Podwyżki w ŻTBS-ie potrzebne bankowi...

Czytaj dalej
Fot. Małgorzata Trzcionkowska
Małgorzata Trzcionkowska

Podwyżki w ŻTBS-ie potrzebne bankowi...

Małgorzata Trzcionkowska

Piotr Kowalski, prezes Żagańskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego zaznacza, że firma ma dodatni wynik finansowy.

Nie milkną echa po podwyżce, którą zapowiedziało Żagańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego w tym roku.
Sprawą zajęli się radni miejscy, podczas ostatniej sesji. - Mieszkańcy budynków ŻTBS są oburzeni podwyżkami - podkreśla radny Dariusz Jadach, który sam mieszka w ŻTBS. - Spółka nie powinna szukać pokrycia swoich strat w kieszeniach mieszkańców!

Dodatni wynik finansowy

Piotr Kowalski, prezes firmy odpowiada, że ŻTBS za ubiegły rok ma dodatni wynik finansowy, w kwocie ok. 100 tys. zł. Zaś podwyżka czynszów jest konieczna, żeby poprawić bankowe wskaźniki. To konieczne, ponieważ zarząd zamierza starać się o kredyt na budowę kolejnego bloku. Są już chętni, którzy chcą w nim zamieszkać.
Na ten cel w budżecie miasta zapisano już 900 tys. zł, to kwota potrzebna do montażu finansowego całego przedsięwzięcia. Kolejnym elementem jest kredyt w Banku Gospodarstwa Krajowego.

Piotr Kowalski zaznacza, że kondycja finansowa firmy jest dobra, a podwyżki są potrzebne dla poprawy wskaźników.
Małgorzata Trzcionkowska Piotr Kowalski zaznacza, że kondycja finansowa firmy jest dobra, a podwyżki są potrzebne dla poprawy wskaźników.

Przypomnijmy, ŻTBS dysponuje 205 mieszkaniami o różnej powierzchni, w siedmiu blokach przy ul. Bema. Na osiedlu zwanym „Bemowo”. W przy -szłym roku powstanie ósmy blok, do którego będą się mogły wprowadzić 24 rodziny.
Żeby zamieszkać w ŻTBS nie można mieć innego mieszkania. Trzeba też spełniać kryteria ekonomiczne. Zgodnie z regulaminem dochód mieszkańca nie może przekraczać 1,3 średniego, miesięcznego wynagrodzenia w województwie lubuskim. Czyli nie można być zbyt bogatym. Nie można też być zbyt biednym, bo trzeba płacić wysokie czynsze.

17 zł więcej

W ubiegłym roku najemcy mieszkań przy ul. Bema płacili 9,46 zł za metr kwadratowy. Każdy z bloków został wybudowany na kredyt, więc w czynsz wchodzi również jego spłata. Stąd spore koszty, które pokrywają mieszkańcy. Podwyżka wyniosła średnio 38 groszy od metra kwadratowego mieszkania, co nie jest małą kwotą. Do tej pory na przykład za mieszkanie o powierzchni 35 metrów kwadratowych najemca płacił 330 zł czynszu. Przy takim metrażu podwyżka wyniosła 13,20 zł.

To prawda, że czynsze nie są tanie, ale w kwaterach mogą zamieszkać ludzie mobilni

W większej kwaterze, o powierzchni 45 metrów kw. w zeszłym roku czynsz wynosił 425 zł. Teraz będzie o 17 zł więcej. W 60 metrowym czynsz wynosił 952 zł, teraz o 22,63 zł więcej.

- Nasza oferta jest skierowana do ludzi, którzy mają zatrudnienie i zarobki - tłumaczy P. Kowalski. - To prawda, że czynsze nie są tanie, ale w kwaterach mogą zamieszkać ludzie mobilni. Tacy, którzy w każdej chwili mogą zmienić miejsce zatrudnienia, a co za tym idzie zamieszkania. Sytuacja jest jasna. Wpłacają kaucję i koszty partycypacji. Gdy się wyprowadzają, dostają swoje pieniądze, za które mogą wynająć mieszkanie w innym mieście. Zainteresowanie jest spore. Nie mamy pustostanów. Nie dopuszczamy też do zadłużania się mieszkańców. Jeśli są jakieś zaległości, to bardzo szybko reagujemy. Nie ma takiej sytuacji, żeby komuś urósł kilkutysięczny dług.

Małgorzata Trzcionkowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.