Po latach zaczęły się schody... na wzgórzu bez marketu

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała
Leszek Kalinowski

Po latach zaczęły się schody... na wzgórzu bez marketu

Leszek Kalinowski

Mieszkańcy bloków na Wzgórzu Braniborskim w Zielonej Górze wciąż czekają na duży sklep. Narzekają na stan chodników, schodów, osiedlową zieleń. Odnoszą wrażenie, że na tej górze zostali zapomniani

Osiedle na Wzgórzu Braniborskim wydaje się spokojne, zielone, z pięknymi widokami, zwłaszcza z wieżowców. W części, gdzie są jednorodzinne domki, można powiedzieć - sielanka. Słychać śpiew ptaków, wszędzie przydomowe ogrody pełne kwiatów i warzyw. Dalej czteropiętrowe bloki, jeszcze dalej wieżowce. Atrakcję stanowi Wieża Braniborska. Obok wybudowano kościół patronalny pw. św. Urbana I.

- Ale ogólnie teren wzgórza jest zaniedbany - przyznaje Krystyna Nowik, która odwiedza znajomą w Domu Kombatanta. - Myślę, że tak się dzieje m.in. z powodu ciągłych, od lat, kłótni, protestów, dotyczących planowanych inwestycji. Annę Świdrowską spotykamy, gdy spaceruje po osiedlu z wózkiem. Ciężko się tu jeździ, nie tylko ze względu na pofałdowane ukształtowanie terenu, ale na zły stan chodników. W wielu miejscach są wyrwy, popękane płyty.
- Poprawić by trzeba też podjazdy. No i ten plac zabaw dla dzieci. Stary, zarośnięty, z żelaznymi huśtawkami - mówi pani Ania, mieszkanka osiedla od trzech lat. - Dziś już takich nie powinno być.

Ale ogólnie teren wzgórza jest zaniedbany

Na ławce pod wieżowcem spotykamy Jana Ignatowicza, który przy Osiedlowej mieszka od 23 lat. Pytany o chodniki, pokazuje rękę. Widać na niej ślady po szyciu. - Potknąłem się i upadłem. Złamanie ręki z przesunięciem. Szpital, operacja... - opowiada. - Potem w tym miejscu wymienili płytki, zrobili barierki. A co z innymi miejscami? Pełno tu schodów, podjazdów...

Danuta Steć mieszka na osiedlu od początku, będzie ze 30 lat: - Żeby opłaty zrobić, trzeba zejść na dół. Podobnie z zakupami. Jeden autobus tu jeździ - 6. Ale np. w sobotę pierwszy odjeżdża dopiero o 11.20. Wieczorem też trudno tu wrócić, bo już nic nie jeździ - zauważa pani Danuta. - Ale co tam chodniki! Nieprzycięte gałęzie! Autobus! Wszystko da się jakoś przeżyć. Najważniejszy dla nas jest brak dużego sklepu, gdzie byłby wybór i tańsze ceny - podkreśla Józef Dominiak. - Najbliżej nam do Lewiatana na os. Morelowym. A to też kawał drogi. - No żyjemy tu sto lat za Murzynami - zauważa Jan Ignatowicz. A dwie starsze panie, siedzące na ławce określają mocniej: - To getto! Nigdzie się stąd nie możemy ruszyć.

Najważniejszy dla nas jest brak dużego sklepu, gdzie byłby wybór i tańsze ceny

Ewelinę Babicz spotykamy przed przedszkolem: - Wiele rzeczy przydałoby się zmienić. Ale warto też zauważyć, że są nowe place zabaw, miasto zrobiło nowe chodniki i postawiło ławki przy ul. Lubuskiej. Autobus? Kiedyś w ogóle nie było. MZK postarało się o busa, który jest w stanie wjeżdżać na tę górę. No i jest nowy kościół, co dla wielu ludzi nie jest bez znaczenia. A... przy Chmielnej, dzięki zaangażowaniu mieszkańców i pomocy miasta, powstanie plac zabaw, nowe boisko. Przy Wieży Braniborskiej - park edukacyjny.

