Arlena Sokalska

Polacy podbiją Polskę?

Michał Kwiatkowski Fot. Team Sky Po raz kolejny na polskich drogach pojawi się Michał Kwiatkowski.
Arlena Sokalska

Tour de Pologne Nasz narodowy wyścig staruje już we wtorek z Radzymina.

Podbijający właśnie Francję Rafał Majka (Tinkoff) zawsze powtarza, że uwielbia ścigać się w Polsce - przede wszystkim ze względu na kibiców. O tym samym mówi wielu zawodników zagranicznych ekip, którzy wybierają się do Polski. - W ubiegłym roku zająłem drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Trasa jest dość podobna, więc możemy spodziewać się bardzo trudnego wyścigu. Aby wygrać etap do Zakopanego, jak w ubiegłym roku, musiałbym mieć szczęście po swojej stronie. Chciałbym być takim szczęściarzem, by znów wygrać etap (śmiech). Jedziemy do Polski z bardzo silnym zespołem - mówi Bart De Clercq (Lotto Soudal), który przegrał wyścig z Ionem Izagirre (Movistar) zaledwie o dwie sekundy.

Ale dla polskich kibiców najważniejsze jest to, że w Tour de Pologne startuje rekordowa liczba Polaków. Przede wszystkim dlatego, że od tego roku mamy aż dwie ekipy II dywizji: CCC Sprandi Polkowice oraz Verva Activejet. „Pomarańczowi” wystawili pięciu Polaków: Macieja Paterskiego, Łukasza Owsiana, Mateusza Taciaka, Jarosława Marycza oraz Michała Palutę. Liderem będzie Victor de la Parte, a Felix Grossschartner i Branislau Samoilau uzupełnią ekipę. - To to dla nas najważniejsza etapów-ka w sezonie i nie było łatwo wybrać ósemkę, która weźmie w niej udział. Wielu kolarzy aspirowało do miejsca w składzie, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na pięciu Polaków i trzech kolarzy zagranicznych - mówi Piotr Wadecki, dyrektor sportowy CCC Sprandi Polkowice.

Z kolei Verva Activejet stawia na Łukasza Bodnara, Kamila Gradka, Pawła Cieślika, Adama Stachowiaka, Pawła Franczaka, Jonasa Kocha, Jordiego Simona i Karela Hnika. - W ostatnich trzech latach jechałem w barwach reprezentacji Polski. To było dla mnie coś wyjątkowego, ale start we własnym zespole to jednak zawsze coś innego. Chciałbym ponownie pokazać się polskiej publiczności z jak najlepszej strony - mówi Kamil Gradek.

Tym razem reprezentację Polski tworzyć będą: Dariusz Batek, Artur Detko, Przemysław Kasperkiwicz, Piotr Konwa, Szymon Rekita, Marek Rutkiewicz, Gracjan Szeląg i Kamil Zieliński. Ten ostatni rok temu dzięki skutecznej ucieczce włożył na jeden etap koszulkę lidera wyścigu, z kolei Marek Rutkiewicz prezentuje w tym sezonie bardzo wysoką formę.

Michał Kwiatkowski
Team Sky Po raz kolejny na polskich drogach pojawi się Michał Kwiatkowski.

Nie zabraknie też „stranieri”, czyli kolarzy jeżdżących w ekipach zagranicznych. Czesław Lang zaprosił brytyjską ekipę One Procycling, w której barwach zaprezentują się Marcin Białobłocki i Karol Domagalski.

W ekipie Sky pierwsze skrzypce grać będą Michał Kwiatkowski oraz Michał Gołaś, w Lampre-Merida z kolei Przemysław Niemiec, a w teamie Tinkoff swoje możliwości zaprezentuje Paweł Poljański.

Będą mieli co jechać, podobnie jak zagraniczne gwiazdy kolarstwa, których nie zabraknie. W tym roku organizatorzy Tour de Pologne zrezygnowali z płaskiego etapu na rzecz pagórkowatego. Wyścig wystartuje z Radzymina, co ma upamiętniać Bitwę Warszawską. - „Bitwa z 1920 roku to nie tylko oddziały wojskowe, ale również zwykli, bardzo często młodzi ludzie, którzy oddawali swe życie dla ochrony wartości takich jak wolność i niezależność. Wśród tych ludzi byli również kolarze, członkowie Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów, którzy odegrali ważną rolę w działaniach wojennych. Ze swoją umiejętnością szybkiego przemieszczania się pełnili funkcję kurierów przewożących rozkazy. Ci, którzy przetrwali, budowali później podwaliny profesjonalnego kolarstwa w Polsce. W 1928 roku zorganizowali pierwszy „Bieg Dookoła Polski”, czyli dzisiejszy Tour de Pologne - mówi dyrektor wyścigu Czesław Lang.

Kolarze z Radzymina przejadą do Warszawy, gdzie będą się wspinać m.in. na Agrykoli i na ulicy Karowej. Następnie peleton ruszy z Tarnowskich Gór do Katowic. To będzie najkrótszy etap wyścig (tylko 128 km), zakończony za to szybkim sprintem. Meta w Katowicach nazywana jest „ świątynią sprintu”, bo kolarze jadą z górki w kierunku Spodka i osiągają prędkość nawet ponad 80 km/h. Tyle zanotował licznik Jonasa Van Genechtena w 2014 r., poprzedni rekord należał do Marcela Kittela. Trzeci etap rozpocznie się w Zawierciu i zawodnicy pomkną do Nowego Sącza, dzień później z Nowego Sącza do Rzeszowa. Na liczącej 218 kilometrów trasie znajduje się pięć górskich premii. To świetny etap dla uciekinierów. A potem już góry. Trasa z Wielczki do Zakopanego to 225 kilometrów ścigania. Rok temu na etapie wokół polskiej stolicy Tatr doszło do prawdziwej kolarskiej „rzeźni”. Etap szósty Bukowina-Bukowina to znak rozpoznawczy Tour de Pologne. W tym roku organizatorzy dołożyli kolarzom dodatkową trudność - oprócz Gliczarowa i podjazdu na Ząb peleton będzie musiał kilkakrotnie pokonać również Wierch Rusiński. O losach rywalizacji rozstrzygnie 25-kilometrowa jazda indywidualna na czas ze startem i metą na krakowskim rynku.

Trasa Tour de Pologne

12 lipca - etap 1: Radzymin - Warszawa (138 km);
13 lipca - etap 2: Tarnowskie Góry - Katowice (128 km);
14 lipca - etap 3: Zawiercie - Nowy Sącz (240 km) ;
15 lipca - etap 4: Nowy Sącz - Rzeszów (218 km);
16 lipca - etap 5: Wieliczka - Zakopane (225 km);
17 lipca - etap 6: Bukowina Resort - Bukowina Tatrzańska (194 km);
18 lipca - etap 7: Kraków (25 km, jazda indywidualna na czas) .

Arlena Sokalska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.