Sylwia Arlak

Protesty i zamieszki po egzekucji skazańców

Sylwia Arlak

Egzekucja na 47 skazanych za działalność terrorystyczną wywołała falę protestów w świecie islamu. Oburzenia nie kryje też szef ONZ.

Wśród sobotnich skazańców znalazł się m.in. popularny szyicki duchowny szejk Nimr al-Nimr. Przeciwko jego egzekucji protestowali nie tylko szyici na wschodzie Arabii Saudyjskiej, ale też tłumy w Bahrajnie, Iranie i Indiach. Demonstranci wdarli się do ambasady saudyjskiej w Teheranie. Zanim policji udało się usunąć ich z budynku, zdążyli wywołać pożar w jego pomieszczeniach. Manifestanci zaatakowali także konsulat saudyjski w Maszhad w południowo-zachodniej części Iranu.

Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon potępił egzekucję więźniów i prosi o zachowanie spokoju i powściągliwości. Koreańczyk wielokrotnie apelował do saudyjskich władz o złagodzenie wydanych przez nich wyroków śmierci. Większość straconych terrorystów była odpowiedzialna za przeprowadzenie serii ataków w latach 2003–2006 oraz za szyickie protesty przeciwko saudyjskim władzom. W sobotę zabito w sumie 47 terrorystów, w tym jeden z liderów Al-Kai¬dy w Arabii Saudyjskiej Faris al-Zahrani i Nimr al-Nimr.

Jak przypomina Agencja Reutera, szejk Al-Nimr został aresztowany przez saudyjskie władze w 2012 r. Dwa lata później skazano go na karę śmierci za nieposłuszeństwo wobec króla, podważanie jedności narodowej i zbrojny atak na siły bezpieczeństwa. Sam nie zaprzeczał zarzutom o charakterze politycznym, podkreślając, że nigdy nie nawoływał do przemocy i nie miał dostępu do broni.

Egzekucję potępiło również MSZ Iranu. Tuż po ścięciu szyickiego duchownego do protestów doszło też w Bahrajnie. Niezadowoleni demonstranci wzywali obywateli do organizowania podobnych wystąpień w całym kraju. Kiedy podczas jednego z nich tłum zaczął zachowywać się wyjątkowo agresywnie, policja użyła gazu łzawiącego. Już po ogłoszeniu wyroku, w październiku zeszłego roku, wiceminister spraw zagranicznych Iranu Hossein Amir Abdollahian ostrzegał Arabię Saudyjską, że słono zapłaci za egzekucję Al-Nimra. W podobnym tonie wypowiedział się teraz rzecznik irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych Dżaber Ansari. – Egzekucja takiej osobistości jak szejk Al- Nimr, który jedynie działał politycznie i religijne na rzecz swojego państwa, wskazuje na brak mądrości i odpowiedzialności - podkreślał Ansari.

W lutym 2014 r. władze w Rijadzie mocno zaostrzyły kary za działalność terrorystyczną i ekstremistyczną. W minionych 12 miesiącach w kraju ścięto 153 osoby. Do wykonania wyroku dochodzi zawsze na placu Deera w centrum miasta, w obecności licznych gapiów.

Sylwia Arlak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.