Renata Hryniewicz

Policjanci i sąsiedzi ratowali dzieci z płonącego mieszkania

Starszy posterunkowy Dawid Gajda (z lewej) i starszy sierżant Sebastian Zawadzki nie czekali, aż przyjedzie straż pożarna. Jeden wszedł do płonącego Fot. Renata Hryniewicz Starszy posterunkowy Dawid Gajda (z lewej) i starszy sierżant Sebastian Zawadzki nie czekali, aż przyjedzie straż pożarna. Jeden wszedł do płonącego mieszkania, drugi nosił wodę
Renata Hryniewicz

- Dzieci stały w oknie i wołały o pomoc. To była scena jak z wojny! - mówi Aleksandra Bełdycka

- Jest wam coś? Może coś was boli albo źle się czujecie? Powiedzcie mi, bo chcę wam pomóc - mówił starszy posterunkowy Dawid Gajda do dzieci, które chwilę wcześniej sąsiedzi wyciągnęli przez okno, ratując przed śmiercią w ogniu. Kolega posterunkowego w tym czasie gasił pożar, który trawił mieszkanie w rzepińskiej kamienicy...

  • Jak ratowano dzieci? Co mówi policja? 
  • Co mówią sąsiedzi?
Pozostało jeszcze 89% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.