Bloki na wzgórzu należą do nietypowego osiedla. Dlaczego? Bo w jego skład wchodzą rozległe tereny w różnych częściach miasta m.in. przy Batorego, Skłodowskiej - Curie. Same trawniki zajmują 11 hektarów, żywopłoty ciągną się na 3 kilometry. Rocznie na zieleń trzeba wydać około 400 tysięcy złotych. - Nie stać nas, żeby co roku w tych samych miejscach robić przycinki. Wykonujemy to sukcesywnie w różnych miejscach - mówi kierownik osiedla Adam Jastrzębski. - Profesjonalna firma wykonuje przycięcia w różnym czasie, to zależy od gatunku drzew. Większość przycina się jesienią, gdy opadną już liście. Ale np. klony w czerwcu.

W sprawie zieleni zdania mieszkańców (którzy przed laty często sami sadzili drzewa przed swoimi blokami) są podzielone. Jedni piszą pisma o przycinkę (z parteru), inni domagają się pozostawienia (z wyższych pięter).

Przewodniczący rady osiedla Leszek Kozłowski przypomina, że wszystko co się dzieje na tym rozległym terenie, jest za zgodą mieszkańców. Fundusz remontowy jest jeden. Ci z ul. Batorego nie zawsze wiedzą, co jest wykonywane np. na ul. Osiedlowej, Morelowej. Poza tym ostatnio wiele prac, które zostały wykonane, są niewidoczne. A to wymiana instalacji elektrycznej, wodnej i kanalizacyjnej, sieci zewnętrznych kanalizacyjnych i wodnych oraz remont dachów... - Są bloki, w których mieszkańcy zgodzili się zaciągnąć kredyt, by pomalować klatki schodowe. I to robimy - dodaje kierownik. - Podobnie z termomodernizacją np. wieżowca przy Osiedlowej 17, który zyskał nową elewację.

A chodniki? Fakt, trzeba je wymieniać i to się dzieje, ale jak zaznacza A. Jastrzębki, nie zrobi się tego od razu we wszystkich miejscach. Zgodnie z planem w październiku rozpocznie się wymiana chodników przy ul. Osiedlowej 5, 9, 13, 15 i 17.
- W ciągu dwóch, trzech lat chcemy mieć wyremontowane wszystkie chodniki na ul. Osiedlowej - deklaruje kierownik.
Place zabaw? Są dwa nowe, spełniające współczesne normy bezpieczeństwa. Powstanie trzeci przy Chmielnej (miasto go postawi), więc stare place zostanie sukcesywnie zlikwidowane.
Lampy? Wewnątrz osiedla są wymieniane w miarę potrzeb. Te przy głównych ulicach należą do miasta, które odpowiada za ich modernizację.

Najtrudniej będzie poradzić sobie z brakiem marketu, którego tak bardzo mieszkańcom brakuje. Choć sami zdają sobie sprawę, że i mała piekarnia się stąd „zwinęła”. - Ekonomia rządzi się swoimi prawami. Gdyby nie alkohol, to i małe sklepiki by się tu nie utrzymały - zauważa Paweł Jaryszak.
Prezydent Janusz Kubicki przyznaje, że miasto nie ma wpływu, czy w miejscu „Biedronki” powstanie nowy market. Teren nie należy do miasta, ani też miasto nie może postawić sklepu. Inwestorowi musi się to po prostu opłacać. - My na pewno ze swej strony nie będziemy utrudniać, by taki market się tam otworzył.

Prezydent przypomina jednak, że na wniosek mieszkańców tereny wokół Wieży Braniborskiej mają być wpisane - jak i sam obiekt - do rejestru zabytków. To - podobnie jak protesty w przypadku innych inwestycji - mogą odstraszać potencjalnych chętnych do otwarcia tu większego sklepu.

Zapomniane wzgórze

Na os. Braniborskim mieszkamy 37 lat. Nasze osiedle liczy ok. 5 tys. mieszkańców. W kwietniu minęło 10 lat od zamknięcia „Biedronki”. Plac przy byłym sklepie jest w okropnym stanie, co utrudnia chodzenie. Przy opadach deszczu spływająca rynnami woda z rudery tworzy wielkie bajoro. Trudno iść szczególnie zimą, kiedy pada śnieg i są roztopy. Śnieg topnieje, marznie i tworzy się gruda. Chodzimy jak po lodowisku. Plac nigdy nie był odśnieżany ani posypany piaskiem. Spółdzielnia Mieszkaniowa tez nic nie robi. Ulica Osiedlowa jest zapomniana przez władze miasta. Chodniki i parkingi przy ul. Osiedlowej są w fatalnym stanie: dziurawe zapadnięte, schody wybite. Wysokie drzewa sięgające trzeciego piętra są niepodcinane - zagrażają niebezpieczeństwu ludzi, niszczą samochody.
Uzasadnienie:

