Leszek Kalinowski

Prezydent: Budujmy, ale nie za swoje!

Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki. Fot. Mariusz Kapała/GL Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki.
Leszek Kalinowski

Choć Janusz Kubicki rządzi miastem od dziesięciu lat, wcale nie jest mu łatwiej niż na początku. Wtedy nie było protestów mieszkańców i ciągłych zmian w... oświacie.

Janusz Kubicki rządzi miastem już trzecią kadencję. Zadomowił się na dobre w swoim gabinecie. Nic dziwnego. Do tej pory nikt tak długo nie zajmował tu miejsca. Jest dres, garnitur... Trzeba dbać o wygląd i kondycję fizyczną, zwłaszcza gdy ma się problemy z kręgosłupem. Stąd droga do pracy bez samochodu to jak terapia. A czasem i tenis, i narty, i pływanie... Miłość do koszykówki mimo upływu lat pozostała. Choć pewnie znacznie większa jest ta do żony Agaty i dwóch synów: Wojciecha i Piotra. Dzięki rodzinie, tej bliższej i tej dalszej, lepiej zna problemy miasta. Jest człowiekiem stąd. Tu się kształcił, tu zdobywał doświadczenie zawodowe.

Czy to klucz do samorządowego sukcesu? Czym zyskał zaufanie mieszkańców, że trzykrotnie wygrał wybory? Zielonogórzanie mówią, że bezpośredniością. Chodził z orkiestrą dudziarską, podawał rękę... Był młody, pełen pomysłów, reklamował się jako menadżer. Obiecał, że miasto się zmieni, że będzie praca i wymarzony basen. Po czterech latach prezydentury znów mieszkańcy powierzyli mu rządy. Chwalili go za to, że dotrzymał słowa i wybudował basen z halą sportową. Wcześniej przez 16 lat poprzednicy nie potrafili tego zrobić. Mieszkańcy byli już zniecierpliwieni. Trzecie wybory pomogło wygrać połączenie miasta z gminą.


Samo powiększenie granic to jednak za mało, zielonogórzanie chcą więcej...

Przede wszystkim dopominają się o obiecane – jeszcze w poprzedniej kampanii wyborczej – 4 tys. nowych miejsc pracy. I nie przekonuje ich optymistyczne nastawienie prezydenta, że bezrobocie najniższe w województwie, że firm w Parku Przemysłowo-Technologicznym coraz więcej. Chcieliby usłyszeć o poważnym inwestorze, który zapewni tysiąc miejsc pracy. Na niekorzyść gospodarza Winnego Grodu działają liczę protesty, których w mieście coraz więcej. I nieważne, czy mieszkańcy sprzeciwiają się woli innych mieszkańców, prywatnego właściciela działki, to i tak winę za złe plany, inwestycje, przypisują władzom miasta. Nie można lekceważyć powstających ruchów społecznych, ich akcji, a przede wszystkim propozycji, z jakimi wychodzą.

Wydaje się, że wciąż szwankuje komunikacja na linii miasto – mieszkańcy. Wielu nieporozumień można by uniknąć, gdyby na czas i we właściwy sposób były przekazywane informacje. Gdy ich brakuje albo są cząstkowe, pojawiają się plotki, które w dobie portali społecznościowych w mgnieniu oka urastają do ogromnych rozmiarów. Ma to zmienić obecnie opracowywany regulamin konsultacji społecznych. Czas pokaże, czy tak się stanie.

Przydałoby się też lepsze porozumienie z radą. To nic, że prezydent ma swój klub radnych – Zielona Razem, że popiera go PO. Dla dobra miasta i jego mieszkańców byłyby wskazane lepsze stosunki z PiS-em i jedynym radnym SLD. Oczywiście uwaga dotyczy obu stron, ale z pewnością poprawie sytuacji nie pomógł fakt, że PiS nie ma swojego wiceprzewodniczącego w radzie. Pewnie niewiele by to zmieniło, ale nie tylko wizerunkowo odniosłoby dobry skutek. I nie chodzi o to, by się nie spierać, ale by robić to na argumenty.

