Policjantka mistrzynią świata w rzucie dyskiem

Czytaj dalej
Fot. Archiwum Małgorzaty Krzyżan
Renata Hryniewicz

Policjantka mistrzynią świata w rzucie dyskiem

Renata Hryniewicz

Technik kryminalistyki powiatowej policji pokonała najlepsze dyskobolki świata wśród weteranów. - Spełniłam marzenia - mówi.

Koleżanki i koledzy z policji mówią, że pasja do sportu przenosi się na jej pracę, w której się w pełni realizuje. - Jest zawsze uśmiechnięta, przygotowana do pracy, pełna zapału i pomocna. Motywuje nas do działania i realizowania się nie tylko zawodowo, ale też w czasie poza pracą - mówi asp. sztab. Alina Słonik o swojej koleżance z pracy Małgorzacie Krzyżan, złotej i brązowej medalistce 22, Mistrzostw Świata Mastersów w Lekkiej Atletyce. Zawody trwały od 26 października do 6 listopada w australijskim Perth. Złoty medal Małgorzata Krzyżan zdobyła w rzucie dyskiem. Poprawiła rekord Polski w tej kategorii wiekowej, wynikiem 43,52m. Nie miała w tej konkurencji równych sobie. W pchnięciu kulą zdobyła brąz. Spośród wielu sukcesów te mistrzostwa przyniosły jej nie tylko radość.

Spełniło się marzenie

- Moim marzeniem było usłyszeć na podium Mazurka Dąbrowskiego. To marzenie się spełniło. Kiedy wybrzmiały pierwsze dzwięki hymnu, przeszedł mnie dreszcz i popłynęły łzy. Taka chwila jest największą nagrodą za poświęcenia i ciężką pracę - mówi „GL” Małgorzata Krzyżan. I dodaje: - Nie usiądę na laurach. Skoro mam brąz i złoto, to może teraz złoto i srebro, albo dwa złota?

Pani Małgorzata to słubiczanka pracująca w Komendzie Powiatowej Policji w Sulęcinie. Oba miasta są z niej dumne i stawiają za wzór.

Małgorzata Krzyżan, mistrzyni świata (zdjęcie z Australii u góry), mieszka w Słubicach, pracuje w policji w Sulęcinie
Archiwum Małgorzaty Krzyżan Małgorzata Krzyżan, mistrzyni świata (zdjęcie z Australii u góry), mieszka w Słubicach, pracuje w policji w Sulęcinie

Na psychikę trening

Jest technikiem kryminalistyki. W pracy musi wykazać się odpornością psychiczną, płaci więc stresem, ale ma na to wypróbowany sposób.
- Po pracy idę na trening, daję sobie taki wyciski, że mimo to, że jestem zmęczona fizycznie, moja psychika odpoczywa - mówi nam pani Gosia.

Jej wyjazd na mistrzostwa do Australii stał pod wielkim znakiem zapytania. Powód? Nie było ją na to stać. Sam bilet kosztował ponad 4 tys. zł. Państwo nie wspomaga finansowo mistrzostw weteranów, a Polski Związek Weteranów nie ma na to pieniędzy, ponieważ utrzymuje się z niewielkich składek.

To medal dla Was

Słubiczanie wzięli sprawę w swoje ręce i postanowili nazbierać na wyjazd. Teraz mogą się cieszyć, że w zdobyciu tak cennych trofeów mieli swój udział. Akcję rozpoczął Słubicki Ośrodek Sportu i Rekreacji, do tego włączyła się grupa Pomagamy, która na swojej stronie zorganizowała aukcję. - Lokalni przedsiębiorcy wystawili na licytację swoje usługi i fanty, braliśmy też udział w festynach organizowanych dla Małgosi. Słubiczanie to specyficzni mieszkańcy, na takie akcje nie żałują pieniędzy - mówi Ola Kołek, liderka grupy Pomagamy.

- To medale dla Was, bo dzięki Wam je zdobyłam. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu, dziękuję Robertowi Tomczakowi, Oli Kołek i jej grupie, Zbyszkowi Sawickiemu, mojemu klubowi „Lubusz”... Dziękuję wszystkim.

Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.