Przedstawiciele opozycji: Wiemy, że PiS może nas podsłuchiwać

Czytaj dalej
Fot. Piotr Smolinski
Maciej Dejamaciej.deja@polskapress.pl

Przedstawiciele opozycji: Wiemy, że PiS może nas podsłuchiwać

Maciej Dejamaciej.deja@polskapress.pl

Po wejściu w życie noweli ustawy o policji i służbach specjalnych posłowie opozycji mają świadomość, że ich rozmowy mogą być na podsłuchu

Poprawki do obowiązującej ustawy zakładają zwiększenie uprawnień służb do stosowania podsłuchów i inwigilowania internetu. Nowela ustawy o policji i służbach specjalnych uchwalona w grudniu upoważnia m.in. policję, ABW, CBA, Żandarmerię Wojskową i Agencję Wywiadu do stosowania kontroli operacyjnej aż do 18 miesięcy. Posłowie PiS tłumaczyli, że takie rozwiązania są niezbędne w perspektywie aktualnych zagrożeń bezpieczeństwa, choćby związanych z terroryzmem.

- To kłamstwo, w Polsce nie ma zagrożenia terrorystycznego. Jest za to zagrożenie panem Ziobrą, Macierewiczem czy Kaczyńskim - przekonuje Stefan Niesiołowski. Poseł PO (startował do Sejmu z lubuskiej listy) twierdzi, że choć treść jego rozmów telefonicznych w niczym nie przyda się rządzącym, sama świadomość, że może być podsłuchiwany, nie jest przyjemna. - Siłą rzeczy nie wprowadzam pewnych wątków do rozmowy - zaznacza Niesiołowski. Poseł PO nie potrafił jednak odpowiedzieć, dlaczego, mimo uznania przez Trybunał Konstytucyjny za sprzeczną z konstytucją, podobna ustawa nie została zmieniona przez poprzedni rząd. - Wiele rzeczy nie zostało zrobionych - podsumowuje.

Do bycia podsłuchiwanym przez innych przywykł Janusz Korwin-Mikke, który podkreśla, że w obecnym ustroju jest zdecydowanie więcej podsłuchów niż za komuny. - Władza ma prawo wiedzieć, co robią ludzie, ale nie ma prawa tego wykorzystywać. Obawiam się, że PiS po to zapewnił sobie tę broń, by ją wykorzystać - mówi europoseł i lider partii KORWiN. - W naszym państwie czuję się nieustannie inwigilowany - przekonuje rzecznik prasowy i poseł klubu Kukiz’15. Jakub Kulesza zwraca uwagę, że uprawnienia, które mają służby, nie wpływają korzystnie na wolności obywatelskie. - Kto rezygnuje ze swoich podstawowych praw na rzecz chwilowego bezpieczeństwa, nie będzie miał ani jednego, ani drugiego - uważa Kulesza.

Źródło: AIP/Agencja Informacyjna Polskapresse

Maciej Deja

Maciej Dejamaciej.deja@polskapress.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.