Pijackie imprezy na placu zabaw są zmorą rodziców i ich małych dzieci

Czytaj dalej
Fot. Renata Hryniewicz
Renata Hryniewicz

Pijackie imprezy na placu zabaw są zmorą rodziców i ich małych dzieci

Renata Hryniewicz

Grupa mężczyzn w wieku od 23 do 30 lat zamieniła plac zabaw w melinę. Po ich „imprezach” na placu zostają kapsle, szkło, pety itp. Kiedy zwracamy im uwagę , śmieją się w twarz! - poinformował nas zdenerwowany Przemysław Komarski, ojciec dwójga dzieci.

Pojechaliśmy zobaczyć, jak wygląda plac zabaw na osiedlu Leśnym. Miejsce jest bardzo fajne. Plac znajduje się przy samym lesie. Jest cień i cisza. Są huśtawki i inny sprzęt, na którym bawią się dzieci. Na placu stoi też ławka. Niestety obraz, jaki widzimy przy ławce jest dokładnie taki, jaki opisywał nam pan Przemysław. Z pełnych koszy wysypują się śmieci, opakowania po papierosach, butelki po piwie... W ziemię powciskane są kapsle i kawałki szkła. Leżą też niedopałki po papierosach.

Pozostało jeszcze 79% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.