Rzemiosło potrzebuje pomocy. Brakuje chętnych do prowadzenia usług, a jak są, to mają wiele problemów

Czytaj dalej
Fot. Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak

Rzemiosło potrzebuje pomocy. Brakuje chętnych do prowadzenia usług, a jak są, to mają wiele problemów

Eliza Gniewek-Juszczak

Za wysokie koszty pracy, skomplikowany system fiskalny, ciągle zmieniające się przepisy to trapi lubuskich rzemieślników. Pomocą ma służyć Polski Inkubator Rzemiosła. Powstanie jeszcze w tym roku w ministerstwie rozwoju.

Kiedy w Nowej Soli zmarł zegarmistrz Roman Kopeć przez prawie cztery miesiące jego zakład był nieczynny. – Powstał problem. Nie było komu wymieniać baterii w zegarkach. Niektórzy sami zabierali się za ich naprawę. Powstało dużo uszkodzeń – wspominał na łamach „GL” Remigiusz Aksentowicz, który przejął miejsce i godzi obowiązki zawodowe na Uniwersytecie Zielonogórskim z zamiłowaniem do zegarów.

Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Eliza Gniewek-Juszczak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.