Potencjał turystyczny Krosna Odrzańskiego jest ogromny

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik

Potencjał turystyczny Krosna Odrzańskiego jest ogromny

Łukasz Koleśnik

O potencjale turystycznym Odry oraz o innych atrakcjach dla turystów w Krośnie Odrzańskim rozmawiamy z burmistrzem Markiem Cebulą.

Niedawno pojawiła się informacja, dotycząca kontynuacji budowy przystani rzecznych na Odrze. Zapewne jesteście zadowoleni.
Oczywiście. Przystań w Gostchorzu to nowe możliwości turystyczne, które przyczynią się nie tylko do rozwoju wsi, ale także całej gminy. Ogólnie Odra ma w sobie ogromny potencjał turystyczny. Widać to każdego roku podczas Flisu Odrzańskiego, kiedy wiele statków zabija do portu w Krośnie Odrzańskim czy właśnie do Gostchorza. Dlatego warto inwestować w Odrę. Zresztą nie tylko my tak myślimy. Przecież inne samorządy również budują przystanie przy rzecze. To nasz wspólny projekt.

To jednak nie jedyne atrakcje turystyczne w Krośnie Odrz.?
Tak. Jednym z głównych punktów, który często jest odwiedzany, to Zamek Piastowski. Centrum Artystyczno-Kultularne często organizuje tam ciekawe spotkania, wystawia galerie artystyczne. Sam obiekt dla wielu jest warty obejrzenia. Mamy przeróżne szlaki turystyczne, zarówno piesze jak i rowerowe. Dodatkowo w okresie letnim co roku uruchamiana jest nasza kolejna atrakcja, która cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem, czyli kąpielisko w Łochowicach. Każdego roku wraz z Ośrodkiem Sportu i Rekreacji staramy się doposażać plażę oraz zapewnić jak najwygodniejszy dojazd do naszego jeziora.

Czy planujecie jeszcze w jakiś sposób wpłynąć na turystykę?
Tak, choć są to plany dalekosiężne. Między innymi modernizacja promenady i parku może przyciągnąć kolejnych turystów. W przyszłości zmieni się cała skarpa. Przygotowujemy nawet parking specjalnie dla turystów z widokiem na promenadę oraz Odrę. Załóżmy, że do Krosna przyjadą turyści, którzy akurat trafią na deszczowy dzień. Nic nie będzie stało na przeszkodzie, aby podziwiać widoki zza kierownicy. Zresztą to już się sprawdza w dolnej części miasta, to znaczy w porcie. Słyszałem od wielu osób, że czasami tam podjeżdżają, żeby popatrzeć z samochodu na Odrę oraz porozmyślać. Podobnie będzie w parku. Poza tym szykujemy specjalne punkty widokowe, winiarnię. Cała okolica ulicy Parkowej i Czarneckiego mocno się zmieni. Myślę, że przyciągnie to wielu turystów.

W dolnym mieście również zastanawiacie się nad nową atrakcją turystyczną?
To naprawdę bardzo wstępne plany. W przypadku promenady mamy już projekt, tutaj dopiero rozmawiamy o pomyśle. Chodzi o kościół parafialny im. św. Jadwigi Śląskiej, a dokładniej o wieżę, którą chcielibyśmy udostępnić dla turystów. Wraz z księdzem proboszczem Zbigniewem Samociakiem rozmawiamy o możliwościach. Marzymy o tym od wielu lat. Byłem ministrantem i niejednokrotnie bywałem na szczycie wieży i widok jest niesamowity. Chcemy, aby w naszym kościele wieża została udostępniona dla turystów. Podobnie jest w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie zwiedzające mogą wejść na wieżę katedry. Możliwe, że napiszemy wspólny projekt i będziemy się o to starać, ale są to dopiero wstępne rozmowy.

Nie tylko wieża jest warta uwagi w kościele św. Jadwigi Śląskiej...
Mówimy o organach Sauera. To największy tego typu instrument w Polsce. Niestety nie działają, ale znajdują się w całkiem dobrym stanie. Dzięki temu możemy się zastanowić na odnową tego zabytkowego instrumentu. Chcemy w projekcie połączyć właśnie te dwa elementy: remont organów i przystosowanie wieży dla turystów. Jesteśmy przed szczegółową inwentaryzacją. Mamy wstępną koncepcję, jednak szczegółów sami jeszcze nie znamy. Chęci są jednak bardzo duże.

Łukasz Koleśnik

Co robię?


Żadna tematyka mnie nie odstrasza. Biznes, polityka, sport, reportaże, fotoreportaże, relacje, newsy, historia. Dzięki temu też pogłębiam swoją wiedzę i doskonalę swoje umiejętności.


Największą satysfakcję z pracy mam wtedy, kiedy w jakiś sposób mogę pomóc. Dlatego często opisuję ludzi z problemami, chorych i potrzebujących oraz zachęcam do pomocy. I kiedy uda się pomóc nawet w najmniejszym stopniu, to jest plus. 


Działam głównie na terenie powiatu krośnieńskiego. Obecnie trzymam rękę na pulsie, jeśli chodzi o poszczególne inwestycje w regionie, jak chociażby przygotowywane podniesienie zabytkowego mostu w Krośnie Odrzańskim (Czy zabytkowy most w Krośnie Odrzańskim zostanie podniesiony w tym roku? To coraz mniej prawdopodobne), przyglądam się rozwojowi szpitala w regionie (Zachodnie Centrum Medyczne w końcu kupiło nowy rentgen do szpitala. Budynek w Gubinie doczeka się termomodernizacji).


Jak trafiłem do Gazety Lubuskiej?


W Gazecie Lubuskiej jestem zatrudniony od kwietnia 2015 roku. Wcześniej też pracowałem jak dziennikarz, głównie na terenie Gubina i okolic. Tam stawiałem też swoje pierwsze kroki w zawodzie, poznałem podstawy, złapałem kontakty.


Początkowo nie łączyłem swojej przyszłości z dziennikarstwem. Myślałem o informatyce albo aktorstwie (wiem, spory rozstrzał ;) ). Ostatecznie trafiłem jednak na studia do Wrocławia, gdzie studiowałem na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Poszczęściło mi się i po studiach zacząłem pracę w zawodzie oraz trwam w nim do dziś.


O mnie


Jestem miłośnikiem piłki nożnej oraz koszykówki. Od lat zapalony kibic Borussii Dortmund. Łatwo się domyślić, że w wolnym czasie lubię oglądać mecze, ale nie tylko. Czytam książki. Głównie kryminały lub biografie. Kinomaniak. Oglądam filmy (fan Gwiezdnych Wojen, ale tych starych) i seriale (za dużo by wymieniać). Lubię czasem pobiegać (za rzadko, co po mnie widać ;) ). Tak w skrócie. To tyle :)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.