Katarzyna Granda, oprac. kb

Polska rodzina ma trudniej. Według raportu PwC jesteśmy na 24. miejscu w Europie

Katarzyna Granda, oprac. kb

PwC przygotowało raport „Ulgi podatkowe i świadczenia rodzinne w UE”. Na podstawie danych zebranych ze wszystkich krajów Unii Europejskiej przeprowadzono symulację, by ocenić, na jaką pomoc w 2015 roku mogła liczyć przeciętna rodzina (czyli aktywni zawodowo rodzice ze średnią krajową i dwoje dzieci, lat 4 i 8, które uczęszczają do publicznych szkół lub przedszkoli). Uwzględniono ulgi podatkowe, zasiłki i pozostałe dodatki na dzieci.

Średnia bezpośredniej pomocy państw Unii Europejskiej w zakresie ulg na dzieci i świadczeń rodzinnych wynosi 9.819 zł rocznie. Polska, jeśli chodzi o kwoty nominalnego wsparcia dla rodzin w UE, zajmuje 24. pozycję na 28 państw. W Polsce przeciętna rodzina, w chwili tworzenia raportu, mogła jedynie skorzystać z ulgi na dzieci (2.224 zł rocznie).
Liderami rankingu są Luksemburg, Francja, Niemcy, Szwecja, Dania, Wielka Brytania i Irlandia, gdzie rodziny korzystają z ulg podatkowych i otrzymują też zasiłki od państwa. W Luksemburgu to około 40 tysięcy złotych rocznie, we Francji niecałe 30 tysięcy złotych.

Patrząc na ranking, widzimy, że nawet sytuacja w niektórych państwach Europy Wschodniej jest jednak lepsza niż w Polsce. Lepiej jest na Słowacji, Łotwie, w Czechach, nie mówiąc o Węgrzech i Estonii. Średnia UE wynosi, w przeliczeniu na złotówki, niecałe 10 tysięcy złotych rocznie. Na końcu rankingu jest Rumunia, Bułgaria i Litwa. - Zaskoczyło nas to, jak te świadczenia mają się do wskaźników dzietności - omawia raport na temat pomocy rodzinom Joanna Narkiewicz-Tarłowska, dyrektor w dziale prawno-podatkowym PwC. - W większości krajów zaobserwowaliśmy, że ma to przełożenie. We Francji, gdzie jest największe wsparcie dla rodzin, jest też najwyższy wskaźnik dzietności. Zaskoczyło nas jednak to, że w kilku państwach nie ma to bezpośredniego przełożenia. Takim przykładem są Niemcy. Tu dzietność jest o wiele niższa niż średnia w UE. Niemcy są na 19. miejscu, jeśli chodzi o dzietność w UE, jednak w rankingu (nominalne kwoty nakładów państwa) plasują się zaraz po Luksemburgu i Francji.
Natomiast generalnie patrząc na te państwa, które mają najwyższe wsparcie - czyli Francja, Irlandia, Szwecja, Wielka Brytania, Belgia, Finlandia - to tam te wskaźniki dzietności są znacznie wyższe niż średnia w UE. Wynosi 1,55, w Polsce jest to 1,29. Czyli mamy wiele do zrobienia w tym zakresie.

Zdaniem Narkiewicz-Tarłowskiej jesteśmy na dobrej drodze: - Zwiększenie świadczeń może odbić się pozytywnie na zwiększeniu dzietności. Jednak politykę prorodzinną należy traktować szeroko. Podstawową kwestią jest ufność społeczeństwa w to, że te rozwiązania będą trwałe. Równolegle za nakładami finansowymi musi iść wzrost gospodarczy i stabilność zatrudnienia. Zasiłek to nie wszystko. Chodzi o całość systemu, w tym rozbudowę infrastruktury żłobkowo-przedszkolnej oraz inwestowanie w edukację. Powinniśmy rozważyć wprowadzenie w Polsce mechanizmów wspierających wielodzietność, takich jak: dodatkowe świadczenia czy większe emerytury za wychowanie większej liczby dzieci.

Katarzyna Granda, oprac. kb

Katarzyna Granda, oprac. kb

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.