Przystanki w centrum Gorzowa mogą być problemem dla mieszkańców. Nie widać stopnia peronu

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski

Przystanki w centrum Gorzowa mogą być problemem dla mieszkańców. Nie widać stopnia peronu

Jarosław Miłkowski

Starsza kobieta spadła z peronu tramwajowego koło katedry, bo nie dostrzegła, że jest tam schodek. Czytelnik Robert Mazur i „Gazeta Lubuska” mają pomysły na poprawę bezpieczeństwa.

- Z tymi peronami jak najszybciej trzeba coś zrobić. Ja sam już kilka razy widziałem, jak wywracały się na nich osoby, ale w środę to jedna pani upadła na twarz. Dosłownie. Aż musiała przyjechać karetka. Ja sam też o mały włos się kiedyś nie przewróciłem - mówi nam Robert Mazur, nasz Czytelnik z os. Widok. W środę 16 grudnia był świadkiem, jak starsza gorzowianka wywróciła się, bo nie zauważyła że peron tramwajowy koło katedry ma uskok.
- Te perony trzeba jakoś zabezpieczyć. Może zamontować jakieś barierki, może pomalować w żółto-czarne pasy, jak to się robi w przypadku schodów - na pewno trzeba coś zrobić. Nie czekajmy do tragedii - mówi pan Robert.

Schodek na kilkanaście centymetrów

Wyniesione przystanki tramwajowe w centrum miasta są dwa. Jeden jest na wysokości tablicy z nekrologami przy katedrze. Drugi - na wysokości sklepu Ukrainoczka. O ile po bokach prowadzą do nich łagodnie nachylone podjazdy-podejścia, o tyle za każdą z wiat jest kilkunastocentymetrowy schodek. Podobnie jak cały chodnik, jest w jasnych kolorach. Zdarza się więc, że różnicy poziomów nie dostrzegają nawet osoby z dobrym wzrokiem.

- Sprawą tych przystanków już się zajmujemy. Nawiązujemy kontakt z projektantem, aby mógł wskazać rozwiązania, które można tutaj zastosować - mówił nam wczoraj Wiesław Ciepiela, rzecznik urzędu miasta.
- To my proponujemy, by tuż przy schodku na tyłach przystanku postawić niewielkie np. cementowe doniczki z kwiatkami. Mieszkańcom brakuje zieleni w ścisłym centrum miasta. Załatwi się dwie sprawy za jednym razem - zaproponował nasz dziennikarz.
- To ciekawe rozwiązanie. Rozważymy je - odpowiedział Ciepiela.

Jak najmniej schodków?

Przeszkody architektoniczne na ulicach w centrum Gorzowa to temat, na który zwracają uwagę gorzowianie. Jeszcze w trakcie przebudowy ul. Sikorskiego często dochodziło do upadków w rejonie skrzyżowania z ul. Garbary. Tuż za rogiem budynku, w którym jest bank, był schodek, którego nie zauważało wielu przechodniów. Został jednak zniwelowany.
Łagodne podjazdy oraz niewysokie schodki zbudowano też na deptaku ul. Sikorskiego do znajdujących się tutaj sklepów i lokali gastronomicznych. Niepełnosprawni Czytelnicy zwracają jednak uwagę, że zapomniano o tym w innych rejonach ul. Sikorskiego. Miasto szuka więc rozwiązania sytuacji.

By tego problemu uniknąć na przebudowywanej właśnie ul. Chrobrego, specjalnie został zmieniony projekt. Aktualnie trwa już budowanie łagodnych podjazdów do lokali, które są na wysokości Kwadratu.

Jarosław Miłkowski

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ogórek

Urzędnicza bezmyślność i indolencja. Co jak budowali to urzędasy nie widziały? Teraz szukają rozwiązania. Zaraz będą szukać winnego, najpewniej wykonawcy, a ten zrobił zgodnie z projektem. Teraz to czyn noworoczny urzędników i poprawiać fuszerkę.

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.