Lucyna Makowska

Policjanci zaczęli szukać zaginionej kobiety dopiero po 5 dniach?

Rodzina ma żal do policji i twierdzi, że poszukiwania ruszyły zbyt późno. Fot. Jakub Pikulik / archiwum Rodzina ma żal do policji i twierdzi, że poszukiwania ruszyły zbyt późno.
Lucyna Makowska

- 29 grudnia zgłosiliśmy zaginięcie mojej mamy, a policja zaczęła poszukiwania dopiero 3 stycznia- mówi rozżalona Jolanta Koch. Dzień później ok. 15 znaleziono kobietę martwą w lesie na obrzeżach miasta

Zdzisława Płoszczyniec od pięciu dni nie dawała znaku życia.

- Mama mieszka sama, ale na tym samym osiedlu co ja, widzimy się z okien, ale praktycznie codziennie się spotykamy, czy rozmawiamy telefonicznie. W środę mieliśmy z nią kontakt ostatni raz, ja byłam chora, dzwoniłam do niej w czwartek, ale telefon milczał, w końcu w czwartek poprosiłam syna, by sprawdził co u babci - opowiada Jolanta Koch, córka zaginionej 74 latki.

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Lucyna Makowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.