PO chce komisji ws. inwigilacji dziennikarzy. PiS: to niepoważne

Czytaj dalej
Fot. Maciej Gapinski/ Polska Press
Maciej Deja

PO chce komisji ws. inwigilacji dziennikarzy. PiS: to niepoważne

Maciej Deja

PiS cały czas posługuje się kłamstwem w sprawie rzekomych podsłuchów dziennikarzy. Chcemy to przerwać – powiedział Grzegorz Schetyna.

Przewodniczący Platformy Grzegorz Schetyna ogłosił oficjalne złożenie wniosku o utworzenie sejmowej komisji śledczej, która ustali, czy miał miejsce proceder podsłuchiwania dziennikarzy przez służby. Okres, który miałby być badany, obejmuje rządy PO i PSL, a także dwuletni czas rządów poprzedzającej je koalicji.

– Oskarżenia PiS ws. rzekomych podsłuchów dziennikarzy to bardzo poważna sprawa. Od kilku tygodni PO jest oskarżana bez żadnych dowodów. Jeśli PiS boi się komisji śledczej, to może mają coś do ukrycia? – pytał retorycznie Schetyna. Sławomir Neumann przekonywał, że chęć powołania komisji śledczej wynika z konieczności wyjaśnienia sprawy rzekomych podsłuchów. – Połóżmy karty na stół. PiS posługiwał się pseudodowodami, których teraz nie chce ujawnić. Wstydzą się wcześniejszych kłamstw, ale nie mają odwagi przeprosić – mówił Neumann.

Dzień wcześniej Mariusz Kamiński zapowiedział ujawnienie listy 48 nazwisk dziennikarzy, którzy zdaniem PiS byli inwigilowani i podsłuchiwani na wniosek poprzednich władz. – Czy było to działanie nielegalne – tego nie przesądzamy. Trwa audyt – zaznaczał koordynator ds. służb specjalnych. – Panie ministrze, audyt dawno się skończył i doskonale wiecie, że nic nie wykazał. Przyznajcie się – namawiał poseł PO Krzysztof Brejza.

Rzecznik PiS Beata Mazurek określiła pomysł posłów opozycji jako niepoważny, chociaż nie wykluczyła definitywnie powołania komisji. – Przez osiem lat Platforma miała dość czasu, żeby powołać niejedną komisję. Choćby wtedy, kiedy na taśmach nagrano skandaliczne wypowiedzi ich ministrów – mówiła Mazurek, zapowiadając jednocześnie, że inna decyzja w sprawie powołania komisji może zmienić się po zakończeniu audytu w policji. – Po co komisja śledcza? Niech zapytają Wojtunika i Bieńkowskiej, to dowiedzą się, co w ich klubie robili. Co oni chcą wyjaśniać? Podsłuchy, które sami zakładali? No, aniołki z różkami – komentuje Marek Suski z PiS.

Autor: Maciej Deja

Maciej Deja

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.