Polska - Toskania. Ten film nie jest o winie. To film o ludziach i ich pasji

Czytaj dalej
Fot. Dariusz Chajewski
Dariusz Chajewski

Polska - Toskania. Ten film nie jest o winie. To film o ludziach i ich pasji

Dariusz Chajewski

Polska Toskania…? Czy tytuł nie jest na wyrost? Ten film ma udowodnić, że nie. Wprawdzie nie rosną w Lubuskiem cyprysy, wzgórza są łagodniejsze, ale mamy co pokazać – winiarski region w Polsce.

Na to określenie składają się nie tylko rzędy winnej latorośli, produkowane lokalne trunki, ale przede wszystkim tradycja oraz to wszystko, co składa się na winiarską kulturę. Naszym przewodnikiem po tym świecie jest Tomasz Kolecki, wielokrotny mistrz Polski sommelierów, człowiek, który o winie wie wszystko, ale i potrafi barwnie opowiadać. Bo i jak sam mówi wino dostarcza wrażeń wszystkim naszym zmysłom, toteż nie dziwcie się wszelkim krągłościom, gładkościom, aromatom i smakom, o których będzie mowa. Tak, tak, to wszystko o winie.

To nie kompleksy

- Nie jestem Lubuszaninem z urodzenia, ale z każdym rokiem czuję, że nim się powoli staję, że daję się temu regionowi zauroczyć – mówi prezes zielonogórskiego oddziału Polska Press Grzegorz Widenka. – I stąd właśnie pomysł na ten film. Jestem przekonany, że po jego obejrzeniu Lubuskie będzie miało znacznie więcej wielbicieli i to nie tylko ze względu na wino, czy zestawienie z Toskanią. Bo to porównanie nie jest wynikiem kompleksów, ale wręcz przeciwnie, dumy…
Podróż przez lubuski winiarski region to nie tylko droga w przestrzeni, ale w czasie. Bowiem żadna inna kraina w Polsce nie ma takich tradycji. Winnice rosną tutaj co najmniej od XII wieku i raczej drugorzędna jest dyskusja, czy pierwsi byli cystersi, czy też frankońscy osadnicy. Ważne jest natomiast, iż winiarstwo odcisnęło piętno nie tylko na gospodarce regionu, ale także na jego kulturze i sztuce. Wystarczy przyjrzeć się chociażby elewacjom starych kamienic na których pnie się winna latorośl, pysznią się winne grona. Naszą wyobraźnię wspomoże Lubuski Zespół Pieśni i Tańca pokazujący zbiór winogron w cieniu zabytkowej winiarskiej wieży. Bezcenne.
O mariażu tradycji i współczesności mówią również winiarze. Poznamy ich kilku i to nie tylko od strony ich piwniczki. Bowiem losy każdego z nich to temat na osobny scenariusz. Jest artystka, Francuz z Szampanii, który był piekarzem, dziennikarz, poeta i przedsiębiorca… Bowiem nie jest to tak naprawdę film o winie, ale o ludziach, o ich pasji i miłości, o ludziach żyjących, ale i o tych którzy służyli tej ziemi przez wieki i o tych, którzy winiarskie tradycje przywieźli gdzież ze wzgórz Podola.

Jak u siebie

Tak, Lubuskie to nie tylko wino, którego jakość doceniają powoli smakosze i koneserzy, ale miłość, którą winiarze otaczają swoje plantacje, szacunek dla natury rodzącej owoce i dla samego trunku. Do tego znajdziemy tutaj wszystko to, co sprawia, że miłośnicy wina czują się u siebie. Dobre sery, gołąbki w winogronowych liściach i wszechobecny duch winnic, czy to w detalach elewacji starych kamienic, czy w muzeach, skansenach, czy wreszcie wspomnieniach ludzi…
Ruszajmy zatem na winny szlak. Poznajmy winiarzy ze Starej Wsi, którzy jako pierwsi przypomnieli o winiarskiej tradycji regionu i uratowali jeden krzew z powodzi stulecia, odwiedźmy Francuzów, którzy uwierzyli w to, że tutaj może powstawać najlepsze wino i twierdzą, że już wkrótce najlepsze w świecie wino musujące będzie powstawało w Lubuskiem. Przyjrzyjmy się imponującym pałacowym piwnicom i wreszcie poznajmy ludzi, którzy kochają to co robią i czują, że winiarstwo to nie jest tylko jeszcze jedna dziedzina rolnictwa. Że to sztuka, pasja, wiara. Że sięgając po kieliszek z winem najpełniej poznajemy tę pasję i smak regionu.

Trzeci. Czy najlepszy?

To trzeci już film, którego pomysłodawcą i producentem jest „Gazeta Lubuska”. Po typowo historycznych „Wydarzeniach Zielonogórskich” i „Kresach” przyszła pora na współczesność, ale czy tylko? To także film o przeszłości, ale i o przyszłości i wierze. Michał Szymanowicz, tak mówi o pracy nad tym filmem: „Generalnie mam z tym problem. Zwykle gdy odkrywam miejsca naprawdę piękne, takie, które aż zapierają dech w piersiach, mam wielką ochotę zachować je tylko dla siebie i ludzi mi najbliższych. Tutaj mam konflikt motywów, gdyż robiąc ten film, namawiam ludzi, aby w Lubuskie przyjeżdżali i niektóre z tych moich miejsc im podpowiadam. Jestem tym regionem absolutnie zachwycony i to coraz bardziej’.

Internetowa premiera filmu już w piątek 15 listopada o godz. 10.00 na www.polskatoskania.pl

Dariusz Chajewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.