem), w wędzarni wędziły się kiełbasy własnoręcznie przygotowane przez członków stowarzyszenia i schaby (słubickie, oczywiście). Wędzarnia znajduje się pod wiatą, która stoi przy domu. Wkrótce będzie tu piec chlebowy. - Będziemy tam piec również świniaki. Gdy będą goście, prosiak wyjedzie z pieca, podamy swój chleb i inne wyroby. Zagra akordeonista - snuje plany pani Grażyna. I już teraz zaprasza na warsztaty kiszenia ogórków i robienia sałatek na przełomie lipca i sierpnia.

Henryka Bednarska

Jestem dziennikarką od 24 lat. Od sześciu lat kieruję działem informacyjnym.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.