  1. Światło przy ul. Osiedlowa zapalane jest 20 minut później, a wyłączne 30 min. wcześniej niż przy ul. Braniborskiej. Dlaczego? Wszyscy płacimy podatki.
  2. Trzy lampy oświetlają gałęzie i liście: a) jedna lampa przy placu zabaw obok bloku nr 5, b) druga lampa naprzeciwko rozdzielni przy bloku nr 9 (drzewo przerosło o prawie całą wysokość lampy), c) trzecia lampa przy placu zabaw - przy bloku nr 11, d) lampa przy parkingu bloku nr 1 wymaga przycięcia drzewa (gałęzi), e) lampa po przeciwnej stronie wejścia do bloku nr 11 wymaga przycięcia gałęzi.
  3. Przy bloku nr 11 suche drzewo wymaga wycięcia.
  4. Zapadnięte trzystopniowe schody bez poręczy, podjazd do wózków zdewastowany, wyrwa w podjeździe przy bloku nr 1.
  5. Źle zaprojektowane i wykonane schody przy bloku nr 3 (obniżenie górnego schodka).
  6. Przycięcie wysokiego rozłożystego drzewa, sięgającego trzeciego piętra przy parkingu bloku nr 3 - zagraża niebezpieczeństwu ludzi, niszczy samochody.
  7. Przycięcia wymagają trzy suche konary drzewa przy bloku nr 5 (obok drzewa rozłożystego przy parkingu bloku nr 3).
  8. Wyrwy przy schodach bloku nr 13.
  9. Dziurawy betonowy chodnik przy bloku nr 13.
  10. Dziurawy betonowy chodnik przy placu zabaw koło wieżowca nr 17.
  11. Dziurawy betonowy chodnik przy bloku nr 11.
  12. Przycinamy żywopłot (w sobotę 27 sierpnia) przy byłym sklepie, wymaga ścięcia lub wykopania, wystające rozłożyste i grube konary (do wysokości 65 cm) - grożą niebezpieczeństwem dzieciom i dorosłym.

Jadwiga Piasecka

Leszek Kalinowski

Jestem dziennikarzem działu informacyjnego. W "Gazecie Lubuskiej" pracuję od 1991 roku. Najczęściej poruszam tematy związane z Zieloną Górą i oświatą (przez lata prowadziłem strony dla młodzieży "Alfowe bajerowanie" - pozdrawiam wszystkich Alfowiczów rozsianych dziś po świecie). Z wykształcenia jestem magistrem filologii polskiej. Ukończyłem też dziennikarstwo oraz logopedię, a także podyplomowe studia "Praktyczne aspekty pozyskiwania funduszy unijnych".


Dziś zajmuje sie sprawami, dotyczącymi Zielonej Góry i regionu, zwłaszcza interesuja mnie tematy, związane z: 


- budową Centrum Zdrowia Matki i Dziecka, 


https://gazetalubuska.pl/jak-zmienia-sie-centrum-zdrowia-matki-i-dziecka-w-zielonej-gorze-kiedy-zakonczenie-prac/ar/c1-14995845


- rozwojem Uniwersytetu Zielonogórskiego, w tym m.in, medycyny, 


https://gazetalubuska.pl/zielona-gora-mistrzostwa-polski-w-szyciu-chirurgicznym-studentow-medycyny-zdjecia-wideo/ar/c1-14620323


- rozbudową Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze, 


https://gazetalubuska.pl/ale-sie-dzieje-w-szpitalu-uniwersyteckim-zobacz-jak-sie-zmieniaja-rozne-obiekty/ar/c14-15111792


- inwestycjami oświatowymi i poziomem nauczania w szkołach, 


https://gazetalubuska.pl/egzamin-osmoklasisty-z-jezyka-polskiego-za-nami-zobacz-jak-bylo/ar/c5-15028564


- komunikacją miejską i elektrycznymi autobusami. 


https://gazetalubuska.pl/zobacz-jak-zmienia-sie-centrum-przesiadkowe-zdjecia/ga/13729844/zd/32684686


W wolnej chwili lubię popływać, jeździć na rowerze, obejrzeć spektakl teatralny, posłuchać koncertu, zwiedzać mało znane miejsca, poznawać nowych ludzi, od których czerpię wiele pozytwynej energii. 


 

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.