Zdaniem mieszkańców, połączenie miasta z gminą nie zostało odpowiednio wykorzystane, by o Zielonej Górze było głośno w mediach ogólnopolskich. A wiadomo - promocja to podstawa. Tymczasem cała Polska dowiedziała się o sporze prezydenta ze Stanisławą Fórma-nowicz, zwolnioną z pracy i przywróconą do niej przez sąd. I o niepełnosprawności gospodarza miasta, który zabiegał o kartę parkingową...

Co jeszcze zauważają zielonogórzanie? Że prezydent nie o wszystkim powinien sam decydować. Domagają się architekta i miejskiego plastyka

Ale zauważają też sprawy, które udaje się przeprowadzić, a nie jest to łatwe. Prezydentowi na pewno nie można odmówić zaangażowania w sprawy miasta. Zależy mu na jego rozwoju i pozyskaniu pieniędzy. Od początku rządów podkreśla: róbmy, ale nie za swoje. Bo po co wydawać miejskie fundusze, gdy można je pozyskać z państwowej czy unijnej kasy? Dzięki temu można np. wyremontować znacznie więcej dróg. Wiele z nich zostało już zmodernizowanych, co też zauważają mieszkańcy. Choć potrzeb dużo więcej.

Plusem na pewno jest Centrum Nauki Keplera, które ściąga do miasta nie tylko młodych z całego regionu. Prezydent obiecuje, że pozyska co najmniej 1 mld zł. I nie jest to bajka, bo sam projekt związany z elektrycznymi autobusami to 260 mln zł. Do tego Zintegrowane Inwestycje Terytorialne, 100 mln zł z bonusa połączeniowego, pieniądze na rewitalizacje parków, obszarów zdegradowanych, remonty dróg, termomodernizacje obiektów oświatowych... Jego współpracownicy mówią o nim, że jest pracoholikiem. Ale też, że czasem zbyt emocjonalnie podchodzi do sprawy i za bardzo się denerwuje. Dodają, że ma poczucie humoru i... węża w kieszeni. To jednak miastu wychodzi raczej na dobre.

Leszek Kalinowski

Jestem dziennikarzem działu informacyjnego. W "Gazecie Lubuskiej" pracuję od 1991 roku. Najczęściej poruszam tematy związane z Zieloną Górą i oświatą (przez lata prowadziłem strony dla młodzieży "Alfowe bajerowanie" - pozdrawiam wszystkich Alfowiczów rozsianych dziś po świecie). Z wykształcenia jestem magistrem filologii polskiej. Ukończyłem też dziennikarstwo oraz logopedię, a także podyplomowe studia "Praktyczne aspekty pozyskiwania funduszy unijnych".


Dziś zajmuje sie sprawami, dotyczącymi Zielonej Góry i regionu, zwłaszcza interesuja mnie tematy, związane z: 


- budową Centrum Zdrowia Matki i Dziecka, 


https://gazetalubuska.pl/jak-zmienia-sie-centrum-zdrowia-matki-i-dziecka-w-zielonej-gorze-kiedy-zakonczenie-prac/ar/c1-14995845


- rozwojem Uniwersytetu Zielonogórskiego, w tym m.in, medycyny, 


https://gazetalubuska.pl/zielona-gora-mistrzostwa-polski-w-szyciu-chirurgicznym-studentow-medycyny-zdjecia-wideo/ar/c1-14620323


- rozbudową Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze, 


https://gazetalubuska.pl/ale-sie-dzieje-w-szpitalu-uniwersyteckim-zobacz-jak-sie-zmieniaja-rozne-obiekty/ar/c14-15111792


- inwestycjami oświatowymi i poziomem nauczania w szkołach, 


https://gazetalubuska.pl/egzamin-osmoklasisty-z-jezyka-polskiego-za-nami-zobacz-jak-bylo/ar/c5-15028564


- komunikacją miejską i elektrycznymi autobusami. 


https://gazetalubuska.pl/zobacz-jak-zmienia-sie-centrum-przesiadkowe-zdjecia/ga/13729844/zd/32684686


W wolnej chwili lubię popływać, jeździć na rowerze, obejrzeć spektakl teatralny, posłuchać koncertu, zwiedzać mało znane miejsca, poznawać nowych ludzi, od których czerpię wiele pozytwynej energii. 


 

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.