Przepłynęli przez ocean, żeby rozpocząć misję w naszym kraju

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała
Michał Kurowicki

Przepłynęli przez ocean, żeby rozpocząć misję w naszym kraju

Michał Kurowicki

Najpierw na ogromnym transportowcu przez Atlantyk. Potem 700 kilometrów w cztery dni przez Niemcy. I wreszcie są u nas! W czwartek, 12 stycznia, kolumna wojsk USA przekroczyła granicę w Olszynie

– Nie spodziewałem się takiego mrozu i śniegu! – śmiał się sierż. Jasmin Davis z Teksasu, który dosłownie trząsł się z zimna. Jest jednym z 4 tys. amerykańskich żołnierzy, którzy będą stacjonować w Polsce, w garnizonach w Żaganiu i Skwierzynie w Lubuskiem oraz Świętoszowie i Bolesławcu na Dolnym Śląsku. W czwartek punktualnie o godz. 10 kolumna pojazdów armii USA przekroczyła granicę Polski w Olszynie. Żołnierze amerykańscy jechali do nas przez ostatnie cztery dni, z niemieckiego portu w Bremerhaven. Na ich przyjazd czekało ponad 60 dziennikarzy z całego świata i kilkunastu okolicznych mieszkańców.

Jako pierwszy z kolumny na naszej ziemi pojawił się pojazd kołowy Humvee. Do 
przedniej szyby miał przyczepione dwie flagi – niemiecką i amerykańską. Zaraz po przekroczeniu granicy flagę niemiecką symbolicznie zastąpiono polską. Cały amerykański konwój składał się z 24 pojazdów. Wśród nich wyróżniała się ogromna cysterna z wodą pitną. Amerykanie prosto z granicy udali się w kierunku Żagania.

– Nie spodziewałem się takiego mrozu i śniegu – śmiał się sierżant Jasmin Davis z Teksasu

Przed głównym wjazdem do żagańskich koszar o godz. 11.15 zorganizowano oficjalne powitanie armii USA w naszym kraju. We wspólnej defiladzie wzięło udział po 50 żołnierzy polskich i amerykańskich. Odegrano hymny obu państw. Żołnierzy z USA przywitał gen. dywizji Jarosław Mika, dowódca 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej. Przemawiał też burmistrz Daniel Marchewka. 
– W imieniu 3. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej wojsk USA dziękuję za ciepłe przyjęcie w Polsce – mówił pułkownik Christopher Norrie, dowódca amerykańskiej brygady.

Po zakończeniu uroczystości, amerykańscy żołnierze chętnie rozmawiali z dziennikarzami. Wśród nich był pochodzący z Bytomia sierżant Tomasz Sobota, który przed laty otrzymał w Polsce zieloną kartę i wyjechał do USA.

– Osoba, która posiada zieloną kartę, może wstąpić do armii USA – tłumaczył nam Sobota. – Zdecydowałem się na ten krok, bo tylko ja wygrałem taką kartę, a żona z dzieckiem musiała zostać w Polsce. Natomiast jako członek armii mogłem ściągnąć rodzinę do Ameryki. Po latach muszę przyznać , że jestem bardzo zadowolony ze służby w armii USA.

Obok niego stała szeregowa Anna Zilka z małej miejscowości pod Pittsburgiem. Przyleciała do Żagania kilka dni temu bezpośrednio ze Stanów Zjednoczonych. – Jestem w Polsce po raz pierwszy, ale bardzo mi się u was podoba – mówiła. – Przyjechałam jako część wojsk wsparcia innych jednostek. Zostaję w Żaganiu do października.

Podczas uroczystości powitania armii USA nie zabrakło mieszkańców Żagania. Obecni na miejscu przedstawiciele ambasady USA rozdawali im amerykańskie flagi. Jedną z takich flag dostał Mateusz Mysiak, który na defiladę przyszedł z Darią Kusą i malutką sześcioletnią Mają. – Mieszkamy dosłownie obok koszar i chcieliśmy zobaczyć amerykańskich żołnierzy i ich czołgi – mówił M. Mysiak. – Muszę przyznać, że nowoczesny sprzęt robi duże wrażenie.

Michał Kurowicki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.